kulinaria

Pozamuzyczne tematy...
Awatar użytkownika
alexcure
Paris
Posty: 3744
Rejestracja: środa, 22 maja 2002, 21:16
Lokalizacja: Flo
Kontakt:

kulinaria

Post autor: alexcure » piątek, 2 lipca 2004, 11:06

myślałam o założeniu takiego wątku, jednak dpopiero Ewa (nasza forumowiczka) spowodowała tą akcję :wink: , kiedy wysłała mi dwa przepisy na prv, oto one:

ZUPA BELWEDERSKA
1 kg pieczarek
1 kg mięsa mielonego (gotowe)
0,5 kg marchwi
2 pory ( białe końcówki)
1 seler średni
2 pietruszki
2 serki topione śmietankowe ( kostka)
0,5 kubka śmietany 30 %

Pieczarki pokroić w grubsze plasterki, przesmażyć na patelni, wrzucić do dużego garnka.
Mięso mielone przesmażyć na patelni, wrzucić do pieczarek.
Marchewkę pokrojoną w półtalarki przesmażyć na patelni, wrzucić do przesmażonych produktów.
Pory pokroić w półtalarki, przesmażyć na patelni, wrzucić do garnka.
Pietruszkę i seler zetrzeć na tarce jarzynowej, na grubych oczkach, wrzucić do garnka.
Jeżeli jest już wszystko w garnku, zalać ciepłą wodą
10 cm ponad produkty. Gotować 0,5 godz. Następnie w osobnym garnku rozpuścić w śmietanie te dwa serki topione (na wolnym ogniu). Rozpuszczone serki wlać do zupy. Doprawić do smaku. Całość można posypać pietruszką. Podawać z bagietką posmarowaną masłem czosnkowym.


Sernik z serków homogenizowanych

Produkty:
8 jaj,
6 serków homogenizowanych o smaku waniliowym ( opakowania po 180 g),
1 szklanka cukru pudru,
1 cukier waniliowy,
1 budyń waniliowy (na ¾ litra mleka najlepiej z DELECTY),
1 masło roślinne,
3 paczki herbatników,
1 łyżeczka proszku do pieczenia,
100 g rodzynek.

Sposób przygotowania:
Oddzielić żółtka od białek. Żółtka utrzeć z cukrem pudrem, cukrem waniliowym i masłem. Dodać serki waniliowe, wymieszać. Wsypać budyń i proszek do pieczenia, wymieszać. Ubić pianę z białek ( można dodać szczyptę soli, lepiej będą się ubijać). Delikatnie połączyć pianę z masą serową. Wsypać rodzynki wcześniej namoczone w gorącej przegotowanej wodzie i delikatnie wymieszać. Wysmarować blachę margaryną lub masłem roślinnym i wyłożyć dno herbatnikami. Masę serową wylać na herbatniki. Piec w rozgrzanym piekarniku w temperaturze 200 º C około 55 minut.
SMACZNEGO!


Przy czym dziś upiekłam pyszniunie ciasteczka i postanowiłam podzielic sie z wami przepisem, trza tutaj dbac o ducha i o ciało:)


Ciasteczka orzechowe

52 dag orzechów włoskich
52 dag cukru
4 białka

orzechy obrac z łupinek, pokruszyć (najlepiej wałkiem do ciasta, ale nie mielić), cukier z białkami ubić, wymieszac wszystko, zrobić małe kuleczki, upiec:))) Smacznego.


mam nadzieje, ze watek zostanie odebrany pozytywnie:)

Awatar użytkownika
AgentCooper
Concert - The Cure Live
Posty: 1284
Rejestracja: niedziela, 6 lipca 2003, 12:40
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: AgentCooper » piątek, 2 lipca 2004, 11:09

mniam, mniam.....ja odbieram bardzo pozytywnie, ale jako odbiorca a nie wykonawca ;)

Awatar użytkownika
alexcure
Paris
Posty: 3744
Rejestracja: środa, 22 maja 2002, 21:16
Lokalizacja: Flo
Kontakt:

Post autor: alexcure » piątek, 2 lipca 2004, 11:10

jak znów będziecie przejezdżali przez moją miescinkę, to daj wcześniej znac i odwiedźcie mnie w końcu, upieke coś:)

Awatar użytkownika
FranekTeleranek
Faith
Posty: 411
Rejestracja: sobota, 6 marca 2004, 18:34
Numer gadu-gadu: 0

Post autor: FranekTeleranek » piątek, 2 lipca 2004, 11:22

uffff jedyne co potrafie zrobić w kuchni o prócz kanapek to jajecznica i wode zagotować

Awatar użytkownika
frankenstein
Concert - The Cure Live
Posty: 1394
Rejestracja: piątek, 24 maja 2002, 09:45
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Warszawa - miasto zmartwychwstałe

Post autor: frankenstein » piątek, 2 lipca 2004, 11:37

Moja ulubiona ostatnio, szybka w przygotowaniu pasta

Potrzebujemy:
makaron (wstążki, rurki, kolanka itp.)
pomidory
ser typu brie czy camembert (albo i jeden i drugi)
czosnek
bazylia

Wszystkiego spokojnie można dać po prostu na oko.

Gotujemy makaron
Kroimy w kostke 2-3 świeże pachnące pomidory bez skórki
Także w kostkę (ok. 1cm) kroimy ser(y) - dwa opakowania, 200-300 gram
Rozgniatamy 2 ząbki czosnku.

I teraz uwaga:
- ugotowany (z łyżką oleju/oliwy) makaron odcedzamy i NIE hartujemy wodą, a po odcieknięciu wrzucamy z powrotem do tego samego garnka,
- do gorącego makaronu wrzucamy pokrojone pomidory i ser i zgnieciony czosnek, do tego trochę soli do smaku
- mieszamy i pozwalamy, by ser się rozpuścił,
- za chwilę na talerz, odrobina świeżej bazylii i gotowe.

Naprawdę palce lizać!
Smacznego! :D
Ostatnio zmieniony piątek, 2 lipca 2004, 11:44 przez frankenstein, łącznie zmieniany 1 raz.
Dla mnie wszyscy ludzie wyglądają tak samo.
Ray Charles

Awatar użytkownika
alexcure
Paris
Posty: 3744
Rejestracja: środa, 22 maja 2002, 21:16
Lokalizacja: Flo
Kontakt:

Post autor: alexcure » piątek, 2 lipca 2004, 11:39

to samo jest pyszne Frankensteinie z parmezanem, ale takim prawdziwym, nie podróbą z hipermarketu:)

WHISPERS CURE CARLENA
The Top
Posty: 832
Rejestracja: poniedziałek, 26 stycznia 2004, 11:22
Numer gadu-gadu: 0

Post autor: WHISPERS CURE CARLENA » piątek, 2 lipca 2004, 11:44

Ja mam taką koncepcję : jak ktoś zrobi te przysmaki (mam nadzieję) z przepisów to możecie mi je pocztą przesłać :wink: :D :wink: :P

Awatar użytkownika
bflower
Matka Moderatorka
Posty: 995
Rejestracja: środa, 22 maja 2002, 12:02
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: A-m

Post autor: bflower » piątek, 2 lipca 2004, 11:45

frankenstein pisze:Moja ulubiona ostatnio, szybka w przygotowaniu pasta[...]
Ojej, brzmi pysznie, ale to musi byc naprawde bomba kaloryczna :)
pozdrawiam
and take it easy chicken

Awatar użytkownika
alexcure
Paris
Posty: 3744
Rejestracja: środa, 22 maja 2002, 21:16
Lokalizacja: Flo
Kontakt:

Post autor: alexcure » sobota, 3 lipca 2004, 22:22

Podziele sie z Wami moim autorskim przepisem na niesłodki, inny zupełnie, bezmasowy torcik :wink: : - jest on moim buntem na okropne, niedobre, słodkie torty!!!

Tort orzechowy Alexcure - all rights reserved :twisted:

Krem karmelowy
20-30 dag mielonych orzechów włoskich
1 mleko skondensowene w puszcie (słodzone albo niesłodzone)
20-30 dag masła
wanilia
wódka (albo spirytus, można koniak, albo whisky, jak kto lubi)
(wg potrzeb kawa rozpuszczalna)

powidła śliwkowe, własnej "produkcji" - kwaśne

Biszkopt
6 jaj + 4 żółtka, pozostałe po ciasteczkach :wink:
20 dag maki
15 dag cukru
sok z pół cytryny

Poncz
woda, cukier, sok z cytryny, wódka (spirytus) - zagotować


Polewa
kakao, masło, odrobina mleka, ilosci wg. uznania

Biszkopt upiec, ostudzić, najlepiej niech poleży cały dzień, przekroic na 3 części, nasączyć ponczem kazdy krążek, na spód dać powidła, przykryć krążkiem, pokryć kremem (krem wykonać można na 2 sposooby, jeśli mamy mleko skondensowane słodzone, to gotujemy je z puszką całą ok 3 godzin, otwieramy puszke, mieszamy z masłem, po ostudzeniu, potem, jak zgęstnieje dzielimy na 2 częsci, do jednej dodajemy orzechy, do drugiej sparzoną kawe, albo same orzechy, jak nam sie zachce :wink: , drugi sposób, to niesłodzone mleko gotujemy (po wylaniu z puszki)
w rondlu z cukrem - ilość wg uznania i wanilią az do uzyskania gęstej konsystencji i potem łączymy z masłem itd), a następnie następnym krążkiem, na wierzch polać pozostałością kremu, np tego kremu z kawą... wzglednie samym kremem karmelowym, bez orzechow, albo tym samym ale z orzechami, jak nam sie podoba :wink: i wierzch polać czarną kakaowa polewą. (Kremu jest więcej, tak, ze w sumie starcza na 2 torciki, jeden to za mało, bo jest taki pyszny, ze znika szybko, wiec lepiej dwa upiec, albo jeden duuuuży).

Awatar użytkownika
s'the figurehead
Disintegration
Posty: 2071
Rejestracja: niedziela, 23 maja 2004, 12:32
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bóg wie gdzie...

Post autor: s'the figurehead » sobota, 3 lipca 2004, 22:58

Mniam. Nie mam już wątpliwości, że jest pyszny i ... "gorzki" ! :wink:

Ewa
Seventeen Seconds
Posty: 302
Rejestracja: wtorek, 9 grudnia 2003, 19:31
Numer gadu-gadu: 0
Kontakt:

Post autor: Ewa » sobota, 3 lipca 2004, 23:44

:D Chociaż jestem po dwóch imprezach gdzie królowały dania wyśmienite uważam, że wątek kulinarny i tak działa na wyobraźnię. Chętnie bym skosztowała tortu pomysłu Alex oraz jej ciasteczek, przepis Frankensteina też działa na podniebienie. Trzeba to wypróbować.

Awatar użytkownika
DrowningMan
The Top
Posty: 846
Rejestracja: sobota, 10 kwietnia 2004, 22:36
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bialystok/Warszawa
Kontakt:

Post autor: DrowningMan » niedziela, 4 lipca 2004, 00:23

Boze, ten watek jest........... oryginalny :shock: "Cure w kuchni"!! "Cure na goraco"!! "Cure w sosie wlasnym!!" "Cure na szybko!!" .......... :wink:
Turn On, Tune In, Drop Out

Awatar użytkownika
VELVETPILL
The Head On The Door
Posty: 1110
Rejestracja: piątek, 31 października 2003, 21:05
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Innsmouth
Kontakt:

Re: kulinaria

Post autor: VELVETPILL » niedziela, 4 lipca 2004, 10:33

alexcure pisze: 1 kg mięsa mielonego (gotowe)
Od czasu mojej praktyki w rzeźni-masarni sam robię mięso mielone, bo... Wyobraźcie sobie taką sytuację. Wracamy na praktykę po przerwie świątecznej, każą mi iśc do mielenia mięsa. Podchodzę do kutra, zaglądam do środka, a tam zdechłe myszy, które wpadły doń, podjadly sobie resztek mięsa i nie mogły wyjść. Mówię o tym kierownikowi zmiany, a ten jak mnie nie opierd...... :evil:
I nie było to-tamto. Nie było żadnego mycia kutra, nawet nie pozwolił nam wyściągąć tego co było w środku. Sam zasypał mięso do mielenia, włączył kuter i kazał nam robić dalej :doh:
I od tego czasu nie kupuję mięsa mielonego w sklepie!
Takich historii znam więcej, ale skoro to tenat kulinarny - wolę ich nie poruszać!

PS. Mięsa nie jadam prawie wcale z wiadomych powodów!
Obrazek

Awatar użytkownika
alexcure
Paris
Posty: 3744
Rejestracja: środa, 22 maja 2002, 21:16
Lokalizacja: Flo
Kontakt:

Re: kulinaria

Post autor: alexcure » niedziela, 4 lipca 2004, 11:19

powinno być tak:
Ewa pisze: 1 kg mięsa mielonego (gotowe)
, bo to nie mój przepis a Ewy :wink:, ja robie zupy bezmięsne, beztłuszczowe, zresztą to szkoła mojej mamy, mięso i tłuste zupy feeee, tos miał przezycia.....współczuję...

Ewa
Seventeen Seconds
Posty: 302
Rejestracja: wtorek, 9 grudnia 2003, 19:31
Numer gadu-gadu: 0
Kontakt:

Post autor: Ewa » niedziela, 4 lipca 2004, 17:00

To gotowe mięso mielone, po to żeby było szybciej. Niestety prawdą jest, że nie wiemy jakie w sobie niespodzianki może kryć gotowiec, niezależnie od tego czy jest to mięso, czy cokolwiek innego. Przyznaję się, że nie wyobrażom sobie diety bezmięsnej. Potraw mięsnych unikam tylko w piątek. Udaje mi się to z trudem. Pewnie dopadnie mnie miażdżyca.

ODPOWIEDZ