Tea, tee, té, thé, чай, HerbatkA!

Pozamuzyczne tematy...
guslarenko
Japanese Whispers
Posty: 749
Rejestracja: środa, 24 października 2007, 16:12

Tea, tee, té, thé, чай, HerbatkA!

Post autor: guslarenko » poniedziałek, 14 stycznia 2008, 23:02

nie znalazłem nigdzie dyskusji na temat herbaty? no co to ma byc? :snooty:

więc popijając tę ambrozję postanowiłem takową rozpocząć

tu możecie podzielić się swoją miłością czy antypatią(no ale chyba tutaj nie ma takich osób :shock: ?)


p.s. ta herbatka to z rumem i to nie pierwsza dzisiaj - ale ciiiii

Awatar użytkownika
Mroczny Herbaciarz
Seventeen Seconds
Posty: 269
Rejestracja: niedziela, 22 lipca 2007, 00:08
Numer gadu-gadu: 418450
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Tea, tee, té, thé, чай, HerbatkA!

Post autor: Mroczny Herbaciarz » poniedziałek, 14 stycznia 2008, 23:59

Ojej. Jaki temat
Już po samym moim nicku widać że herbata nie jest mi obca, zwłaszcza ta zielona :lol:
Szczególnie polecam zieloną herbatę Liptona z cytrynką.
Jeśli chodzi o owocowe, to Dilmah króluje i nie ma ku temu żadnych wątpliwości
Osobiście nieznoszę czarnej herbaty bo wg. mnie smakuje jak brudna szmata do wycierania podłóg
Ciekawi mnie jak się szanowni forumowicze odnoszą się do herbaty białej?
W końcu ta, pomimo że znacznie droższa jest o wiele bardziej bogata niż 'zielona'

guslarenko
Japanese Whispers
Posty: 749
Rejestracja: środa, 24 października 2007, 16:12

Re: Tea, tee, té, thé, чай, HerbatkA!

Post autor: guslarenko » wtorek, 15 stycznia 2008, 00:03

A jak- liczyłem przede wszystkim na sztandarową herbaciarke forum :twisted:
Mroczny Herbiaciarz pisze: Ciekawi mnie jak się szanowni forumowicze odnoszą się do herbaty białej?
:shock: jako domorosły koneser nie miałem wcześniej pojęcia o takim czymś - ale jak warta swej ceny to i kupie

Awatar użytkownika
Mroczny Herbaciarz
Seventeen Seconds
Posty: 269
Rejestracja: niedziela, 22 lipca 2007, 00:08
Numer gadu-gadu: 418450
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Tea, tee, té, thé, чай, HerbatkA!

Post autor: Mroczny Herbaciarz » wtorek, 15 stycznia 2008, 00:07

Ohh ah ah, jakże dumnie to brzmi :mrgreen:


Warta, choć wg. 'zwykłych ludzi' smakuje jaksiano (ale oni są głupi i nie należy się ich słuchać)
Niektórzy zwą ją nawet eliksirem młodości, ponadto przeciwdziała zmianom nowotworowym w komórkach,
orzeźwia poprawia koncentrację itd. Resztę możesz sobie wygoglować (i wypić) :D

Awatar użytkownika
cyjanek
Concert - The Cure Live
Posty: 1259
Rejestracja: poniedziałek, 18 sierpnia 2003, 23:23
Numer gadu-gadu: 1882016
Lokalizacja: z kartonowego pudełka [krk]

Re: Tea, tee, té, thé, чай, HerbatkA!

Post autor: cyjanek » wtorek, 15 stycznia 2008, 00:08

herbata to herbata, pije jej duzo ale bez wiekszych emocji, obojętne jaką itd. innym tematem jest kawa - pije lavazze (ktora jest po prostu dobra, ale ostatnio wyczytalam, ze jest to niezly lans :roll: http://zapolski.pl/blog/?p=81 ), plus ulubione akcesoria: ekspres + spieniacz do mleka.. jeszcze kupie brazowy cukier i juz w ogole bede szczesliwa maniaczka, hah
.

guslarenko
Japanese Whispers
Posty: 749
Rejestracja: środa, 24 października 2007, 16:12

Re: Tea, tee, té, thé, чай, HerbatkA!

Post autor: guslarenko » wtorek, 15 stycznia 2008, 00:21

cyjanek pisze:pije lavazze (ktora jest po prostu dobra, ale ostatnio wyczytalam, ze jest to niezly lans :roll: http://zapolski.pl/blog/?p=81 )
Co do kawy - to nie znosze jej smaku ( "zagłuszam" dużą ilością mleka i cukru) ale za to doceniam właściwości... i też mam lavazze - specjalnie poszedłem sprawdzić do kuchni - widac ktoś z domowników się na tym zna. Btw. fajne plakaty :)

a herbate... to pije na wszystkie sposoby.. zimną.. ciepłą.. z cytryną.. i bez - pije jej tyle że juz chyba mi wypłukuje mózg

nie sposób w jednym poście wyczerpać tego tematu rzeki :roll:

Awatar użytkownika
Mroczny Herbaciarz
Seventeen Seconds
Posty: 269
Rejestracja: niedziela, 22 lipca 2007, 00:08
Numer gadu-gadu: 418450
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Tea, tee, té, thé, чай, HerbatkA!

Post autor: Mroczny Herbaciarz » wtorek, 15 stycznia 2008, 00:32

Nie przepadam zbytnio za kawą, zwłaszcza że zamiast pobudzać, usypia mnie. Co innego herbata.
Czasem sobie popiję Cappucino o smaku marcepanowym(bez wody, samo mleko) - ot tak, dla smaku

guslarenko
Japanese Whispers
Posty: 749
Rejestracja: środa, 24 października 2007, 16:12

Re: Tea, tee, té, thé, чай, HerbatkA!

Post autor: guslarenko » wtorek, 15 stycznia 2008, 00:36

ile słodzicie? :lol:

Awatar użytkownika
VELVETPILL
The Head On The Door
Posty: 1110
Rejestracja: piątek, 31 października 2003, 21:05
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Innsmouth
Kontakt:

Re: Tea, tee, té, thé, чай, HerbatkA!

Post autor: VELVETPILL » wtorek, 15 stycznia 2008, 10:33

Herbata? Lipton i już.

A kawa? Mmmm... Lavazzza całkiem dobra... ale daleka od ideału. Kilka lat temu piłem jakąś Kolumbijską (nazwy już nie pamiętam) i to dopiero była kawa! :pray: :pray: :pray:
A dla tych co usypia drobna rada: zrób mocną kawę z dużą ilością cukru - pobudzenie murowane! I żadnego mleka!

I mimo, że teina jest lepiej tolerowana przez organizm - wolę kofeinę
Obrazek

Awatar użytkownika
wonchacz
Three Imaginary Boys
Posty: 109
Rejestracja: poniedziałek, 15 stycznia 2007, 21:17
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Wrocek

Re: Tea, tee, té, thé, чай, HerbatkA!

Post autor: wonchacz » wtorek, 15 stycznia 2008, 13:27

Jak już piję to też piję standardowego liptona :wink: A co do cukru to 1 mała łyżeczka wystarczy :)
Like strawberries and cream
It's the only way to be! :D

guslarenko
Japanese Whispers
Posty: 749
Rejestracja: środa, 24 października 2007, 16:12

Re: Tea, tee, té, thé, чай, HerbatkA!

Post autor: guslarenko » wtorek, 15 stycznia 2008, 13:44

ja sypie 3 czubate :) ale za to mam duży kubek który zwę kuflem

z liptona to polecam "spokojną noc" 39,5 % lipy - wyśmienicie pije się kontemplując widoki po zmroku i słuchając cjura ( sam testowałem - wiele razy )

Awatar użytkownika
selva
Three Imaginary Boys
Posty: 98
Rejestracja: piątek, 16 lutego 2007, 19:52
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: z dżungli.

Re: Tea, tee, té, thé, чай, HerbatkA!

Post autor: selva » wtorek, 15 stycznia 2008, 14:08

herbaciany temat! :D

jestem nałogowym żłopaczem herbaty, min. 2 litry dziennie. od zwykłych czarnych herbat w torebkach Liptona czy pochodnych, po zdecydowanie ulubiony rooibos (może być z imbirem), okazjonalnie yerba mate wprost z tykwy. od czasu do czasu także inne zielone cuda, ale raczej już z posmakiem mięty lub owoców, bo jednak same zielone listki zbytnio powalające w smaku nie są.
czasem różne inne eksperymenty - w herbaciarni można się natknąć na mnie dość często. 8)
herbaty nie słodzę. ble. żeby tak profanować takie cudo. :D

kawa? pijam rzadko, wybitnie okazjonalnie, stąd też działa na mnie bardzo i generalnie jestem potem hiperaktywna. jednak ten smak... herbata ma więcej możliwości w tym zakresie. :)

guslarenko
Japanese Whispers
Posty: 749
Rejestracja: środa, 24 października 2007, 16:12

Re: Tea, tee, té, thé, чай, HerbatkA!

Post autor: guslarenko » wtorek, 15 stycznia 2008, 14:16

selva pisze:herbaciany temat! :D

jestem nałogowym żłopaczem herbaty, min. 2 litry dziennie. :)

ha! nie ma to jak uzupełniać likłidy herbatką !
selva pisze: herbaty nie słodzę. ble. żeby tak profanować takie cudo. :D
czuje się winny - ale się ograniczam . Co poradze że taki ze mnie łasuch na słodkie.

Ewa
Seventeen Seconds
Posty: 302
Rejestracja: wtorek, 9 grudnia 2003, 19:31
Numer gadu-gadu: 0
Kontakt:

Re: Tea, tee, té, thé, чай, HerbatkA!

Post autor: Ewa » wtorek, 15 stycznia 2008, 17:24

Dilmah karmelowa- pyszności-polecam:)

Awatar użytkownika
Mroczny Herbaciarz
Seventeen Seconds
Posty: 269
Rejestracja: niedziela, 22 lipca 2007, 00:08
Numer gadu-gadu: 418450
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Tea, tee, té, thé, чай, HerbatkA!

Post autor: Mroczny Herbaciarz » wtorek, 15 stycznia 2008, 17:32

VELVETPILL pisze: A dla tych co usypia drobna rada: zrób mocną kawę z dużą ilością cukru - pobudzenie murowane! I żadnego mleka!

I mimo, że teina jest lepiej tolerowana przez organizm - wolę kofeinę

Kawa? Bez mleka? A fu! =; Po stokroć bardziej wolę herbatę, ta przynajmniej nieczego nie wypłukuje z organizmu

Herbaty nie słodzę, bo to jest istna śmierć dla smaku.
Choć mam pewne zboczenie; lubię maczać lizaki w gorącej czerwonej herbacie. mniam! (żelki też ujdą)

ODPOWIEDZ