Strona 1 z 71

Filmowo

: środa, 10 grudnia 2003, 18:13
autor: Carla
Zacznę może od tego, że w warszawskim Silverscreen'ie 2 stycznia (nie najszczęśliwsza to data, wiem :? ) odbędzie się nocka fimowa z J.R.Tolkienem. Będzie wyświetlona cała trylogia. Bilet jedyne 30 PLN.
Ciekawe czy dotrwam do trzeciej części... :?

: środa, 10 grudnia 2003, 18:25
autor: alexcure
heh, to skończysz ogladać w moje urodziny, a ja uwielbiam ten film, przede wszystkim powieść :wink:

: środa, 10 grudnia 2003, 18:37
autor: Carla
Obchodzisz urodziny razem z moim bratem, Koziorożcu ;)

O tak, Tolkien to magiczny świat, a film zrobiony jest po mistrzowsku. Chociaż byłam bardzo sceptyczna co do tego pomysłu. To trochę jak okradanie wyobraźni. Ale w tym przypadku udane.

: środa, 10 grudnia 2003, 19:25
autor: Garmonbozia
Trylogia Tolkiena jest kultowa . Niestety ,film jest okropny .Połowa wątków ucieta ,a holywoood'zkie wstawki są ochydne .Brrrrrrrrr
Myślałem ,że reżyser od takiego dzieła jak Bad Taste spróbuje się odciąć od komercyjnego shitu . Nie chce wspominać o promocji tego filmu , Gandalf na kubkach na koszulkach , w chrupkach itd. To jest profanacja!!!!

: środa, 10 grudnia 2003, 19:40
autor: Carla
Trudnoby było zrobić wierną adaptację tej książki. Za dużo w niej magii i niedomówień. Jednak jak na TAKĄ książkę film jest dobry.

: środa, 10 grudnia 2003, 23:08
autor: Garmonbozia
Gdyby żył Stanley Kubrick ....

: piątek, 19 grudnia 2003, 22:20
autor: fruszu
Uwielbiam powieść Tolkiena, film Jacksona również piękny. Do poucinanych wątków już się nie przyczepiam. Po prostu to troszkę inna wersja tej samej historii. Przesłanie pozostało niezmienione.
Garmonbozia pisze:holywoood'zkie wstawki są ochydne .Brrrrrrrrr
Mnie nie rażą, a jestem na nie raczej wyczulony. Ten film trzeba po prostu oglądać bez uprzedzeń. A kubki i chrupki za jakiś czas znikną...
Pozdrawiam

: wtorek, 2 marca 2004, 09:54
autor: Carla
Warszawiakom i warszawskim rezydentom ;) polecam poniedziałki filmowe w Cafe Kulturalna w PKiN. Od następnego poniedziałku zaczyna się przegląd kina niezależnego.

8 marca, godz. 20:00
Kobieta z papugą na ramieniu, reż. Ryszard Maciej Nyczka

15 marca, godz. 20:00
Oczywiście, że miłość, reż. Piotr Gralak

22 marca, godz. 20:00
Motór, reż. Wiesiek Paluch

29 marca, godz. 20:00
Cztery w jeden, reż. Wenanty Nosul

Wstęp wolny.
See You! :)

: wtorek, 2 marca 2004, 13:44
autor: Earthling
Nie chcę marudzić, ale po niedawnym przeglądzie polskich filmów niezależnych w TVP (m.in. Dotknij mnie i Los chłopacos) trochę się uprzedziłem do takiej "niezależności"... Co innego taki Że życie ma sens Grzegorza Lipca - to jest rewelacja.

: czwartek, 4 marca 2004, 20:54
autor: fruszu
Apropos filmów niezależnych. We Wrocławiu trwa właśnie Offensywa (festiwal filmów offowych, czy jak kto chce to nazywać). Byłem, niestety, tylko na otwarciu we wtorek. Akurat zobaczyłem filmy nie zakwalifikowane do festiwalu, a mimo to trafiło się tam coś, co w jakiś sposób na dłużej zatrzymało się w głowie: "Przerwana lekcja bieli". Jeśli ktoś był (pare osób z Wrocławia na to forum zagląda), pewnie pamięta. Szkoda tylko, że jak się odbywają takie festiwale to w środku tygodnia, kiedy to nie zawsze można wszystko zobaczyć. Jutro ostatni dzień, a ja musiałem wracać do Lubina (niech żyje kanałowe leczenie zębów). No, ale może zdążę jeszcze na piątkowe zakończenie... Tradycyjne partyjne pozdrowienia dla wszystkich

: niedziela, 7 marca 2004, 16:48
autor: AgentCooper
A ja wczoraj bylem na "Miedzy Slowami", Sofii Coppoli, corki wiadomo kogo. Spokojnie moge ten film polecić kazdemu. Idealnie nadaje się na wieczorne wyjscie z kobietą. Bardzo fajnie pokazane erotyczno (mimo ze bez konsumpcji ;)) - zmysłowe iskrzenie między dwojgiem, zmęczonych życiem ludzi.
PRzy okazji - bardzo fajny polski tytuł filmu, dobrze oddający niedopowiedzenia między dwojką bohaterów. Czasami słowa nie są potrzebne...

: piątek, 12 marca 2004, 21:23
autor: Earthling
I znów, o dziwo, muszę zgodzić się z Agentem C. 8) Po pierwszym obejrzeniu Między słowami po prostu oniemiałem. Cztery dni później wybrałem się na ten film drugi raz i znów zabrakło mi słów... Osobiście uważam, że to jeden z najwspanialszych filmów ostatnich lat. Zadebiutował też na liście moich ukochanych filmów wszech czasów :) Piękna, niebanalna opowieść o niebanalnym uczuciu - dowcipna, poruszająca i w gruncie rzeczy smutna... Życiowa kreacja Billa Murray'a jak dla mnie. Wspaniałe zdjęcia, doskonały soundtrack, świetne dialogi, wyważony scenariusz i niezwykłe zakończenie. Na takie filmy chce się chodzić. Polecam wszystkim wrażliwym duszom...

Ostatnio dane mi było też zobaczyć Hero Zhanga Yimou. Film trochę starszy, ale zdecydowanie godny uwagi. Generalnie nie przepadam za azjatyckim kinem, ale ten film mnie powalił. Pod względem technicznym jest to majstersztyk. Perfekcyjne dobranie barw, cudowne panoramiczne ujęcia, niesamowita choreografia walk. A najlepsze jest to, że strona techniczna filmu nie przesłania fabuły - pięknej baśni o tak niemodnych i przestarzałych kwestiach jak miłość, godność i honor... Natomiast ścieżka dźwiękowa z miejsca znalazła się w gronie moich ukochanych soundtracków.

: czwartek, 18 marca 2004, 11:02
autor: WITKACY
Ostatnio dane mi było też zobaczyć Hero Zhanga Yimou. Film trochę starszy, ale zdecydowanie godny uwagi. Generalnie nie przepadam za azjatyckim kinem, ale ten film mnie powalił. Pod względem technicznym jest to majstersztyk. Perfekcyjne dobranie barw, cudowne panoramiczne ujęcia, niesamowita choreografia walk. A najlepsze jest to, że strona techniczna filmu nie przesłania fabuły - pięknej baśni o tak niemodnych i przestarzałych kwestiach jak miłość, godność i honor... Natomiast ścieżka dźwiękowa z miejsca znalazła się w gronie moich ukochanych soundtracków.
o pardon! ale fabuła HERO to zwykła komunistyczna propaganda, jak w starych filmach radzieckich sprzed wojny. jednostka poświęca się i nie zabija tyrana, bo ten jednoczy kraj (nawet okropnymi metodami) i to jest wyższa wartość. no cudo normalnie...

: piątek, 19 marca 2004, 00:59
autor: marcin
21 gramów

Przyjaźń -> Miłość -> Obsesja -> Nienawiść

Brak mi słów. Dopiero co wróciłem z kina.
Film wykur*****!

: sobota, 20 marca 2004, 01:48
autor: Earthling
WITKACY pisze: o pardon! ale fabuła HERO to zwykła komunistyczna propaganda, jak w starych filmach radzieckich sprzed wojny. jednostka poświęca się i nie zabija tyrana, bo ten jednoczy kraj (nawet okropnymi metodami) i to jest wyższa wartość. no cudo normalnie...
Umknęły Ci inne wątki tego filmu?