Tea, tee, té, thé, чай, HerbatkA!

Pozamuzyczne tematy...
guslarenko
Japanese Whispers
Posty: 749
Rejestracja: środa, 24 października 2007, 16:12

Re: Tea, tee, té, thé, чай, HerbatkA!

Post autor: guslarenko » wtorek, 22 stycznia 2008, 18:03

z pojedynku kawa vs. herbata zawsze wychodzi zwycięsko ta druga:)

własnie zarzuciłem picie kawy na rozbudzenie - w biedronce jest taki śmieszny napój energetyczny 1 l za 2,49 - bardziej się opłaca.

Awatar użytkownika
VELVETPILL
The Head On The Door
Posty: 1110
Rejestracja: piątek, 31 października 2003, 21:05
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Innsmouth
Kontakt:

Re: Tea, tee, té, thé, чай, HerbatkA!

Post autor: VELVETPILL » wtorek, 22 stycznia 2008, 18:24

Wiesz... to zależy kto jest jurorem w takim pojedynku. IMO kawa bije erbatę na głowę!

A co do tego napoju energetycznego... kierowany troską o zdrowie konsumenta - odradzam! Co jakis czas nie zaszkodzi - ale codziennie? Zdecydowanie nie!
Obrazek

Awatar użytkownika
dron
Pornography
Posty: 513
Rejestracja: niedziela, 21 października 2007, 20:02
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Giżycko

Re: Tea, tee, té, thé, чай, HerbatkA!

Post autor: dron » wtorek, 22 stycznia 2008, 19:58

w tym pojedynku ja również ZA Kawą jestem;]

I u mnie chyba można zaobserwować uzależnienie...

Jak rano się nie napije kawy, to w południe momentalnie zaczyna mnie boleć głowa;/ i pojawia się to rozdrażnienie...
Disintegration 89

guslarenko
Japanese Whispers
Posty: 749
Rejestracja: środa, 24 października 2007, 16:12

Re: Tea, tee, té, thé, чай, HerbatkA!

Post autor: guslarenko » wtorek, 22 stycznia 2008, 20:35

nie, nie codziennie to by mi wypłukało mózg (jak to wszystkie E i pochodne) ale musze wejść w nowy rytm dnia - bo teraz szkoła jest dla mnie w środku nocy :|

ale dziękuje za troske :wink:

Awatar użytkownika
VELVETPILL
The Head On The Door
Posty: 1110
Rejestracja: piątek, 31 października 2003, 21:05
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Innsmouth
Kontakt:

Re: Tea, tee, té, thé, чай, HerbatkA!

Post autor: VELVETPILL » środa, 23 stycznia 2008, 13:49

I jeszcze jedno - stwierdzanie, że wszystko co E- jest złe i na pewno szkodliwe jest... lekkim nadużyciem (choć wypadałoby użyć dobitniejszych słów)
Obrazek

guslarenko
Japanese Whispers
Posty: 749
Rejestracja: środa, 24 października 2007, 16:12

Re: Tea, tee, té, thé, чай, HerbatkA!

Post autor: guslarenko » środa, 23 stycznia 2008, 18:55

nie dbam o pełną poprawność

Awatar użytkownika
cyjanek
Concert - The Cure Live
Posty: 1259
Rejestracja: poniedziałek, 18 sierpnia 2003, 23:23
Numer gadu-gadu: 1882016
Lokalizacja: z kartonowego pudełka [krk]

Re: Tea, tee, té, thé, чай, HerbatkA!

Post autor: cyjanek » czwartek, 24 stycznia 2008, 14:54

no a ja jestem czepialska i musze sprostować ze teraz wszystko spożywcze ma jakieś E-x, to chyba po prostu zunifikowane nazwy.. nawet ekologiczna marchewka zawiera jakieś E.

troche offtopic sie robi ale ostatnio też jednak jadę na tych napojach energetyzujących.. wczoraj siedząc do 4 nad logiką wypiłam prawie 2l, no ale inaczej sie nie da.. bede mieć dziury w mózgu, trudno. naprawde działają na mnie świetnie, może zachowuję się trochę jak dziecko z adhd, ale naprawde jestem zywsza i nawet nastroj mam lepszy, znikają skutki przesilenia wiosennego, wiejącego halnego, niekorzystnego biometu, braku slonca i czego tam jeszcze.. co do napoju za 2,50 z biedronki - ja wlasnie mam taki za 3zł made for carrefour :mrgreen:
.

guslarenko
Japanese Whispers
Posty: 749
Rejestracja: środa, 24 października 2007, 16:12

Re: Tea, tee, té, thé, чай, HerbatkA!

Post autor: guslarenko » czwartek, 24 stycznia 2008, 17:08

mi tak średnio pomaga... dlatego jest 17:08 a ja ide spać bo nie wytrzymie

mmmm mam jeszcze zimną herbatkę z rana :D

Awatar użytkownika
alberto balsalm
The Top
Posty: 884
Rejestracja: niedziela, 4 lutego 2007, 07:49
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: berlin-kingston-londyn

Re: Tea, tee, té, thé, чай, HerbatkA!

Post autor: alberto balsalm » czwartek, 24 stycznia 2008, 18:37

cyjanek pisze: troche offtopic sie robi ale ostatnio też jednak jadę na tych napojach energetyzujących.. wczoraj siedząc do 4 nad logiką wypiłam prawie 2l, no ale inaczej sie nie da..
da się, apteka albo diler. :twisted:
jakiś fajny tekst po angielsku, który wyraża moją osobowość.

Awatar użytkownika
cyjanek
Concert - The Cure Live
Posty: 1259
Rejestracja: poniedziałek, 18 sierpnia 2003, 23:23
Numer gadu-gadu: 1882016
Lokalizacja: z kartonowego pudełka [krk]

Re: Tea, tee, té, thé, чай, HerbatkA!

Post autor: cyjanek » czwartek, 24 stycznia 2008, 18:41

obawiam sie ze nie znam zadnego dilera, a z apteki co, tak z ciekawosci? mam w tej chwili w domu tussipect w charakterze syropu na kaszel, ale po nim to już kompletnie jestem jak dziecko z adhd :mrgreen:
.

Awatar użytkownika
alberto balsalm
The Top
Posty: 884
Rejestracja: niedziela, 4 lutego 2007, 07:49
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: berlin-kingston-londyn

Re: Tea, tee, té, thé, чай, HerbatkA!

Post autor: alberto balsalm » czwartek, 24 stycznia 2008, 19:15

wszystko, co posiada pseudoefedrynę. znamienne, że w okresie stycznia/lutego i czerwca/lipca apteki odnotowują wzrost sprzedaży tussipectu, sudafedu i innych środków zawierających ten składnik.

nie polecam.
jakiś fajny tekst po angielsku, który wyraża moją osobowość.

Awatar użytkownika
dron
Pornography
Posty: 513
Rejestracja: niedziela, 21 października 2007, 20:02
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Giżycko

Re: Tea, tee, té, thé, чай, HerbatkA!

Post autor: dron » niedziela, 27 stycznia 2008, 17:30

No słyszałem że po "przedawkowaniu" tusipektu są różne dziwne chore jazdy,.... i mi odradzali...:D a przecież to tylko syrop na kaszel...
Disintegration 89

guslarenko
Japanese Whispers
Posty: 749
Rejestracja: środa, 24 października 2007, 16:12

Re: Tea, tee, té, thé, чай, HerbatkA!

Post autor: guslarenko » niedziela, 27 stycznia 2008, 17:37

"tusipy to też takie tabletki, raz "wziełem" ( :lol: ) i później serducho waliło mi jak "szalone" :P


tam ta ram tam tam mam herbaciany niedosyt"

guslarenko
Japanese Whispers
Posty: 749
Rejestracja: środa, 24 października 2007, 16:12

Re: Tea, tee, té, thé, чай, HerbatkA!

Post autor: guslarenko » czwartek, 28 sierpnia 2008, 12:00

teraz używam słodzika, bo słodzenie łyżką jest zbyt czasochłonne (i męczące)

Awatar użytkownika
cyjanek
Concert - The Cure Live
Posty: 1259
Rejestracja: poniedziałek, 18 sierpnia 2003, 23:23
Numer gadu-gadu: 1882016
Lokalizacja: z kartonowego pudełka [krk]

Re: Tea, tee, té, thé, чай, HerbatkA!

Post autor: cyjanek » czwartek, 28 sierpnia 2008, 23:23

tussipect jest bez sensu, ostatnio wzięłam 4 tabletki na głodno i trzęsły mi się ręce, serce szybko biło, byłam strasznie nerwowa, mówiłam chyba trochę niewyraźnie i za szybko.. a gdy przestało działać, byłam jakaś zmulona i usnęłam w fotelu. temperatura ciała podobno miała się podnieść o 1 stopień, a mi spadła do 36,1 O_o. więc za tussi podziękuję.

a co do herbaty to ostatnio piję czerwoną, liczę na to że sama spali mi tłuszcz podczas gdy ja będę sobie siedziała przed kompem albo na kanapie z książką :P
.

ODPOWIEDZ