Filmowo

Pozamuzyczne tematy...
Awatar użytkownika
Carla
Japanese Whispers
Posty: 715
Rejestracja: piątek, 26 września 2003, 11:36
Numer gadu-gadu: 7285848
Lokalizacja: Dokąd?!

Filmowo

Post autor: Carla » środa, 10 grudnia 2003, 18:13

Zacznę może od tego, że w warszawskim Silverscreen'ie 2 stycznia (nie najszczęśliwsza to data, wiem :? ) odbędzie się nocka fimowa z J.R.Tolkienem. Będzie wyświetlona cała trylogia. Bilet jedyne 30 PLN.
Ciekawe czy dotrwam do trzeciej części... :?
Gdyby były same piękne chwile
Nie wiedziałabym, że żyję...

Awatar użytkownika
alexcure
Paris
Posty: 3745
Rejestracja: środa, 22 maja 2002, 21:16
Lokalizacja: Flo
Kontakt:

Post autor: alexcure » środa, 10 grudnia 2003, 18:25

heh, to skończysz ogladać w moje urodziny, a ja uwielbiam ten film, przede wszystkim powieść :wink:

Awatar użytkownika
Carla
Japanese Whispers
Posty: 715
Rejestracja: piątek, 26 września 2003, 11:36
Numer gadu-gadu: 7285848
Lokalizacja: Dokąd?!

Post autor: Carla » środa, 10 grudnia 2003, 18:37

Obchodzisz urodziny razem z moim bratem, Koziorożcu ;)

O tak, Tolkien to magiczny świat, a film zrobiony jest po mistrzowsku. Chociaż byłam bardzo sceptyczna co do tego pomysłu. To trochę jak okradanie wyobraźni. Ale w tym przypadku udane.
Gdyby były same piękne chwile
Nie wiedziałabym, że żyję...

Garmonbozia
Easy Cure
Posty: 43
Rejestracja: sobota, 25 stycznia 2003, 12:24

Post autor: Garmonbozia » środa, 10 grudnia 2003, 19:25

Trylogia Tolkiena jest kultowa . Niestety ,film jest okropny .Połowa wątków ucieta ,a holywoood'zkie wstawki są ochydne .Brrrrrrrrr
Myślałem ,że reżyser od takiego dzieła jak Bad Taste spróbuje się odciąć od komercyjnego shitu . Nie chce wspominać o promocji tego filmu , Gandalf na kubkach na koszulkach , w chrupkach itd. To jest profanacja!!!!
"...nothing left but faith"

Awatar użytkownika
Carla
Japanese Whispers
Posty: 715
Rejestracja: piątek, 26 września 2003, 11:36
Numer gadu-gadu: 7285848
Lokalizacja: Dokąd?!

Post autor: Carla » środa, 10 grudnia 2003, 19:40

Trudnoby było zrobić wierną adaptację tej książki. Za dużo w niej magii i niedomówień. Jednak jak na TAKĄ książkę film jest dobry.
Gdyby były same piękne chwile
Nie wiedziałabym, że żyję...

Garmonbozia
Easy Cure
Posty: 43
Rejestracja: sobota, 25 stycznia 2003, 12:24

Post autor: Garmonbozia » środa, 10 grudnia 2003, 23:08

Gdyby żył Stanley Kubrick ....
"...nothing left but faith"

Awatar użytkownika
fruszu
Boys Don't Cry
Posty: 151
Rejestracja: poniedziałek, 17 czerwca 2002, 20:50
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Lubin/Wrocław

Post autor: fruszu » piątek, 19 grudnia 2003, 22:20

Uwielbiam powieść Tolkiena, film Jacksona również piękny. Do poucinanych wątków już się nie przyczepiam. Po prostu to troszkę inna wersja tej samej historii. Przesłanie pozostało niezmienione.
Garmonbozia pisze:holywoood'zkie wstawki są ochydne .Brrrrrrrrr
Mnie nie rażą, a jestem na nie raczej wyczulony. Ten film trzeba po prostu oglądać bez uprzedzeń. A kubki i chrupki za jakiś czas znikną...
Pozdrawiam
RAMYDADE

Awatar użytkownika
Carla
Japanese Whispers
Posty: 715
Rejestracja: piątek, 26 września 2003, 11:36
Numer gadu-gadu: 7285848
Lokalizacja: Dokąd?!

Post autor: Carla » wtorek, 2 marca 2004, 09:54

Warszawiakom i warszawskim rezydentom ;) polecam poniedziałki filmowe w Cafe Kulturalna w PKiN. Od następnego poniedziałku zaczyna się przegląd kina niezależnego.

8 marca, godz. 20:00
Kobieta z papugą na ramieniu, reż. Ryszard Maciej Nyczka

15 marca, godz. 20:00
Oczywiście, że miłość, reż. Piotr Gralak

22 marca, godz. 20:00
Motór, reż. Wiesiek Paluch

29 marca, godz. 20:00
Cztery w jeden, reż. Wenanty Nosul

Wstęp wolny.
See You! :)
Gdyby były same piękne chwile
Nie wiedziałabym, że żyję...

Awatar użytkownika
Earthling
Entreat
Posty: 2635
Rejestracja: wtorek, 28 maja 2002, 19:10
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Solaris
Kontakt:

Post autor: Earthling » wtorek, 2 marca 2004, 13:44

Nie chcę marudzić, ale po niedawnym przeglądzie polskich filmów niezależnych w TVP (m.in. Dotknij mnie i Los chłopacos) trochę się uprzedziłem do takiej "niezależności"... Co innego taki Że życie ma sens Grzegorza Lipca - to jest rewelacja.
"Znajdę nowe zainteresowania, nowe zajęcia, ale nie oddam im się cały. Niczemu ani nikomu, nigdy więcej. I być może będę patrzał w nocy tam, gdzie na niebie ciemność pyłowej chmury powstrzymuje blask dwóch słońc, pamiętając wszystko..."

Awatar użytkownika
fruszu
Boys Don't Cry
Posty: 151
Rejestracja: poniedziałek, 17 czerwca 2002, 20:50
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Lubin/Wrocław

Post autor: fruszu » czwartek, 4 marca 2004, 20:54

Apropos filmów niezależnych. We Wrocławiu trwa właśnie Offensywa (festiwal filmów offowych, czy jak kto chce to nazywać). Byłem, niestety, tylko na otwarciu we wtorek. Akurat zobaczyłem filmy nie zakwalifikowane do festiwalu, a mimo to trafiło się tam coś, co w jakiś sposób na dłużej zatrzymało się w głowie: "Przerwana lekcja bieli". Jeśli ktoś był (pare osób z Wrocławia na to forum zagląda), pewnie pamięta. Szkoda tylko, że jak się odbywają takie festiwale to w środku tygodnia, kiedy to nie zawsze można wszystko zobaczyć. Jutro ostatni dzień, a ja musiałem wracać do Lubina (niech żyje kanałowe leczenie zębów). No, ale może zdążę jeszcze na piątkowe zakończenie... Tradycyjne partyjne pozdrowienia dla wszystkich
RAMYDADE

Awatar użytkownika
AgentCooper
Concert - The Cure Live
Posty: 1284
Rejestracja: niedziela, 6 lipca 2003, 12:40
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: AgentCooper » niedziela, 7 marca 2004, 16:48

A ja wczoraj bylem na "Miedzy Slowami", Sofii Coppoli, corki wiadomo kogo. Spokojnie moge ten film polecić kazdemu. Idealnie nadaje się na wieczorne wyjscie z kobietą. Bardzo fajnie pokazane erotyczno (mimo ze bez konsumpcji ;)) - zmysłowe iskrzenie między dwojgiem, zmęczonych życiem ludzi.
PRzy okazji - bardzo fajny polski tytuł filmu, dobrze oddający niedopowiedzenia między dwojką bohaterów. Czasami słowa nie są potrzebne...

Awatar użytkownika
Earthling
Entreat
Posty: 2635
Rejestracja: wtorek, 28 maja 2002, 19:10
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Solaris
Kontakt:

Post autor: Earthling » piątek, 12 marca 2004, 21:23

I znów, o dziwo, muszę zgodzić się z Agentem C. 8) Po pierwszym obejrzeniu Między słowami po prostu oniemiałem. Cztery dni później wybrałem się na ten film drugi raz i znów zabrakło mi słów... Osobiście uważam, że to jeden z najwspanialszych filmów ostatnich lat. Zadebiutował też na liście moich ukochanych filmów wszech czasów :) Piękna, niebanalna opowieść o niebanalnym uczuciu - dowcipna, poruszająca i w gruncie rzeczy smutna... Życiowa kreacja Billa Murray'a jak dla mnie. Wspaniałe zdjęcia, doskonały soundtrack, świetne dialogi, wyważony scenariusz i niezwykłe zakończenie. Na takie filmy chce się chodzić. Polecam wszystkim wrażliwym duszom...

Ostatnio dane mi było też zobaczyć Hero Zhanga Yimou. Film trochę starszy, ale zdecydowanie godny uwagi. Generalnie nie przepadam za azjatyckim kinem, ale ten film mnie powalił. Pod względem technicznym jest to majstersztyk. Perfekcyjne dobranie barw, cudowne panoramiczne ujęcia, niesamowita choreografia walk. A najlepsze jest to, że strona techniczna filmu nie przesłania fabuły - pięknej baśni o tak niemodnych i przestarzałych kwestiach jak miłość, godność i honor... Natomiast ścieżka dźwiękowa z miejsca znalazła się w gronie moich ukochanych soundtracków.
"Znajdę nowe zainteresowania, nowe zajęcia, ale nie oddam im się cały. Niczemu ani nikomu, nigdy więcej. I być może będę patrzał w nocy tam, gdzie na niebie ciemność pyłowej chmury powstrzymuje blask dwóch słońc, pamiętając wszystko..."

Awatar użytkownika
WITKACY
Pornography
Posty: 511
Rejestracja: poniedziałek, 15 marca 2004, 22:20
Numer gadu-gadu: 0
Kontakt:

Post autor: WITKACY » czwartek, 18 marca 2004, 11:02

Ostatnio dane mi było też zobaczyć Hero Zhanga Yimou. Film trochę starszy, ale zdecydowanie godny uwagi. Generalnie nie przepadam za azjatyckim kinem, ale ten film mnie powalił. Pod względem technicznym jest to majstersztyk. Perfekcyjne dobranie barw, cudowne panoramiczne ujęcia, niesamowita choreografia walk. A najlepsze jest to, że strona techniczna filmu nie przesłania fabuły - pięknej baśni o tak niemodnych i przestarzałych kwestiach jak miłość, godność i honor... Natomiast ścieżka dźwiękowa z miejsca znalazła się w gronie moich ukochanych soundtracków.
o pardon! ale fabuła HERO to zwykła komunistyczna propaganda, jak w starych filmach radzieckich sprzed wojny. jednostka poświęca się i nie zabija tyrana, bo ten jednoczy kraj (nawet okropnymi metodami) i to jest wyższa wartość. no cudo normalnie...
„Jeśli cię nic nie swędzi i nie zanadto boli,
nie miej pretensji żadnej do najsroższej doli.”
http://www.witkacy.republika.pl

marcin
The Top
Posty: 810
Rejestracja: środa, 22 maja 2002, 09:29
Numer gadu-gadu: 0
Kontakt:

Post autor: marcin » piątek, 19 marca 2004, 00:59

21 gramów

Przyjaźń -> Miłość -> Obsesja -> Nienawiść

Brak mi słów. Dopiero co wróciłem z kina.
Film wykur*****!

Awatar użytkownika
Earthling
Entreat
Posty: 2635
Rejestracja: wtorek, 28 maja 2002, 19:10
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Solaris
Kontakt:

Post autor: Earthling » sobota, 20 marca 2004, 01:48

WITKACY pisze: o pardon! ale fabuła HERO to zwykła komunistyczna propaganda, jak w starych filmach radzieckich sprzed wojny. jednostka poświęca się i nie zabija tyrana, bo ten jednoczy kraj (nawet okropnymi metodami) i to jest wyższa wartość. no cudo normalnie...
Umknęły Ci inne wątki tego filmu?
"Znajdę nowe zainteresowania, nowe zajęcia, ale nie oddam im się cały. Niczemu ani nikomu, nigdy więcej. I być może będę patrzał w nocy tam, gdzie na niebie ciemność pyłowej chmury powstrzymuje blask dwóch słońc, pamiętając wszystko..."

ODPOWIEDZ