Filmowo

Pozamuzyczne tematy...
Awatar użytkownika
Earthling
Entreat
Posty: 2635
Rejestracja: wtorek, 28 maja 2002, 19:10
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Solaris
Kontakt:

Post autor: Earthling » sobota, 20 marca 2004, 01:58

marcin pisze:21 gramów

Przyjaźń -> Miłość -> Obsesja -> Nienawiść

Brak mi słów. Dopiero co wróciłem z kina.
Film wykur*****!
Oglądałem to wczoraj i jeszcze do końca nie potrafię się ustosunkować. Obraz ten bez wątpienia zapada w pamięć, podobnie jak rewelacyjne kreacje Naomi Watts, Seana Penna i Benicio Del Toro (zwłaszcza tego ostatniego) oraz dość niekonwencjonalny sposób kręcenia, czyli zaburzona chronologia i ujęcia "z ręki". Przemiana trójki bohaterów wydała mi się wiarygodna, podobnie jak i morał z owych przemian płynący. Aczkolwiek jest to prawda dość trudna do zaakceptowania. Niestety, film nie jest wolny od wad - moim zdaniem chwilami ocierał się o banał, padały niepotrzebne słowa (jak na przykład w scenach kończących całość). Szkoda, tym bardziej, że pewne ujęcia nie potrzebowały żadnych słów, a reżyser, jakby nie wierząc w inteligencję i przenikliwość widzów, koniecznie musiał owe ujęcia ubrać w puste monologi. Gdyby nie to, byłby to naprawdę rewelacyjny film, bliski ideału. Ponarzekałem trochę i zaraz wyjdzie, że to jakaś miernota. Wcale nie. Mimo powyższych zarzutów, jest to obraz świetny i naprawdę interesujący, a mnie szczególnie bliski, ponieważ opowiada o tym, co interesuje mnie chyba najbardziej, jeśli o istotę ludzką chodzi - o radykalnych posunięciach, jakich próbują dokonać ludzie, by się zmienić, ale również o tym, że ludzie zmieniają się niezależnie od własnych intencji. Przede wszystkim jednak o wyborach, jakich dokonujemy przez całe życie i ich konsekwencjach. Podkreślam jednak, że jestem na świeżo po obejrzeniu 21 gramów, więc może pewne rzeczy jeszcze do mnie nie dotarły. Tyle na dziś.
"Znajdę nowe zainteresowania, nowe zajęcia, ale nie oddam im się cały. Niczemu ani nikomu, nigdy więcej. I być może będę patrzał w nocy tam, gdzie na niebie ciemność pyłowej chmury powstrzymuje blask dwóch słońc, pamiętając wszystko..."

Awatar użytkownika
dariusz
Concert - The Cure Live
Posty: 1220
Rejestracja: środa, 22 maja 2002, 10:11
Numer gadu-gadu: 1897081
Lokalizacja: Toruń

Post autor: dariusz » poniedziałek, 5 kwietnia 2004, 12:07

a co do bowiego w filmach:
Obrazek
we could be heros forever and ever ....

Awatar użytkownika
arq
Pornography
Posty: 559
Rejestracja: niedziela, 2 lutego 2003, 01:30
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: z dębowej jesionki

Post autor: arq » poniedziałek, 5 kwietnia 2004, 15:44

marcin pisze:21 gramówPrzyjaźń -> Miłość -> Obsesja -> Nienawiść
Znów jakiś hiphop?
WITKACY pisze:o pardon! ale fabuła HERO to zwykła komunistyczna propaganda, jak w starych filmach radzieckich sprzed wojny.
Heh, dobre... Proponuję przerzucić się na ekranizacje lektur szkolnych i omijać te trudniejsze... :twisted:
A oglądał ktoś już najnowszy Straszny Film? Strasznie jestem ciekaw a nie mam kiedy iść.
Imagine there's no Heaven, it's easy if you try.

Awatar użytkownika
WITKACY
Pornography
Posty: 511
Rejestracja: poniedziałek, 15 marca 2004, 22:20
Numer gadu-gadu: 0
Kontakt:

Post autor: WITKACY » wtorek, 6 kwietnia 2004, 07:21

arq pisze:
marcin pisze:21 gramówPrzyjaźń -> Miłość -> Obsesja -> Nienawiść
Znów jakiś hiphop?
WITKACY pisze:o pardon! ale fabuła HERO to zwykła komunistyczna propaganda, jak w starych filmach radzieckich sprzed wojny.
Heh, dobre... Proponuję przerzucić się na ekranizacje lektur szkolnych i omijać te trudniejsze... :twisted:
A oglądał ktoś już najnowszy Straszny Film? Strasznie jestem ciekaw a nie mam kiedy iść.
Znaczy to HERO to miało być trudniejsze?! To przeca poziom STRASZNEGO FILMU i innego badziewia dla podniecających się byle czym nastolatków :evil:
„Jeśli cię nic nie swędzi i nie zanadto boli,
nie miej pretensji żadnej do najsroższej doli.”
http://www.witkacy.republika.pl

Awatar użytkownika
CureMar
Concert - The Cure Live
Posty: 1260
Rejestracja: niedziela, 26 maja 2002, 21:49
Numer gadu-gadu: 5308708
Lokalizacja: Gdańsk / Underneath the Stars
Kontakt:

Post autor: CureMar » wtorek, 6 kwietnia 2004, 09:14

arq pisze:A oglądał ktoś już najnowszy Straszny Film? Strasznie jestem ciekaw a nie mam kiedy iść.
Widziałem i ....wcale nie polecam. Coś pośredniego pomiędzy cz.1 a cz.2. Głownie "Znaki" i "Ring" na tapecie.
"Ten pijak, który mruczy coś przez sen,
Że póki my żyjemy, Ona żyje też..."

Awatar użytkownika
Earthling
Entreat
Posty: 2635
Rejestracja: wtorek, 28 maja 2002, 19:10
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Solaris
Kontakt:

Post autor: Earthling » czwartek, 8 kwietnia 2004, 02:18

WITKACY pisze: Znaczy to HERO to miało być trudniejsze?! To przeca poziom STRASZNEGO FILMU i innego badziewia dla podniecających się byle czym nastolatków :evil:
Trochę się zagalopowałeś w swoich sądach. Hero bardzo przypadł mi do gustu, a nie uważam się bynajmniej za podniecającego się byle czym człowieka, a już na pewno nie jestem nastolatkiem.
Ale wracając do głównego tematu wątku - polecam gorąco film Powrót Andrieja Zwiagincewa. Jest to historia dwóch nastoletnich braci, którzy żyją z mamą i babcią. Pewnego dnia, po 12 latach do domu rodzinnego wraca ojciec chłopców. Jest tajemniczy i małomówny, a już następnego dnia po powrocie zabiera synów w przedziwną podróż na bezludną wyspę. Cel wędrówki pozostaje nieznany, ale w czasie jej trwania bracia (ale też ojciec) zostaną poddani sprawdzianowi charakterów. Młodszy z braci, Iwan, jest niepokorny, chodzi własnymi drogami i nie jest w stanie poddać się często brutalnej woli bezwzględnego ojca. Z kolei starszy brat, Andriej, jest ojcem zafascynowany - widzi w nim autorytet, przytakuje mu i gotów jest spełnić każde jego polecenie. Z biegiem czasu Iwan będzie miał coraz większy wpływ na elastycznego Andrieja, będzie starał się go podburzać przeciwko despotycznemu (czasami wręcz sadystycznemu) ojcu, co w finale doprowadzi do tragedii.
Niezwykły to obraz. Pięknie nakręcony (wspaniała praca operatora), ze świetną obsadą (chłopiec w roli Iwana jest po prostu rewelacyjny), równie dobrą muzyką i doskonałym zarysem psychologicznym postaci. Wielkim plusem filmu jest również to, że ta historia jest uniwersalna - mogłaby się wydarzyć w każdym miejscu świata - bo mówi o uniwersalnych wartościach i sposobie, w jaki je postrzegamy lub nie. Poza tym Powrót trzyma w napięciu lepiej niż niejeden horror! Mimo niezrozumiałej dla mnie ostatniej sceny (sekwencja z fotografiami), zdecydowanie polecam.
No, póki co to tyle ze strony "nastolatka", który się jara czym popadnie :twisted:
"Znajdę nowe zainteresowania, nowe zajęcia, ale nie oddam im się cały. Niczemu ani nikomu, nigdy więcej. I być może będę patrzał w nocy tam, gdzie na niebie ciemność pyłowej chmury powstrzymuje blask dwóch słońc, pamiętając wszystko..."

Awatar użytkownika
WITKACY
Pornography
Posty: 511
Rejestracja: poniedziałek, 15 marca 2004, 22:20
Numer gadu-gadu: 0
Kontakt:

Post autor: WITKACY » czwartek, 8 kwietnia 2004, 07:30

Ja tylko piszę, że HERO to - w swojej treści - zwykła propagandówka zrobiona przez mocarstwowe Chiny, aby usprawiedliwić gnębienie ludu dla dobra siły państwa. A że jest fajnie zrobiona, z super zdjęciami itp. to się mogę zgodzić. :)
„Jeśli cię nic nie swędzi i nie zanadto boli,
nie miej pretensji żadnej do najsroższej doli.”
http://www.witkacy.republika.pl

Awatar użytkownika
arq
Pornography
Posty: 559
Rejestracja: niedziela, 2 lutego 2003, 01:30
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: z dębowej jesionki

Post autor: arq » czwartek, 8 kwietnia 2004, 08:30

WITKACY pisze:Ja tylko piszę, że HERO to - w swojej treści - zwykła propagandówka zrobiona przez mocarstwowe Chiny, aby usprawiedliwić gnębienie ludu dla dobra siły państwa.
Nie, no jako pan magister powinieneś coś więcej z tego filmu wynieść niż tylko potwierdzenie na swoje antykomunistyczne przekonania...
Imagine there's no Heaven, it's easy if you try.

Awatar użytkownika
WITKACY
Pornography
Posty: 511
Rejestracja: poniedziałek, 15 marca 2004, 22:20
Numer gadu-gadu: 0
Kontakt:

Post autor: WITKACY » czwartek, 8 kwietnia 2004, 10:01

arq pisze:
WITKACY pisze:Ja tylko piszę, że HERO to - w swojej treści - zwykła propagandówka zrobiona przez mocarstwowe Chiny, aby usprawiedliwić gnębienie ludu dla dobra siły państwa.
Nie, no jako pan magister powinieneś coś więcej z tego filmu wynieść niż tylko potwierdzenie na swoje antykomunistyczne przekonania...
chętnie więc posłucham i się pouczę, o czym to niby film ten opowiada...

a tu nie sprawa komunizmu i antykomunizmu, bo akurat Chiny mocarstwo to dopiero zbuduja dzięki kapitalizmowi.
„Jeśli cię nic nie swędzi i nie zanadto boli,
nie miej pretensji żadnej do najsroższej doli.”
http://www.witkacy.republika.pl

Awatar użytkownika
Earthling
Entreat
Posty: 2635
Rejestracja: wtorek, 28 maja 2002, 19:10
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Solaris
Kontakt:

Post autor: Earthling » czwartek, 8 kwietnia 2004, 13:40

WITKACY pisze:J
a tylko piszę, że HERO to - w swojej treści - zwykła propagandówka zrobiona przez mocarstwowe Chiny, aby usprawiedliwić gnębienie ludu dla dobra siły państwa...
...i skierowana do mało wymagających nastolatków - to też Twoje słowa :twisted:
"Znajdę nowe zainteresowania, nowe zajęcia, ale nie oddam im się cały. Niczemu ani nikomu, nigdy więcej. I być może będę patrzał w nocy tam, gdzie na niebie ciemność pyłowej chmury powstrzymuje blask dwóch słońc, pamiętając wszystko..."

Awatar użytkownika
WITKACY
Pornography
Posty: 511
Rejestracja: poniedziałek, 15 marca 2004, 22:20
Numer gadu-gadu: 0
Kontakt:

Post autor: WITKACY » czwartek, 8 kwietnia 2004, 15:00

Earthling pisze:
WITKACY pisze:J
a tylko piszę, że HERO to - w swojej treści - zwykła propagandówka zrobiona przez mocarstwowe Chiny, aby usprawiedliwić gnębienie ludu dla dobra siły państwa...
...i skierowana do mało wymagających nastolatków - to też Twoje słowa :twisted:
a tak mi się napisało, bo mi ktoś pisał, żem ciemny i coś tam HERO zestawiał z jakimś Strasznym filmem...

bez urazy
„Jeśli cię nic nie swędzi i nie zanadto boli,
nie miej pretensji żadnej do najsroższej doli.”
http://www.witkacy.republika.pl

Awatar użytkownika
Earthling
Entreat
Posty: 2635
Rejestracja: wtorek, 28 maja 2002, 19:10
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Solaris
Kontakt:

Post autor: Earthling » czwartek, 8 kwietnia 2004, 15:40

WITKACY pisze: a tak mi się napisało, bo mi ktoś pisał, żem ciemny i coś tam HERO zestawiał z jakimś Strasznym filmem...

bez urazy
Nie żywię 8)
"Znajdę nowe zainteresowania, nowe zajęcia, ale nie oddam im się cały. Niczemu ani nikomu, nigdy więcej. I być może będę patrzał w nocy tam, gdzie na niebie ciemność pyłowej chmury powstrzymuje blask dwóch słońc, pamiętając wszystko..."

Awatar użytkownika
AgentCooper
Concert - The Cure Live
Posty: 1284
Rejestracja: niedziela, 6 lipca 2003, 12:40
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: AgentCooper » wtorek, 20 kwietnia 2004, 20:55

Zycie i cala reszta rez. Woody Allen

PRodukcja charakterystyczna dla kilku ostatnich filmow Allena czyli...mocno przecietna. Ni to komedia (gagi - muszę ponownie powtorzyc słowo - przecietne), ni to film o tym jak to w życiu ciężko jest...Główny bohater (tym razem nie Allen), swoją naiwnością i wręcz głupotą nakazaną mu przez scenariusz wręcz może wnerwić widza...Niestety wygląda na to że potencjał twórczy pana WA wypalił się zupełnie. Niech lepiej zajmie się grą w swoim jazzowym bandzie bo to mu lepiej wychodzi.
Aha, także gloryfikowanie swojego żydowstwa w każdym obrazie też jest już do bólu przewidywalne.
Podsumowując - nie polecam.

Awatar użytkownika
Rav
The Head On The Door
Posty: 1080
Rejestracja: wtorek, 2 grudnia 2003, 21:36
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: WARSZAWA
Kontakt:

Post autor: Rav » środa, 21 kwietnia 2004, 13:58

A ja nie odebrałem tego jako gloryfikowanie swojego żydostwa. Wydaje mi się, że Alen traktuje je raczej z przymrużeniem oka.

No. bo jak potraktować wypowiedzi jego bohatera:

"Stoisz pod prysznicem i nigdy nie wiesz, co poleci.."
albo oburzenie na stwierdzenie "Wiesz ktoś mi powiedział, że Żydzi wywołali wszystkie wojny na świecie".

:D :D :D

Mnie się film bardzo podobał, trzyma Alenowski poziom, polecam.

Za to nie polecam Starsza Pani musi zniknąć - kolejna głupawa amerykańska, do bólu przewidywalna komedia.
DM TOUR 2013: Monachium, Budapeszt, Zagrzeb, Bratysława, Berlin, Paryż, Warszawa

Awatar użytkownika
AgentCooper
Concert - The Cure Live
Posty: 1284
Rejestracja: niedziela, 6 lipca 2003, 12:40
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: AgentCooper » środa, 21 kwietnia 2004, 19:01

Rav pisze:A ja nie odebrałem tego jako gloryfikowanie swojego żydostwa. Wydaje mi się, że Alen traktuje je raczej z przymrużeniem oka.

No. bo jak potraktować wypowiedzi jego bohatera:

"Stoisz pod prysznicem i nigdy nie wiesz, co poleci.."
albo oburzenie na stwierdzenie "Wiesz ktoś mi powiedział, że Żydzi wywołali wszystkie wojny na świecie".
owszem, pod warunkiem ze mialo by to miejsce w jednym czy dwoch filmach a nie w kazdym. A tak wlasnie jest.
Rav pisze: Mnie się film bardzo podobał, trzyma Alenowski poziom,


w sumie tez sie zgodzę - trzyma bardzo przeciętny poziom z ostatnich 3-4 filmow, czyli tak samo nijaki jak Drobne Cwaniaczki czy Klątwa Skorpiona. Ostatni dobry film Allena to Tajemnica Morderstwa na Manhattanie. Od tego czasu powtarza się w każdym filmie.

ODPOWIEDZ