tapir

Pozamuzyczne tematy...
Awatar użytkownika
alexcure
Paris
Posty: 3744
Rejestracja: środa, 22 maja 2002, 21:16
Lokalizacja: Flo
Kontakt:

walka z konwencjami

Post autor: alexcure » czwartek, 27 czerwca 2002, 14:52

Tapirowanie ... ważne, jest żeby mimo wszystko walczyć z konwencjami ... Jasne, że tapirowanie jest jedną z form walki z chorym, nie uzdrowionym (not cured) światem, ale można to robić na szereg różnych innych sposobów. Mnie się jak dotąd udaje (spory nawet zasięg) .... W kwestii włosów, może mam łatwiej, bo mam takie włosy, że nie trzeba ich tapirować, wystarczy nie czesać.... Ale walkę, myślę, ze warto toczyć... nie jest to walka z wiatrakami ....efekty jakieś są ... warto również przynajmniej po to, żeby się lepiej czuć ... i przeżyć ten głupi wzrok skierowany na siebie, hehe ... To może być nawet zabawne, kiedy się ludzie patrzą na ciebie z takim głupim wyrazem twarzy (jacy to ONI nie są w porządku, a TY jesteś gupim chorym stworzeniem etc). Fajnie jest potem wspominać sobie takie sytuacje ... (cheche)....

Awatar użytkownika
Mary_Poole
Faith
Posty: 372
Rejestracja: piątek, 14 czerwca 2002, 12:26
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Szczecinek\Toruń
Kontakt:

Post autor: Mary_Poole » poniedziałek, 16 sierpnia 2004, 21:41

Ja podobnie jak alexcure się nie czesze;)

A czerwoną szminke mam! Zdarza mi się użyć, ale u mnie sprawa wygląda trochę inaczej niż u kolegów. Podobnie z czarnym makijażem oczu;)

Jednak nie zdecydowałabym się na tapira włosów. To jednak niszczy je, a ja je lubie;) Może na jakimś zlocie. Wiem, że jak w końcu będzie ustalona dokładna data koncertu to się nie czesze przez tydzień, a co! :lol:
How many times must I say: "I'm not sorry"?

Awatar użytkownika
s'the figurehead
Disintegration
Posty: 2071
Rejestracja: niedziela, 23 maja 2004, 12:32
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bóg wie gdzie...

Post autor: s'the figurehead » poniedziałek, 16 sierpnia 2004, 22:13

Zabiorę głos, bo to taki słodki temat. :wink:
Na poczatku lat 90., kiedy zacząłem na dobre przesiąkać cure-manią, bardzo często tapirowalem włosy, choć na poczatku szło mi to dośc opornie, ale to ze względu na... technikę i środki. Używałem cukru, mydła, lakieru, żelu i wszelakich specyfików dostępnych w toaletce mamy, ale to nie było to.
Dopiero, gdy poznałem innego kjura z osiedla (pozdrawiam Cię Manias-może kiedyś to przeczytasz...), skumałem w czym tkwi istota. Włosy jeden, dwa dni po umyciu i trochę lakieru lub pianki(ostatecznie mydła), plus grzebień. I tyle.
Co do otoczenia, nie było większych problemów. W tamtym czasie, wciaż czymś normalnym byly takie ekstrawagancje. W szkole, również bez kłopotów. Nauczyciele po prostu śmiali sie, że znów wsadziłem przed wyjściem palce do kontaktu... To były fajne czasy. Punki( irokezy); metale ( długie baty ); depeszowcy (podgoleni z grzywką i buty z blachą), no i skini(wiadomo...).
Wszystko było takie normalne, otwarte i szczere...
A dzisiaj? No cóż, przyznam, że tapiruję włosy okazjonalnie , ( koncerty, imprezy, nastrój chwili, silna potrzeba... ).


:oops:

Awatar użytkownika
cyjanek
Concert - The Cure Live
Posty: 1259
Rejestracja: poniedziałek, 18 sierpnia 2003, 23:23
Numer gadu-gadu: 1882016
Lokalizacja: z kartonowego pudełka [krk]

Post autor: cyjanek » poniedziałek, 16 sierpnia 2004, 22:17

tapir.. owszem, nosze. ;) od pewnego czasu nawet codziennie. wlosy mam, na szczescie dla rodzicow itd., raczej krotkie [zwiazac sie da, ale z warkoczem gorzej:P] totez efekt nie jest jakis szczegolnie przerazajacy, rodzicow bardziej irytuje moj kjurowy makijaz - ale powoli zaczynaja rozumiec ze to komplet z tapirem i czarnym lakierem do paznokci.

niestety po wakacjach ide do nowej szkoly i chyba bedzie trzeba troche z imidzem przystopowac, przynajmniej na poczatku. powiedzcie mi ze w nowej szkole beda inni tacy pojebani jak ja ;___;
.

Awatar użytkownika
VELVETPILL
The Head On The Door
Posty: 1110
Rejestracja: piątek, 31 października 2003, 21:05
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Innsmouth
Kontakt:

Post autor: VELVETPILL » poniedziałek, 16 sierpnia 2004, 22:24

haiaw pisze:tak sobie czytam, i mnie naszla ochota na taka fryzure...
tylko jeden problem....jaki jest przepis na ladnego tapirka? :)
Pozwolę sobie wkleić opis znaleziony na pewnej stronie o The Cure:
"Robert miał różne "dziwne rzeczy na głowie" i często nas zaskakiwał jednakże najbardziej chyba popularną Jego fryzurą stała się ta w stylu EDWARDA NOŻYCORĘKIEGO. Jak może zauważyliście Robert nie ma równo podzielonych włosów na głowie. Przedział jest bardziej po prawej stronie głowy tak więc "zarzucone" są one z prawej na lewą.
Czego potrzebujemy?
GELU(żelu) o dobrej i klejistej konsystencji lecz nie polecam tego SUPER-MOCNEGO - O'LOREAL ,gdyż z włosów zrobi się jeden wielki zlepek. Ja często używam TAFT-a - SUPERMOCNY UTRWALAJĄCY - jest dobry i fajnie się "układają" włosy :-)
Zanim przystąpimy do modelowania polecam umyć głowę mydłem wtedy nasze włosy staną się bardziej takie twarde ,następnie rozprowadzamy żel pomiędzy włosy i czekamy aż obeschną.
Teraz potrzebny nam będzie grzebień (najlepiej żeby odległość między ząbkami była mała) , bierzemy garść włosów i zaczynamy tapirować. Jeśli ktoś nie wiem ,co to znaczy tapirować to proszę: ująć garść włosów ; grzebień wsadzić pomiędzy włosy i poruszamy do dołu i go góry tak żeby powstawał "kołtun" :-)
Pamietajmy ,że należy natapirować całą głowę i nie zapomnijcie o tyle głowy ,bo jest ona ważna :-) .
Gdy już uzyskamy efekt kołtuna ,i starzy nas nie zakatrupią wcześniej, odzielamy włosy: większą część na lewo ,mniejszą na prawo :-) ...no i co podobacie się sobie ?"


Ja tam chyba nie wyglądałbym fajnie w długich włosach. Zapuszczałem już dwa razy i dwa razy ścinałem bo... nie miałem do nich cierpliwości. No i wystarcza mi, że zarzuce na siebie T-shirt z Robem, czarne ciuszki, czarne paznokcie i plecak z naszywą Cure.
Jakieś 5 lat temu (w szkole sredniej byłem) przyczerniałem oczy i lekko czerwieniłem usta szminką. Ale "mi przeszło". Choć wiem, że jak pojadę na koncert (a to juz wkrótce) na pewno się umaluję :)
Obrazek

Awatar użytkownika
WITKACY
Pornography
Posty: 511
Rejestracja: poniedziałek, 15 marca 2004, 22:20
Numer gadu-gadu: 0
Kontakt:

Re: gzebieniom papa

Post autor: WITKACY » poniedziałek, 16 sierpnia 2004, 22:26

alexcure pisze:nie trza wiele .... ja tam się po prostu nie czeszę ....heheh
pozdro, : )))
he he! ja też się nigdy nie czeszę - no chyba, że po myciu włosów :lol:
„Jeśli cię nic nie swędzi i nie zanadto boli,
nie miej pretensji żadnej do najsroższej doli.”
http://www.witkacy.republika.pl

Awatar użytkownika
cyjanek
Concert - The Cure Live
Posty: 1259
Rejestracja: poniedziałek, 18 sierpnia 2003, 23:23
Numer gadu-gadu: 1882016
Lokalizacja: z kartonowego pudełka [krk]

Post autor: cyjanek » poniedziałek, 16 sierpnia 2004, 22:37

s'the figurehead pisze:Używałem cukru, mydła, lakieru, żelu i wszelakich specyfików dostępnych w toaletce mamy, ale to nie było to.

ja uzywam tylko jednego specyfiku do podtrzymywania tapiru. nazywa sie to "guma do kreatywnej stylizacji włosów".. firmy chyba joanna, kosztuje kolo 6zl, pachnie owockami, jest niesamowicie geste i baaardzo dobrze trzyma. troche sie czasem trzeba naszukac w drogeriach, ale jaka satysfakcja!:P
.

Awatar użytkownika
ont
Seventeen Seconds
Posty: 288
Rejestracja: piątek, 2 lipca 2004, 11:14
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: ont » wtorek, 17 sierpnia 2004, 17:08

Taaak.. raz spróbowałem tapirowania, tak na próbe, tylko grzebieniem... Kojarzycie jak wyglądała wiedźma z filmu Robin Hood - faceci w rajtuzach (Latryna sie nazywała?).. mniej więcej do niej się upodobniłem i z tapira zrezygnowałem :>

Awatar użytkownika
draoi
Faith
Posty: 368
Rejestracja: czwartek, 7 sierpnia 2003, 16:00
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post autor: draoi » wtorek, 17 sierpnia 2004, 18:19

mnie tez sie kilka razy zadarzylo.....
raz pojechalem tak na lotnisko do Krakowa odebrac moja mame....
ludzie kompletnie na mnie nie zwracali uwagi... za to miny mojej mamy do konca zycia nie zapomne... :)
teraz mam dlugie i tez mi sie ich czesac nie chce
but now the sun shines cold
and all the sky is grey
the stars are dimmed by clouds and tears
and all i wish is gone away

Awatar użytkownika
s'the figurehead
Disintegration
Posty: 2071
Rejestracja: niedziela, 23 maja 2004, 12:32
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bóg wie gdzie...

Post autor: s'the figurehead » wtorek, 17 sierpnia 2004, 21:40

drimm pisze:
s'the figurehead pisze:Używałem cukru, mydła, lakieru, żelu i wszelakich specyfików dostępnych w toaletce mamy, ale to nie było to.

ja uzywam tylko jednego specyfiku do podtrzymywania tapiru. nazywa sie to "guma do kreatywnej stylizacji włosów".. firmy chyba joanna, kosztuje kolo 6zl, pachnie owockami, jest niesamowicie geste i baaardzo dobrze trzyma. troche sie czasem trzeba naszukac w drogeriach, ale jaka satysfakcja!:P
Hmm... Nie słyszałem o tym wynalazku. Ciekawe. Jak gdzieś znajdę, przetestuję. Dzięki za podpowiedź. :roll:

Awatar użytkownika
raining
Faith
Posty: 353
Rejestracja: wtorek, 22 lipca 2003, 22:08
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: raining » wtorek, 17 sierpnia 2004, 21:50

:lol: nie moglam sie powstrzymac przed poszukaniem tegoż wynalazku:
guma do kreatywnej stylizacji włosów
calkiem fajne!

Awatar użytkownika
s'the figurehead
Disintegration
Posty: 2071
Rejestracja: niedziela, 23 maja 2004, 12:32
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bóg wie gdzie...

Post autor: s'the figurehead » wtorek, 17 sierpnia 2004, 22:00

raining pisze::lol: nie moglam sie powstrzymac przed poszukaniem tegoż wynalazku:
guma do kreatywnej stylizacji włosów
calkiem fajne!
Rewelacja! No i ta cena. Joanna jest naprawdę tania... :lol:

Awatar użytkownika
raining
Faith
Posty: 353
Rejestracja: wtorek, 22 lipca 2003, 22:08
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: raining » wtorek, 17 sierpnia 2004, 22:07

niesamowite ze zajmujemy sie takimi sprawami :wall: :lol: ale w kazdym razie to calkiem przydatne, dzieki drimm :lol:

Awatar użytkownika
cyjanek
Concert - The Cure Live
Posty: 1259
Rejestracja: poniedziałek, 18 sierpnia 2003, 23:23
Numer gadu-gadu: 1882016
Lokalizacja: z kartonowego pudełka [krk]

Post autor: cyjanek » wtorek, 17 sierpnia 2004, 22:15

cala przyjemnosc po mojej stronie <:

7,20? ja kupilam za jakies 5,60. czyzby popyt wzrosl tak gwaltownie ze momentalnie podbito cene?
.

abstraktus
Easy Cure
Posty: 10
Rejestracja: czwartek, 22 stycznia 2004, 17:41
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Przemyśl
Kontakt:

Post autor: abstraktus » wtorek, 17 sierpnia 2004, 23:16

ja tylko chciałem delikatnie tu zaznaczyć, że tapir nie był wynalazkiem Roberta Smitha :))) i strasznie mnie onegdaj wkurzało jak ktoś mnie nazywał "kjurowcem" przez wzgląd na moje ufryzowanie. Niekórzy napewno będa wiedzieć o co chodzi ;-)

ODPOWIEDZ