Filmowo

Pozamuzyczne tematy...
Awatar użytkownika
Rav
The Head On The Door
Posty: 1080
Rejestracja: wtorek, 2 grudnia 2003, 21:36
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: WARSZAWA
Kontakt:

Post autor: Rav » środa, 3 listopada 2004, 23:32

Carla pisze:Ciągnie się i jest bez sesnu.
Naprawde :D
A Teksanska Masakra Pila Mechaniczna lepsza?
DM TOUR 2013: Monachium, Budapeszt, Zagrzeb, Bratysława, Berlin, Paryż, Warszawa

Awatar użytkownika
Earthling
Entreat
Posty: 2635
Rejestracja: wtorek, 28 maja 2002, 19:10
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Solaris
Kontakt:

Post autor: Earthling » czwartek, 4 listopada 2004, 12:10

AgentCooper pisze:ostatnio:
2. Oldboy - super zaskoczenie z Korei, aczkolwiek czytając na filmowych forach recenzje spodziewałem sie wlasnie czegoś takiego. Podobno Tarantino uznał Oldboya za najlepszy film 2003 roku. JAk dla mnie wyraźny wpływ Aronofskiego i Lyncha, choć przez pierwszą część filmu mialem też skojarzenia z....Cube. W skrócie - faceta ktoś porywa z budki telefonicznej i zamyka na 15 lat w pokoju bez okien gdzie jego jedynym kontaktem ze swiatem jest telewizor. Po 15 latach gość zostaje wypuszczony rozpoczynając poszukiwanie sprawcy człowieka który zabrał mu kawał życia. Czyjś żart, zemsta ? W rozwiązaniu zagadki pomaga mu przypadkowo (?) poznana barmanka a odpowiedź na wszystkie pytania , jak również prawdziwa kara, przy ktorej 15 lat odosobnienia jest niewinną igraszką jest rzeczywiscie przerażająca....
Muszę się w 100% zgodzić z Agentem. Dawno nie widziałem tak rewelacyjnego filmu, jak Oldboy. Aktorstwo na najwyższym poziomie. Każda scena filmu jest małym majstersztykiem, fantastycznym zdjęciom (Azjaci mają czuja, jeśli chodzi o wizualizacje) towarzyszy cudowna muzyka. Scenariusz jest doskonale skonstruowany i nawiązuje nie tylko do filmów Tarantino i Lyncha, ale również do greckich tragedii i filozofii (!!!). O fabule napisał już Coop, nie pozostaje mi zatem nic innego jak gorąco polecić wszystkim Oldboya.
"Znajdę nowe zainteresowania, nowe zajęcia, ale nie oddam im się cały. Niczemu ani nikomu, nigdy więcej. I być może będę patrzał w nocy tam, gdzie na niebie ciemność pyłowej chmury powstrzymuje blask dwóch słońc, pamiętając wszystko..."

Awatar użytkownika
alexcure
Paris
Posty: 3744
Rejestracja: środa, 22 maja 2002, 21:16
Lokalizacja: Flo
Kontakt:

Post autor: alexcure » czwartek, 4 listopada 2004, 20:52

hehe, właśnie, szkoda, ze nie byłes w Cieszynie na festiwalu Era Nowe Horyzonty, obejrzałam ten film tamże w przedpremierze polskiej, i... jak już wcześniej wspomnałam, tam film ten, po tym jak obejrzałam mase koreańskich i japońskich filmów nie zrobił na mnie az tak wielkiego wrazenia. Sensem całego filmu jest to, ze w kulturze japońskiej, koreańskiej (wschodniej), jeśli ktos zniesławi kobietę, to ona powinna popełnić samobójstwo niż żyć zniesławiona.... czy nie wydaje się Wam to straszne? Kultura japońska jest dla mnie nie do zrozumienia. Obejrzyj sobie jeszcze np. Audition...... (reż. Takashi Miike)

Awatar użytkownika
starla
Boys Don't Cry
Posty: 163
Rejestracja: poniedziałek, 19 lipca 2004, 20:24
Numer gadu-gadu: 0
Kontakt:

Post autor: starla » czwartek, 4 listopada 2004, 21:39

kjurcze....mi nawet nie mow Alex...ja tak chcialam jechac do Ciezyna a nie moglam, bo musialam wyjechac ;(ale planuje w tym roku o ile bedzie to mozliwe...
~body and soul can never be married~

Awatar użytkownika
alexcure
Paris
Posty: 3744
Rejestracja: środa, 22 maja 2002, 21:16
Lokalizacja: Flo
Kontakt:

Post autor: alexcure » czwartek, 4 listopada 2004, 21:43

starla pisze:kjurcze....mi nawet nie mow Alex.....
Nie dziwie Ci sie bo maiałaś tak blisko, z Żywca, prawda? Ja mam w Cieszynie wujka, akurat wyjechał wiec miałam chate wolną:)

Awatar użytkownika
FranekTeleranek
Faith
Posty: 411
Rejestracja: sobota, 6 marca 2004, 18:34
Numer gadu-gadu: 0

Post autor: FranekTeleranek » środa, 29 grudnia 2004, 00:14

"Tańcząc w ciemnościach" z Bjork w roli głównej, po prostu wymiata

Awatar użytkownika
kjurczaczek
The Top
Posty: 863
Rejestracja: środa, 9 czerwca 2004, 14:10

Post autor: kjurczaczek » środa, 29 grudnia 2004, 00:35

"Z tobą albo bez ciebie" czy cos takiego, właśnie w Kocham kino było.
w tle Joy Division... fajowy film.
ajm szpeszjal Obrazek

Awatar użytkownika
kubski
Faith
Posty: 365
Rejestracja: wtorek, 8 czerwca 2004, 15:43
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: gorzow wlkp.

Post autor: kubski » środa, 29 grudnia 2004, 12:02

wczoraj pogoda na jutro ze stuhrem i jakis francuski tme out. francuski byl straszny, malo ciekawy, i przydlugawy.
Zadzwoń do mnie i uratuj mi życie...

Awatar użytkownika
Earthling
Entreat
Posty: 2635
Rejestracja: wtorek, 28 maja 2002, 19:10
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Solaris
Kontakt:

Post autor: Earthling » środa, 29 grudnia 2004, 17:02

Oglądam w cholerę filmów, po kilka tygodniowo, ale nie chce mi się o nich rozpisywać, hehe. Poza tym w większości są to starocie. Ale mogę polecić dwie "nowości": Zakładnik z genialnym Tomem Cruisem i przekomiczny (i przy okazji niegłupi) Zły Mikołaj.
"Znajdę nowe zainteresowania, nowe zajęcia, ale nie oddam im się cały. Niczemu ani nikomu, nigdy więcej. I być może będę patrzał w nocy tam, gdzie na niebie ciemność pyłowej chmury powstrzymuje blask dwóch słońc, pamiętając wszystko..."

Awatar użytkownika
Zajin
Japanese Whispers
Posty: 646
Rejestracja: poniedziałek, 12 stycznia 2004, 23:25
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: 3m/krk
Kontakt:

Post autor: Zajin » środa, 5 stycznia 2005, 21:43

Może z dużym zapóźnieniem, ale obejrzałam "Złe wychowanie" Almodovara...i w sumie nieco rozczarowana jestem, bo takie halo swojego czasu było wokół tego filmu, a on dla mnie ani szokujący, ani odkrywczy. Co najwyzej na przystojnych homoseksualistów można sobie popatrzec...
into the swirl of their senselessness
cosy emptiness

marcin
The Top
Posty: 810
Rejestracja: środa, 22 maja 2002, 09:29
Numer gadu-gadu: 0
Kontakt:

Post autor: marcin » czwartek, 6 stycznia 2005, 00:13

Wczoraj (tzn juz przed wczoraj) bylem na 'Melinda i Melinda' Ciekawie opowiedziane dwie historie.. wiecej nie bede mowil.. Polecam..

Awatar użytkownika
dumdum
Boys Don't Cry
Posty: 221
Rejestracja: czwartek, 22 stycznia 2004, 23:56
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: gdansk
Kontakt:

Post autor: dumdum » sobota, 8 stycznia 2005, 12:04

Zajin pisze:Może z dużym zapóźnieniem, ale obejrzałam "Złe wychowanie" Almodovara...i w sumie nieco rozczarowana jestem, bo takie halo swojego czasu było wokół tego filmu, a on dla mnie ani szokujący, ani odkrywczy. Co najwyzej na przystojnych homoseksualistów można sobie popatrzec...
ja nie uwazam ze byl keipski, jakis czas temu oglalem, ale pameitam ze mnei sie bardzo podobal.

ps. poszukuje filmow petera greenwaya

Awatar użytkownika
jamie84
Faith
Posty: 406
Rejestracja: piątek, 29 października 2004, 21:15
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Gród nad Brdą

Post autor: jamie84 » sobota, 8 stycznia 2005, 18:31

Dziś leci "American Beauty" na Tvn o 22,muszę sprawdzic czy powszechny zachwyt nad filmem nie jest przesadzony...

Awatar użytkownika
kjurczaczek
The Top
Posty: 863
Rejestracja: środa, 9 czerwca 2004, 14:10

Post autor: kjurczaczek » wtorek, 11 stycznia 2005, 19:35

dla mnie "American Beauty" jest świetny, niestety TeFałEn trochę mi śnieży więc nici z oglądania.
a ostatnio widziałam i mi się spodobały:
PERMANENT VACATION
THE STRAIGHT STORY pana Lynch'a
...fajne
ajm szpeszjal Obrazek

Awatar użytkownika
jamie84
Faith
Posty: 406
Rejestracja: piątek, 29 października 2004, 21:15
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Gród nad Brdą

Post autor: jamie84 » wtorek, 11 stycznia 2005, 21:10

Właśnie wczoraj obejrzałem"American Beauty" (bo sobie nagrałem) i bez chwili zawachania stwierdzam że film jest genialny,z całą świadomością mogę go zaliczyć do 10-tki moich ulubionych filmów...ostatnie 15-20 minut poprostu mnie zniszczyło...scena gdy Lester wspominał swoje życie i ten latający worek...dreszcze,ciarki,wzruszenie...to czułem kończąc oglądanie filmu...Polecam!

ODPOWIEDZ