...literatura...

Pozamuzyczne tematy...
Awatar użytkownika
s'the figurehead
Disintegration
Posty: 2071
Rejestracja: niedziela, 23 maja 2004, 12:32
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bóg wie gdzie...

Re: ...literatura...

Post autor: s'the figurehead » wtorek, 12 maja 2009, 08:30

Nell pisze:Narkotyki Witkacego polecam, zniechęca do wszelkich używek :wink:
Narkotyki. Niemyte dusze. Cóż, może i zniechęca, ale z drugiej strony, ta książka jest jakby literackim oczyszczaniem Witkacego, egzorcyzmowaniem własnych uzależnień i słabości, chwilami też jednak, świadectwem zepsucia, które nie raz przejawiało się w jego literackiej czy malarskiej twórczości. Tyle w Witkacym wstrętu do dopalaczy i wspomagaczy, ile fascynacji nimi... 8)

Awatar użytkownika
Dracovinia
Boys Don't Cry
Posty: 226
Rejestracja: wtorek, 27 maja 2008, 05:24
Numer gadu-gadu: 1728412
Lokalizacja: Zabrze

Re: ...literatura...

Post autor: Dracovinia » wtorek, 12 maja 2009, 17:26

wyjątkowo smętnie w pracy,Hłasko został w domu,ale znalazły się na budzie moje "Opowiadania" Borowskiego i tak dzień mi minął w obozowej rzeczywistości i niezmiennie od lat,ilekroć do tych opowiadań zajrzę na przód wysuwają się dwa fragmenty (nie ujmując niczego całej reszcie) dźwięcząc w głowie jakiś czas...zawsze...

" Wiesz jak dziwnie pisać do Ciebie,której twarzy nie widziałem od tak dawna. Obraz Twój rozpierzcha mi się w pamięci i nawet dużym wysiłkiem woli nie daje się przywołać. Jest coś niesamowitego w śnie,że śnisz mi się tak wyraźnie i plastycznie. Wiesz,sen nie jest jak obraz,ale jak przezycie,w którym jest przestrzeń i czuje się ciężar przedmiotów i ciepło Twojego ciała...
Trudno mi Ciebie wyobrazić na obozowej pryczy,z obciętymi włosami po tyfusie...Pamiętam Ciebie z Pawiaka: wysoką,smukłą pannę o lekkim uśmiechu i smutnych oczach. Na Alei Szucha siedziałaś z pochyloną głową i widziałem tylko Twoje czarne włosy,które teraz są obcięte.
I to jest najsilniejsze,co we mnie pozostało stamtąd,z tamtego świata: Twój obraz,choć tak trudno mi Ciebie przypomnieć. I dlatego piszę Ci tak długie listy: bo to są moje z Tobą rozmowy wieczorne,jak wtedy,na Skaryszewskiej. I dlatego te listy są pogodne. Zachowałem w sobie dużo pogody i wiem,że i Ty jej nie straciłaś. Mimo wszystko. Mimo pochylonej głowy na gestapo,mimo tyfusu,zapalenia płuc i -krótko obciętych włosów."

U nas w Auschwitzu

"Jak się póżniej dowiedziałem,Marię,jako aryjsko-semickiego mischlinga,wywieziono wraz z transportem żydowskim do osławionego obozu nad morzem,zagazowano w komorze krematoryjnej,a ciało jej zapewne przerobiono na mydło."

Pożegnanie z Marią
Obrazek

Awatar użytkownika
s'the figurehead
Disintegration
Posty: 2071
Rejestracja: niedziela, 23 maja 2004, 12:32
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bóg wie gdzie...

Re: ...literatura...

Post autor: s'the figurehead » wtorek, 12 maja 2009, 23:48

Po raz kolejny wspominasz o Hłasko... Miałem taką zajawkę konkretną na niego, jakieś cztery lata termu. Całe lato czytałem jego książki i wypalałem przy nich setki papierosów, kiedy z nieba spływał żar... Wspaniała literatura. 8)

Awatar użytkownika
Dracovinia
Boys Don't Cry
Posty: 226
Rejestracja: wtorek, 27 maja 2008, 05:24
Numer gadu-gadu: 1728412
Lokalizacja: Zabrze

Re: ...literatura...

Post autor: Dracovinia » środa, 13 maja 2009, 03:57

o tak,wspaniała
ostatnio go czytałam rok temu i teraz znowu trafiło w maju 8)
Obrazek

Awatar użytkownika
s'the figurehead
Disintegration
Posty: 2071
Rejestracja: niedziela, 23 maja 2004, 12:32
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bóg wie gdzie...

Re: ...literatura...

Post autor: s'the figurehead » piątek, 12 czerwca 2009, 23:04

Kończę powoli kolejną pozycję Rylskiego, Powrót. Wcześniej ogarnąłem jeszcze Warunek (już pisałem)iStankiewicza. Macie jakieś swoje spostrzeżenia względem twórczości pana Eustachego? Mnie przyznaję, bardzo pozytywnie zaskoczył swoją wyobraźnią, z której uplótł niezwykłe historie i barwnością językową, która wspaniale te treści obrazuje i uskrzydla.

Awatar użytkownika
s'the figurehead
Disintegration
Posty: 2071
Rejestracja: niedziela, 23 maja 2004, 12:32
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bóg wie gdzie...

Re: ...literatura...

Post autor: s'the figurehead » niedziela, 14 czerwca 2009, 01:46

A dzisiaj 40.rocznica śmierci MARKA HŁASKI. :oops: Z pętlą na głowie mógłbym zrobić pierwszy krok w chmurach i niczym piękni dwudziestoletni palić ryż każdego dnia i opowiadać nowe historie o własnej Esther... (Tylko) tyle w nas piękna, ile innym oddać zdążymy... :oops: To takie moje kilka słów ku pamięci...

Awatar użytkownika
Dracovinia
Boys Don't Cry
Posty: 226
Rejestracja: wtorek, 27 maja 2008, 05:24
Numer gadu-gadu: 1728412
Lokalizacja: Zabrze

Re: ...literatura...

Post autor: Dracovinia » czwartek, 18 czerwca 2009, 20:09

Gdzie jesteśmy? – myślał doktor usypiając. – Dokąd uniósł nas czas, życie? Czyż nie najstraszniejsze, najbardziej bolesne – żyć nie będąc pewnym, że się żyje? Czyż mam prawo żyć nie mogąc odpowiedzieć na pytanie: czego pragnę? Czego szukam? Ludzie, którzy tu przyjechali razem ze mną przed dziesięciu laty, czytali książki, uczyli się, dyskutowali, dziś – stali się gromadą tępych zwierząt. Co niszczy ich serca, dusze, umysły? Życie? Życie jest tam gdzie jesteśmy my – to słuszne!… Lecz gdzie jesteśmy?…
Obrazek

Awatar użytkownika
Nevyn
Disintegration
Posty: 2046
Rejestracja: czwartek, 23 maja 2002, 07:20
Numer gadu-gadu: 2339800
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: ...literatura...

Post autor: Nevyn » sobota, 20 czerwca 2009, 19:21

a ja ostatnimi czasy czytam imć Ś.P. Kapuścińskiego. "Imperium" - rewelacja i "Heban" - też dobry, ale jakos czasami niedokończone wydają mi się być te felietony.
Have a Cure day :)

Awatar użytkownika
Doma
Seventeen Seconds
Posty: 273
Rejestracja: czwartek, 24 lipca 2008, 12:24
Numer gadu-gadu: 3155601
Lokalizacja: Kraków

Re: ...literatura...

Post autor: Doma » poniedziałek, 22 czerwca 2009, 22:55

Polecam wszystkim wszystko Sylvii Plath, dla mnie ta kobieta jest absolutnie nieśmiertelna.
Podczas oczekiwania na jej opowiadania i dzienniki pożeram "Lot nad kukułczym gniazdem"
hahaha

Obrazek

Awatar użytkownika
alexcure
Paris
Posty: 3744
Rejestracja: środa, 22 maja 2002, 21:16
Lokalizacja: Flo
Kontakt:

Re: ...literatura...

Post autor: alexcure » wtorek, 23 czerwca 2009, 15:41

Lot nad kukułczym - podstawa :lol: Również POLECAM!!!!!!!!!!!!!!! (Bardziej w oryginalnej wersji językowej)

Awatar użytkownika
Doma
Seventeen Seconds
Posty: 273
Rejestracja: czwartek, 24 lipca 2008, 12:24
Numer gadu-gadu: 3155601
Lokalizacja: Kraków

Re: ...literatura...

Post autor: Doma » wtorek, 23 czerwca 2009, 21:50

Takie to podstawy powinny być w szkole właśnie ;)
hahaha

Obrazek

Awatar użytkownika
alexcure
Paris
Posty: 3744
Rejestracja: środa, 22 maja 2002, 21:16
Lokalizacja: Flo
Kontakt:

Re: ...literatura...

Post autor: alexcure » środa, 24 czerwca 2009, 09:25

Heh, w LO już nawet Ulissesa Joyce'a nie ma, a ja to w LO przeczytałam. Zresztą to, co jest w LO teraz tym trzy letnim, to ..... nawet komentować się nie da. Ale kiedy pracowałam w LO, puściłam jednej klasie film One Flew Over The Cuckoo's Nest, to połowa klasy się nudziła, więc gdyby mieli Lota przeczytać, to pewnie by przeczytała to może 1/5 klasy ..... Im się wielka krzywda dzieje, jak mają cokolwiek przeczytać, niestety.

Awatar użytkownika
love_cat
Disintegration
Posty: 2050
Rejestracja: piątek, 22 lutego 2008, 15:15
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: The Same Deep Water As You /krk

Re: ...literatura...

Post autor: love_cat » środa, 24 czerwca 2009, 10:11

Alexcure:

Ullissesa? ale w LO?
My nie mieliśmy takich rzeczy.. ;(

chciałabym zobaczyć program ze starego liceum bo wydaje mi się że był bardziej "wartościowy"
"And kissing crimson fell into her waiting arms.."

Awatar użytkownika
alexcure
Paris
Posty: 3744
Rejestracja: środa, 22 maja 2002, 21:16
Lokalizacja: Flo
Kontakt:

Re: ...literatura...

Post autor: alexcure » środa, 24 czerwca 2009, 10:40

Tak, Ulysses był lekturą nadobowiązkową, tyle, ze ja przeczytałam niemal wszystkie lektury nadobowiązkowe. Przeczytałam jeszcze A Portrait Of The Artist As A Young Man. Przy czym moja polonistka przyznała się, że nigdy nie dokończyła czytać Ulyssesa, ale analizę z nami przeprowadziła, przy okazji omawiania stream of consciousness, co doprowadziło mnie do twórczości Virginii Woolf, która znowuż doprowadziła mnie do Christiny Rosetti, przez co zajęłam się szerzej Prerafaelitami. Potem zorientowałam się, że tym "barał" się i Smith. :lol: Jak widać wszystko z LO. A teraz z młodzieży maturalnej mało kto wie cokolwiek na ten temat*. Najbardziej wkurza mnie, kiedy Virginię Woolf uważają za feministkę, którą nie była. Pisała też w stream of consciousness, który niezależnie od Joyce'a sama wynalazła, mniej więcej w tym samym czasie. A i swoje własne wynalazki związane z formą, też miała.

* przepraszam, zdanie to nie jest po polsku, naleciałość gwary śląskiej u mnie, tyle, że nie chce mi się zmieniać tego zdania.

guslarenko
Japanese Whispers
Posty: 749
Rejestracja: środa, 24 października 2007, 16:12

Re: ...literatura...

Post autor: guslarenko » środa, 24 czerwca 2009, 16:07

ostatnio ktoś polecił mi Vonneguta, może więcej osób go poleci? albo jakiś konkretny tytuł?

ODPOWIEDZ