Ile macie lat ?????

Pozamuzyczne tematy...
Awatar użytkownika
Nevyn
Disintegration
Posty: 2046
Rejestracja: czwartek, 23 maja 2002, 07:20
Numer gadu-gadu: 2339800
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Nevyn » środa, 26 czerwca 2002, 15:30

a ja latek mam 22 i od stycznia zeszłego roku nie można mnie odciągnąć od "lekarskiej" muzyki ;)
Have a Cure day :)

gregch
Easy Cure
Posty: 2
Rejestracja: piątek, 28 czerwca 2002, 11:37
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: gregch » piątek, 28 czerwca 2002, 11:52

Mój wiek 30 lat czyni mnie Twoim równaolatkiem, PeBe, nie mogę więc mieć też innych wspomnień o początkach fascynacji the cure. Pierwszą płytą było nagane w połowie lat 80. Seventeen Seconds z audycji Beksińskiego na monofoniczny magnetofon Grundiga. Kaseta owa (Stilon Gorzów) była potem odtwarzana to zupełnego zniszczenia! Niedługo potem miałem już The Top i Head on the Door przegrane z nagrywalni.

P.S. Pomysł Mr Pink Eyes z tłumaczeniami Beksińskiego naprawdę rewelacyjny!!! :o Nie wiem jak bym w tym mógł pomóc, ale umieszczenie tego na stronie byłoby naprawdę wydarzeniem. Kto Tomka pamięta ten wie.

Awatar użytkownika
dariusz
Concert - The Cure Live
Posty: 1220
Rejestracja: środa, 22 maja 2002, 10:11
Numer gadu-gadu: 1897081
Lokalizacja: Toruń

Post autor: dariusz » piątek, 28 czerwca 2002, 12:10

gregch pisze:P.S. Pomysł Mr Pink Eyes z tłumaczeniami Beksińskiego naprawdę rewelacyjny!!! :o Nie wiem jak bym w tym mógł pomóc, ale umieszczenie tego na stronie byłoby naprawdę wydarzeniem. Kto Tomka pamięta ten wie.
Witaj gregch!
Co do Beksińskiego to polecam:
http://www.pay.com.pl/oldradio/filmy/beksinski/
- i cały dzień w pracy z głowy ... (i następny też)

Awatar użytkownika
PeBe
Three Imaginary Boys
Posty: 112
Rejestracja: piątek, 24 maja 2002, 12:24
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Kraków

Post autor: PeBe » piątek, 28 czerwca 2002, 15:02

gregch pisze:Mój wiek 30 lat czyni mnie Twoim równaolatkiem, PeBe, nie mogę więc mieć też innych wspomnień o początkach fascynacji the cure. Pierwszą płytą było nagane w połowie lat 80. Seventeen Seconds z audycji Beksińskiego na monofoniczny magnetofon Grundiga. Kaseta owa (Stilon Gorzów) była potem odtwarzana to zupełnego zniszczenia! Niedługo potem miałem już The Top i Head on the Door przegrane z nagrywalni.

P.S. Pomysł Mr Pink Eyes z tłumaczeniami Beksińskiego naprawdę rewelacyjny!!! :o Nie wiem jak bym w tym mógł pomóc, ale umieszczenie tego na stronie byłoby naprawdę wydarzeniem. Kto Tomka pamięta ten wie.

No i zaczyna się nam tworzyć kącik im. śp Tomka B.

Ale trzeba przyznać, że dla wielu audycje TB były naprawdę pożytecznymi zajęciami dydaktycznymi wprowadzającymi w świat mrocznej muzyki. W tym czasie telewizja edukowała nas raczej Madonną lub Kajagogoo (kto to jescze pamięta !?)...
i'll never really get more hope
or any more time...

Awatar użytkownika
alexcure
Paris
Posty: 3744
Rejestracja: środa, 22 maja 2002, 21:16
Lokalizacja: Flo
Kontakt:

Post autor: alexcure » piątek, 28 czerwca 2002, 17:58

[quote="No i zaczyna się nam tworzyć kącik im. śp Tomka B.

Ale trzeba przyznać, że dla wielu audycje TB były naprawdę pożytecznymi zajęciami dydaktycznymi wprowadzającymi w świat mrocznej muzyki. W tym czasie telewizja edukowała nas raczej Madonną lub Kajagogoo (kto to jescze pamięta !?)...[/quote]

Dokładnie, choć początkowo nie ujął mnie głos Beksińskiego, ale potem zrozumiałam swój błąd.... zmieniłam zdanie dzięki treściom .... W JEGO audycji usłyszałam pierwszy raz Fear of Ghosts ..... niezapomniane chwile.... noc, radio, świece zapalone, na podłodze .... wow.... Oczywiście niezrozumienie u rówieśników - zresztą do dziś, bo kiedy się dowiadują, ze nie zmieniłam swych preferencji muzycznych mówią: " co ty jeszcze słuchasz tych kjurów???? jeszcze ci się nie znudziło???? czy z tobą jest Olka wszystko w porządku???" etc... hehe no ale cóż trza im wybaczyć.... ich strata, che che .... :wink:

pozdroofka dla wszystkich o długim stażu słuchactwa, : )

years
Easy Cure
Posty: 5
Rejestracja: niedziela, 30 czerwca 2002, 23:12

Post autor: years » niedziela, 30 czerwca 2002, 23:16

Jestem staruch. 33 lata. Zaczelo sie od The Concert - The Cure Live.
Shake Dog Shake? Oczywiscie o TC slyszalem juz wczesniej (dokladnie o SP The Walk).

Awatar użytkownika
alexcure
Paris
Posty: 3744
Rejestracja: środa, 22 maja 2002, 21:16
Lokalizacja: Flo
Kontakt:

what????

Post autor: alexcure » poniedziałek, 1 lipca 2002, 15:38

years pisze:Jestem staruch. 33 lata. Zaczelo sie od The Concert - The Cure Live.
Shake Dog Shake? Oczywiscie o TC slyszalem juz wczesniej (dokladnie o SP The Walk).
No wiesz!! 33 i staruch .... wkurza mnie to, mój brat tesh tak gada, nie da sie tego słuchać .... Ja 26 .... to pewnie też starucha, za niedługo 16sto letni beda tak o sobie opowiedać, potem młodzi to będą jedynie raczkujący, no chybą, że przedszkolaki!!! Bez sensu sprzeciw!!! trzeba myśleć kategoriami kjurostwa, słucham kjurów 16 lat, to mam 16, kto słucha 6 lat, ma 6, etc.... i ... życie jest piękne.....

Pozatym wiek rzeczywisty to głupia sprawa, nie ma sensu sie nia zajmować... :wink:

pozdroofka

years
Easy Cure
Posty: 5
Rejestracja: niedziela, 30 czerwca 2002, 23:12

Re: what????

Post autor: years » poniedziałek, 1 lipca 2002, 22:50

alexcure pisze:
years pisze:Jestem staruch. 33 lata. Zaczelo sie od The Concert - The Cure Live.
Shake Dog Shake? Oczywiscie o TC slyszalem juz wczesniej (dokladnie o SP The Walk).
No wiesz!! 33 i staruch .... wkurza mnie to, mój brat tesh tak gada, nie da sie tego słuchać .... Ja 26 .... to pewnie też starucha, za niedługo 16sto letni beda tak o sobie opowiedać, potem młodzi to będą jedynie raczkujący, no chybą, że przedszkolaki!!! Bez sensu sprzeciw!!! trzeba myśleć kategoriami kjurostwa, słucham kjurów 16 lat, to mam 16, kto słucha 6 lat, ma 6, etc.... i ... życie jest piękne.....

Pozatym wiek rzeczywisty to głupia sprawa, nie ma sensu sie nia zajmować... :wink:
pozdroofka
No dobra :D Pierwszy kontakt z kurami to 8) 1984. Kto to puszczal w radio? P. Kaczkowski :?: Pierwsza sluchana płyta: Concert; Pierwsza studyjna: Head on the Door (Blood :?: ). Pierwsza na własne oczy :roll: widziana płyta: Standing on the Beach; Pierwszy kupiony CD: Staring at the Sea.

Do zobaczenia.

Awatar użytkownika
morytz
Pornography
Posty: 578
Rejestracja: piątek, 24 maja 2002, 23:39
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Sieradz
Kontakt:

Witajcie którzy tu wchodzicie.......

Post autor: morytz » poniedziałek, 1 lipca 2002, 23:39

Witaj Years fajnie, ze jestes z nami w tej naszej wyprawie z Cure'ami przez Zycie.....razem łatwiej.....wiem bo Cure nigdy nie szukał poklasku, więc i fanów dotykała samotność i alienacja.....tak wtedy było prawda.?
.a teraz mozemy sie tu spotkać.a w przyszłości moze na zywo....
Cure forever! :P
...kiss me kiss me kiss me...

Jacobo
Easy Cure
Posty: 6
Rejestracja: czwartek, 27 czerwca 2002, 23:24
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Jacobo » wtorek, 2 lipca 2002, 03:13

Wczoraj skończyłem 26 lat. Cure słucham dla mnie od zawsze, czyli od momentu kiedy zacząłem na poważnie słuchać muzyki.
Pamiętam, jak niesamowicie się wzruszałem słuchając "the same deep water...", jak niezwykle na mnie działało "at night". Z czasem jednak już nie odczuwałem tego dreszczu słuchając np. "other voices". Zacząłem się obawiać, że się starzeję, że już nie potrafię wczuwać się w muzykę The Cure.
Przed chwilą włączyłem "the last day of summer". To wciąż na mnie działa, zaraz puszczę sobie Pornography, zaraz potem Faith. Coś czuję, że nie położę sie dziś spać...
It's always the same
I'm running towards nothing
Again and again

Renata
Easy Cure
Posty: 15
Rejestracja: poniedziałek, 24 czerwca 2002, 12:01
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Opole

Post autor: Renata » środa, 3 lipca 2002, 13:45

Pierwszy raz usłyszałam The Cure - nie pamiętam kiedy. Teraz mam 28 lat i wydaje mi się, że słucham ich od zawsze. Nie przypominam sobie konkretnej piosenki chyba "show me heaven". Pozdawiam wszystkich weteranów - słuchających The Cure
Co do Beksińskiego - uwielbiałam Go słuchać w Trójce

Mr Pink Eyes
Three Imaginary Boys
Posty: 61
Rejestracja: czwartek, 23 maja 2002, 11:02
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Mr Pink Eyes » środa, 3 lipca 2002, 16:01

Renata pisze:Pierwszy raz usłyszałam The Cure - nie pamiętam kiedy. Teraz mam 28 lat i wydaje mi się, że słucham ich od zawsze. Nie przypominam sobie konkretnej piosenki chyba "show me heaven".
:!: show me heaven :?:
To jak to jest: wydaje Ci sie, że słuchasz, czy słuchasz?
Mr Pink Eyes

Renata
Easy Cure
Posty: 15
Rejestracja: poniedziałek, 24 czerwca 2002, 12:01
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Opole

Post autor: Renata » czwartek, 4 lipca 2002, 08:18

ok! pomyliłam tytuł, zdarza się!
Mr Pink Eyes, nie czepiaj się. Słuchałam, słucham i będę słuchać, ale nie ograniczam się tylko do jednego zespołu.
Pozdrowienia

Mr Pink Eyes
Three Imaginary Boys
Posty: 61
Rejestracja: czwartek, 23 maja 2002, 11:02
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Mr Pink Eyes » czwartek, 4 lipca 2002, 08:32

Nie chcę sie czepiać :wink:

Po prostu zmyliłaś mnie.
Czytając Twój post przez chwilę pomyslałem, że być może
coś mi umknęło i jest jakiś utwór TC, którego nie znam.
Również pozdrawiam.
Mr Pink Eyes

Awatar użytkownika
PeBe
Three Imaginary Boys
Posty: 112
Rejestracja: piątek, 24 maja 2002, 12:24
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Kraków

Post autor: PeBe » czwartek, 4 lipca 2002, 09:37

Mr Pink Eyes pisze:Nie chcę sie czepiać :wink:

Po prostu zmyliłaś mnie.
Czytając Twój post przez chwilę pomyslałem, że być może
coś mi umknęło i jest jakiś utwór TC, którego nie znam.
Również pozdrawiam.
A propos takich dziwnych utworów - natknąłem się kiedyś w sieci na "empetrójkę" z kawałkiem "Come on Eileen" rzekomo śpiewaną przez The Cure. Całkiem fajny utwór. Głos jakby RS ale jednak to chyba nie on. Do dziś nie wiem kto to śpiewa. Kto wie ?
i'll never really get more hope
or any more time...

ODPOWIEDZ