Filmowo

Pozamuzyczne tematy...
Awatar użytkownika
Carla
Japanese Whispers
Posty: 715
Rejestracja: piątek, 26 września 2003, 11:36
Numer gadu-gadu: 7285848
Lokalizacja: Dokąd?!

Post autor: Carla » piątek, 4 czerwca 2004, 09:23

Earthling, Agent, dziękuję Wam obu :)

I dajcie już spokój z tymi "dyskusjami"... :roll:
Gdyby były same piękne chwile
Nie wiedziałabym, że żyję...

Awatar użytkownika
Carla
Japanese Whispers
Posty: 715
Rejestracja: piątek, 26 września 2003, 11:36
Numer gadu-gadu: 7285848
Lokalizacja: Dokąd?!

Post autor: Carla » piątek, 4 czerwca 2004, 09:35

amie69 pisze:Mnie też to przeszło przez myśl. Ale czy tam mamy historię świata? Fakt, nie pada ani jedno słowo. Ale co do treści nie zaryzykowałbym jakiejś konkretnej opowieści. Pamiętam tylko klimat.
Masz rację, może nie o historii ziemi, a raczej o życiu, o naszej cywilizacji. Cokolwiek dobitny.

Pozostałych dwóch części nie widziałam i koniecznie muszę to nadrobić!
Gdyby były same piękne chwile
Nie wiedziałabym, że żyję...

Awatar użytkownika
frankenstein
Concert - The Cure Live
Posty: 1394
Rejestracja: piątek, 24 maja 2002, 09:45
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Warszawa - miasto zmartwychwstałe

Post autor: frankenstein » piątek, 4 czerwca 2004, 10:59

Tak - "Koyaanisqatsi" to jeden z tych filmów, które zapadają w pamięć. A muzyka Glassa w połączeniu z obrazem robi piorunujące wrażenie, zwłaszcza w kinie. Dla mnie jest to dość smutny film, bo gdy go oglądam, to mam dojmujące wrażenie bezsensu życia rodzaju ludzkiego na planecie Ziemia... Ostatnia sekwencja spadającego szczątka statku kosmicznego (wahadłowca chyba) tuż po eksplozji jest strasznie sugestywną parafrazą mitu o Ikarze rozszerzonego na całą ludzkość. Daje po głowie, zmusza do zadumy. Genialny, hipnotyzujący film! Kolejne części już mu nie dorównały...
Dla mnie wszyscy ludzie wyglądają tak samo.
Ray Charles

Awatar użytkownika
Carla
Japanese Whispers
Posty: 715
Rejestracja: piątek, 26 września 2003, 11:36
Numer gadu-gadu: 7285848
Lokalizacja: Dokąd?!

Post autor: Carla » piątek, 4 czerwca 2004, 14:50

Ten spadający fragment to część wahadłowca Challenger. I rzeczywiście nie nastraja optymistycznie... "Oto ludzkość właśnie"... :?
Gdyby były same piękne chwile
Nie wiedziałabym, że żyję...

Awatar użytkownika
frankenstein
Concert - The Cure Live
Posty: 1394
Rejestracja: piątek, 24 maja 2002, 09:45
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Warszawa - miasto zmartwychwstałe

Post autor: frankenstein » piątek, 4 czerwca 2004, 15:26

Nie, Carlo, to nie jest Challenger. Też mi się tak wydawało, ale zdałem sobie sprawę, że katastrofa Challengera miała miejsce w 1986 roku, a film wszedł na ekrany 4 lata wcześniej. Sprawdziłem w necie i rzeczywiście okazało się, że te zdjęcia pochodzą z archiwów NASA z początków lat 70-tych, kiedy przeprowadzano jakieś próby. Więc prawdopodobnie tam, w tej ognistej kuli, nie było ludzi...

Tutaj strona poświęcona całej trylogii:
http://koyaanisqatsi.com
Dla mnie wszyscy ludzie wyglądają tak samo.
Ray Charles

Awatar użytkownika
AgentCooper
Concert - The Cure Live
Posty: 1284
Rejestracja: niedziela, 6 lipca 2003, 12:40
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: AgentCooper » czwartek, 1 lipca 2004, 20:39

Shrek 2. Polecam. Ciastek i Pinokio zabili mnie swoją akcją a la Mission Impossible. Radzę łyknąć tabletki na skurcze brzucha (ze smiechu).

Awatar użytkownika
alexcure
Paris
Posty: 3744
Rejestracja: środa, 22 maja 2002, 21:16
Lokalizacja: Flo
Kontakt:

Post autor: alexcure » poniedziałek, 26 lipca 2004, 12:06

a propos filmów, aesnie klikam z Cieszyna, jestem tutaj już 2 tydzień, zamiaru wrócic nie mam:), między innymi na festiwalu filmowym Era Nowe Horyzonty (pozdrawiam zacnych Forumowiczów).

Wczoraj obejrzaam film: 'Zle wychowanie', reż. Pedro Almodóvara, polecam go. Mówi o tym jak atow czowiek potrafi sobie zniszczyć coś, co może być piękne - to w wielkim skrócie. Bedzie w kinach pewnie za jakies pól roku... Jest tam taki wątek, który przypomina mi video do Sigur Rós (Svefn....)...
to info dla zainteresowanych i wtajemniczonych :wink:

Awatar użytkownika
Caterpillar girl
Faith
Posty: 416
Rejestracja: niedziela, 7 marca 2004, 20:52
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Elizjum

Post autor: Caterpillar girl » poniedziałek, 26 lipca 2004, 17:40

AgentCooper pisze:Shrek 2. Polecam. Ciastek i Pinokio zabili mnie swoją akcją a la Mission Impossible. Radzę łyknąć tabletki na skurcze brzucha (ze smiechu).
Tak, bez wątpienia akcja ze "stringami" jest powalająca....popłakałam się ze śmiechu. No ale mocne jest jeszcze z Kotem w Butach.....
~ Klarheit ~

Awatar użytkownika
cyjanek
Concert - The Cure Live
Posty: 1259
Rejestracja: poniedziałek, 18 sierpnia 2003, 23:23
Numer gadu-gadu: 1882016
Lokalizacja: z kartonowego pudełka [krk]

Post autor: cyjanek » poniedziałek, 26 lipca 2004, 21:58

zeby sie zbyt nie wysilac intelektualnie - sroda, chyba tvn - "Beetlejuice" - nadzwyczaj fajne, cos jakby pelnometrazowy teledysk "lullaby" pod wzgledem klimatu.
.

Awatar użytkownika
alexcure
Paris
Posty: 3744
Rejestracja: środa, 22 maja 2002, 21:16
Lokalizacja: Flo
Kontakt:

Post autor: alexcure » czwartek, 5 sierpnia 2004, 13:15

ano, po obejrzeniu 15 filmów mam mętlik heh, no ale i tak inni obejrzeli tych flimów dużo więcej...

Koreańskich czy japońskich ze scenami, w których ucinano stopy, języli czy zęby wyrywano mam dość...

Noi Albinoi - produkcji islandzkiej (z muzyką stworzoną przy wsparcuy Sigur Rós) był świetny... to tyle, chyba, ze ktos zyczy sobie szerszej relacji.... pozdrawiam forumowiczów po powrocie... :wink:

Awatar użytkownika
Mary_Poole
Faith
Posty: 372
Rejestracja: piątek, 14 czerwca 2002, 12:26
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Szczecinek\Toruń
Kontakt:

Post autor: Mary_Poole » czwartek, 5 sierpnia 2004, 23:30

A zapoznał się już ktoś z "Monsterem"? Nie wiem kto jest reżyserem, juedną z postaci gra Chrisina Ricci znana z niezapomnianej Rodziny Addamsów;)

Film... w pewien sposób szokujący, w pewien piękny... Na mnie zrobił piorunujące wrażene. Jeden z niewielu, który zmusza mnie do tylu rozmyślań, a nawet do łez w ostatniej scenie.

Polecam każdemu!
How many times must I say: "I'm not sorry"?

Awatar użytkownika
daggerfall
Easy Cure
Posty: 47
Rejestracja: poniedziałek, 26 lipca 2004, 09:03

Post autor: daggerfall » czwartek, 5 sierpnia 2004, 23:50

tak samo piekny jak brutalny. film ciezki w odbiorze ale rowniez go polecam. widzialem go w kazimierzu w poniedzialek ...i caly czas lazi mi po glowie..
a rezyserem jest Patty Jenkins (chyba jej pierwszy film..?)
spłyniesz ciszą..
ciszą mnie zgubisz..

Awatar użytkownika
raining
Faith
Posty: 353
Rejestracja: wtorek, 22 lipca 2003, 22:08
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: raining » wtorek, 17 sierpnia 2004, 21:17

prosze panstwa, rzecz niesamowita: dzisiaj, wlasciwie juz niedlugo Telewizja Polska uraczy nas czyms nieprzeciętnym.

o 22.40 w 2 TVP dane nam bedzie uraczyc sie dziełem Lecha Majewskiego, autora 'Metafizyki' , na podstawie ktorej nakręcil 'Ogrod rozkoszy ziemskich' pt. 'Wojaczek'

w roli tytułowej poeta Krzysztof Siwczyk
a przed filmem pare zapewne trafnych slow T. Sobolewskiego z nieodłącznym ołowkiem w ręce.

!!!!!!!!!

Awatar użytkownika
Mary_Poole
Faith
Posty: 372
Rejestracja: piątek, 14 czerwca 2002, 12:26
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Szczecinek\Toruń
Kontakt:

Post autor: Mary_Poole » środa, 18 sierpnia 2004, 14:13

Oglądałam go dwa lata temu i za bardzo nie pamiętam o czym był ten Wojaczek zapewne o Wojaczku. Mam nagrany na kasecie i czeka aż wróce do domu go obejrzeć ;)
How many times must I say: "I'm not sorry"?

Awatar użytkownika
bflower
Matka Moderatorka
Posty: 995
Rejestracja: środa, 22 maja 2002, 12:02
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: A-m

Post autor: bflower » środa, 18 sierpnia 2004, 14:16

Zupelnie nie podobal misie ten film, wylaczylam w polowie. Denerwowal mnie sposob kadrowania i strasznie niewyrazne dialogi. Ja rozumiem, moze to mial byc zabieg artystyczny, ale mnie ten "zabieg" zniechecil do calego filmu.
pozdrawiam
and take it easy chicken

ODPOWIEDZ