z przymrużeniem oka.

Pozamuzyczne tematy...
Awatar użytkownika
michuVV
Easy Cure
Posty: 8
Rejestracja: wtorek, 22 marca 2005, 21:09
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bydgoszcz

z przymrużeniem oka.

Post autor: michuVV » piątek, 15 kwietnia 2005, 20:03



Wszyscy podpisujemy się pod wrzuconym przez siebie postem, swoją stałą nazwą użytkownika, dodajemy do tego emblemat ale i często wypełniony wczesniej w rubryce "blok tesktowy" jakieś tekst.
Tego dotyczy właśnie temat.

Co chcecie tym tekstem wyrazieć, czy sa to jakieś głębsze refleksje, może filozofie życiowe innych, które cytujecie, czy sa to po prostu wpisane od niechcenia bzdury.
Zacznę od siebie: "Per aspera ad astra" w tłumaczeniu "Przez ciernie do gwaizd" - od pewnego czasu moje motto życiowe. Wierzę że każdy zakręt, przeszkoda w drodze do sukcesu jest do przejścia, nic nie jest wstanie zatrzymać dąrzącego do celu człowieka. Przy każdej wątpliwości w drodze do niego, przypomoinam sobie te wszystkie rzeczy, które zdąrzyłem wcześniej zrealizować.
Pozdrawiam!



:wink:
per aspera ad astra

Awatar użytkownika
Nevyn
Disintegration
Posty: 2046
Rejestracja: czwartek, 23 maja 2002, 07:20
Numer gadu-gadu: 2339800
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Nevyn » piątek, 15 kwietnia 2005, 20:10

Have a Cure day :)

czy to ma jakies ukryte znaczenie? chyba nie ;) to po prostu ESD... (ciekaw jestem czy ktos wie jak rozwinac ten skrot....)
Have a Cure day :)

Awatar użytkownika
JFSebastian
Boys Don't Cry
Posty: 170
Rejestracja: piątek, 27 września 2002, 22:43
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: JFSebastian » piątek, 15 kwietnia 2005, 20:37

Jesli chodzi o mój podpis to chyba niema wątpliwości :]
wpiździec

WHISPERS CURE CARLENA
The Top
Posty: 832
Rejestracja: poniedziałek, 26 stycznia 2004, 11:22
Numer gadu-gadu: 0

Post autor: WHISPERS CURE CARLENA » piątek, 15 kwietnia 2005, 20:47

Jesli chodzi o mój podpis to chyba niema wątpliwości :]
Jeśli chodzi o mój to też nie a wspomnianej weny nadal nie mam :wink: Za to avatarki z Robertem i nie tylko baaardzo lubię - jak ja mogłam ich wcześniej nie praktykować :P

Awatar użytkownika
s'the figurehead
Disintegration
Posty: 2071
Rejestracja: niedziela, 23 maja 2004, 12:32
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bóg wie gdzie...

Post autor: s'the figurehead » piątek, 15 kwietnia 2005, 23:18

Hmm... Jeśli chodzi o mój avartar:
1) opus magnum twórczości the cure (album Pornography, gdybyś miał wątpliwości)
2) mój przydomek s'the figurehead wziął się, co oczywiste dla większości TU zgromadzonych, od utw. z tej właśnie płyty ( jak dla mnie szczególnie osobistego, a przy tym NAJLEPSZEGO Z WSZYSTKICH ZROBIONYCH PRZEZ ZESPÓŁ)
P.S. Litera "s" przed tytułem utw. wzięła się od mojego imienia :oops:

Jeśli zaś chodzi o podpis:
1) nie ma w tym ukrytej filozofii
2) może być filozofią wciąż nieodkrytą
3) jest filozofią ukrytą
4) na pewno jest moim hołdem dla najznakomitszego z polskich artystów - S.I. Witkiewicza
P.S. Bowiem nie kto inny jest ich autorem...
8)

Czy w jakiś sposób mnie to określa (avartar i podpis)? Owszem, nawet bardzo, ale w gruncie rzeczy, nie o określenia przecież chodzi...

A co do Twojego podpisu MichuVV , jest jedna rzecz, która staje na drodze każdego z nas - to ŚMIERĆ.

Awatar użytkownika
michuVV
Easy Cure
Posty: 8
Rejestracja: wtorek, 22 marca 2005, 21:09
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: michuVV » sobota, 16 kwietnia 2005, 13:45

A co do Twojego podpisu MichuVV , jest jedna rzecz, która staje na drodze każdego z nas - to ŚMIERĆ.

Śmieć nie stanowi dla mnie przeszkody-to moja docelowa wędrówka, gdybym traktował ją jako barierę w osiąganiu wytyczonych celów to do niczego nie było by sensu dążyć.
per aspera ad astra

Awatar użytkownika
s'the figurehead
Disintegration
Posty: 2071
Rejestracja: niedziela, 23 maja 2004, 12:32
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bóg wie gdzie...

Post autor: s'the figurehead » sobota, 16 kwietnia 2005, 14:17

michuVV pisze:
A co do Twojego podpisu MichuVV , jest jedna rzecz, która staje na drodze każdego z nas - to ŚMIERĆ.

Śmieć nie stanowi dla mnie przeszkody-to moja docelowa wędrówka, gdybym traktował ją jako barierę w osiąganiu wytyczonych celów to do niczego nie było by sensu dążyć.
Śmierć w charakterze zjawiska, nie Twojego zejścia... To oczywiste, że żyjemy nie myśląc, czy nie zważając na NIą, jest jedno "ale" w tym naszym wędrowaniu i zdobywaniu - po co nam TO wszystko. skoro i tak wszystko(?!) stracić możemy w jednej chwili... ???

8)

Awatar użytkownika
michuVV
Easy Cure
Posty: 8
Rejestracja: wtorek, 22 marca 2005, 21:09
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: michuVV » sobota, 16 kwietnia 2005, 15:33

jest jedno "ale" w tym naszym wędrowaniu i zdobywaniu - po co nam TO wszystko. skoro i tak wszystko(?!) stracić możemy w jednej chwili... ???

8)[/quote]

Ta wątpliwość, to jedno ale cechuje pesymistów, nie mnie.
:D :D :D [/b]
per aspera ad astra

Awatar użytkownika
colic
Three Imaginary Boys
Posty: 57
Rejestracja: środa, 7 lipca 2004, 17:41
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: gdzies tam...

Post autor: colic » poniedziałek, 18 kwietnia 2005, 08:15

Może się mylę ale musisz być strasznym materialistą, nie potepiam tego nie, tu gdzie żyję wszyscy tacy, ale .... Przez ciernie czyli przez co? do gwiazd czyli dokąd? czy cierniem są zwykłe koleje losu? jeśli tak to to hasło do mnie nie przemawia, dla mnie koleje losu są gwiazdami tworzą moje życie pieknym i wartościowym, a jeśli Twoje gwiazdy to nawet małe cele to hasło jest pospolite : przechądząc,pokonując trudności osiągniesz sukces. nawet jeśli dodasz: nie ustawaj a dotrzesz do celu, to trochę jak chodzenie po trupach...może się czepiam, ładnie brzmi przecierz, ale jestem matką i nauczycielką akademicką, wyczuloną na takie sprawy, na hasła które pięknie brzmią nic więcej... a są dla kogoś mottem życiowym. chyba mam aktualnie większe wymagania wobec ludzi, takie dni...

Awatar użytkownika
michuVV
Easy Cure
Posty: 8
Rejestracja: wtorek, 22 marca 2005, 21:09
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: michuVV » poniedziałek, 18 kwietnia 2005, 19:41

colic pisze:Może się mylę ale musisz być strasznym materialistą, nie potepiam tego nie, tu gdzie żyję wszyscy tacy, ale .... Przez ciernie czyli przez co? do gwiazd czyli dokąd? czy cierniem są zwykłe koleje losu? jeśli tak to to hasło do mnie nie przemawia, dla mnie koleje losu są gwiazdami tworzą moje życie pieknym i wartościowym, a jeśli Twoje gwiazdy to nawet małe cele to hasło jest pospolite : przechądząc,pokonując trudności osiągniesz sukces. nawet jeśli dodasz: nie ustawaj a dotrzesz do celu, to trochę jak chodzenie po trupach...może się czepiam, ładnie brzmi przecierz, ale jestem matką i nauczycielką akademicką, wyczuloną na takie sprawy, na hasła które pięknie brzmią nic więcej... a są dla kogoś mottem życiowym. chyba mam aktualnie większe wymagania wobec ludzi, takie dni...
y
Rzeczywiście, mylisz się co do tego, że jestem materialistą. Zaliczyłbym sie raczej do tych konkretnych i zdecydowanych, ale nie idących po trupach -facetów. Myslę, że nie stawia mnie to w jednym rzędzie. Zawsze wyznawałem zasadę fair play-mimo, że brzmi to trochę patetycznie. Poza tym może jest to i banalnie oprawione metaforą hasełko, ale jak do tej pory pomagało mi w tych trudnych chwilach, a moje sukcesy... cóż, dla mnie są tymi małymi gwiazdami.

Pewnie moja osoba, Twoje wyczulenie na tego typu motta życiowe pogłębiła, ale musielibyśmy się poznać (co nie jest żadną propozycją), abym Cie z tego chc w minimalnym stopniu wyleczył.

Zaraz pewnie powiesz - zarozumiały i pewny siebie, co?!?
POZDRAWIAM
:wink: [/i]
[/b]
per aspera ad astra

ODPOWIEDZ