Filmowo

Pozamuzyczne tematy...
Awatar użytkownika
Robert Smith Jr.
Japanese Whispers
Posty: 763
Rejestracja: wtorek, 2 grudnia 2008, 16:46
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: Filmowo

Post autor: Robert Smith Jr. » czwartek, 22 listopada 2012, 06:25

Polskie filmy raczej nie są dla mnie ale pewnie przez przypadek za trzy lata zobaczę ten film w tv :-)
Kocham Boba !!!

Awatar użytkownika
frankenstein
Concert - The Cure Live
Posty: 1394
Rejestracja: piątek, 24 maja 2002, 09:45
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Warszawa - miasto zmartwychwstałe

Re: Filmowo

Post autor: frankenstein » czwartek, 22 listopada 2012, 13:29

Na "Pokłosie" może się wybiorę, bo szanuję Pasikowskiego i tego się nie wstydzę. Ale wszystkim rekomenduję wcześniej "Obławę"!
Dla mnie wszyscy ludzie wyglądają tak samo.
Ray Charles

Ania Samozło
Japanese Whispers
Posty: 719
Rejestracja: środa, 3 października 2007, 19:58
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Wrocław

Re: Filmowo

Post autor: Ania Samozło » sobota, 24 listopada 2012, 18:16

mereth pisze:http://www.filmweb.pl/film/Gangster-2012-607562

Ameryka, czasy prohibicji.
Oldman jak zawsze w formie.

Niezła rola Guy Pierce'a.
Faktycznie, całkiem niezły, zrobiony po nowatorsku film. Właśnie obejrzałam w necie, chociaż trzeba było się go trochę naszukać.

Awatar użytkownika
Rav
The Head On The Door
Posty: 1080
Rejestracja: wtorek, 2 grudnia 2003, 21:36
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: WARSZAWA
Kontakt:

Re: Filmowo

Post autor: Rav » sobota, 29 grudnia 2012, 14:17

"Obława" naprawdę warto zobaczyć!
Nie wartościuje, nie przegina w żadną stronę, ocenę pozostawia widzowi.
Kolejna znakomita rola Dorocińskiego.
DM TOUR 2013: Monachium, Budapeszt, Zagrzeb, Bratysława, Berlin, Paryż, Warszawa

Awatar użytkownika
eskapista
Easy Cure
Posty: 22
Rejestracja: wtorek, 29 marca 2011, 15:04
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Płock / Olsztyn
Kontakt:

Re: Filmowo

Post autor: eskapista » sobota, 9 lutego 2013, 00:13

Wiem, że to hydepark raczej niekjurowy, ale w stosownym dziale nie mogłem znaleźć stosownego tematu, dlatego piszę tutaj.

Ciekawostka, na którą natknąłem się jeszcze w święta. Jadłem śniadanie i oglądałem z młodszą siostrą jakąś uwspółcześnioną wersję Kopciuszka. Tylko, że filmowy Kopciuszek, zamiast trepa, zgubił empetrójkę. Zakochany w zamaskowanej nieznajomej książe, który w filmie był gwiazdą szkoły, zorganizował poszukiwania. Ogłosił, że prawdziwy "kopciuszek" ma się do niego zgłosić i podać cztery ulubione piosenki z odtwarzacza. No i wiadomo, megapopularny, amerykański bożyszcz, to i zgłosił się tłum podszywających się dziewcząt, próbujących szczęścia.

Jedna z nich - bezdyskusyjny goth. Czarne paznokcie, niedbale pomalowane usta, natapirowane włosy. Ustała po gotycku w gotyckich butach i szacie także gotyckiej, i powiedziała gotycko: "Push, Lullaby, High i Boys don't cry. Wszystkie zespołu The Cure." Oczywiście zrobiła z siebie wariatkę i została szybko oddelegowana.

Wykorzystano rzecz jasna stereotyp kjurowca, ale bawi mnie zestawienie tych piosenek. Z czwórki wymienionych o miano mrocznej (gotyckiej?) pokusić się może jedynie Lullaby i to z mocnym przymrużeniem oka. Wystarczy przecież przypomnieć sobie wykonanie na żywo z niby-tańcem Roberta i rękoma "pełzającymi" po mikrofonie... :D
Sowy nie są tym, czym się wydają.

ODPOWIEDZ