o miłości w nudnej pracy będąc na kacu

Pozamuzyczne tematy...
friday1979
Three Imaginary Boys
Posty: 55
Rejestracja: niedziela, 23 stycznia 2005, 10:28
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Poznań

Post autor: friday1979 » czwartek, 27 stycznia 2005, 15:53

Najlepsze jest to, że wszyscy ludzie wokół mnie (włączając przyjaciół) nie rozumieją o co mi chodzi, kiedy mówię, że wciąż ją kocham. Przyzwycziliśmy się do tak cholernie szybkiego życia, że nie ma tam nawet kawałka miejsca na wątpliwości, na to żeby trzymać w sercu przeszłość.
Przyszło mi do głowy, że może to ja jestem nienormalny... ,albo jak to się mówi w moich stronach: miękkim dydkiem robiony.

Pozdrowienia dla wszystkich. Nevyn, trzymaj się.

Awatar użytkownika
Nevyn
Disintegration
Posty: 2046
Rejestracja: czwartek, 23 maja 2002, 07:20
Numer gadu-gadu: 2339800
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Nevyn » czwartek, 27 stycznia 2005, 16:15

friday1979 pisze:Przyszło mi do głowy, że może to ja jestem nienormalny... ,albo jak to się mówi w moich stronach: miękkim dydkiem robiony.


a jak to jest z wybaczeniem? Wybaczasz latwo? czy moze jak ktos Ci zrobi krzywde (patrz: ta Twoja panna) to mimo ze kochasz to jednak masz do niej zal?
Have a Cure day :)

friday1979
Three Imaginary Boys
Posty: 55
Rejestracja: niedziela, 23 stycznia 2005, 10:28
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Poznań

Post autor: friday1979 » czwartek, 27 stycznia 2005, 16:23

Nevyn pisze: a jak to jest z wybaczeniem? Wybaczasz latwo? czy moze jak ktos Ci zrobi krzywde (patrz: ta Twoja panna) to mimo ze kochasz to jednak masz do niej zal?
Wiesz co...nigdy nie pomyślałem o tym w ten sposób...że ona robi mi, czy zrobiła mi krzywdę. Może dlatego, że uważam, że wina w moim przypadku była po obu stronach. Wybaczam cholernie łatwo. Oczywiście chodzi mi o miłość, bo jeżeli rozmawiamy o np. antagonizmach pomiędzy samcami homo sapiens to jestem dosyć pamiętliwy.

Awatar użytkownika
Mary_Poole
Faith
Posty: 372
Rejestracja: piątek, 14 czerwca 2002, 12:26
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Szczecinek\Toruń
Kontakt:

Post autor: Mary_Poole » poniedziałek, 21 lutego 2005, 19:41

Oj, cos czuje, że niedługo sama dołacze do grona zakochanych, bo mój Timekiller cos ostatnio mi sie zaczyna podobać, potrafię po jego wyjściu wąchać bluzkę, na której pozostaje jego zapach


Źle ze mną ;(((
How many times must I say: "I'm not sorry"?

Awatar użytkownika
Nevyn
Disintegration
Posty: 2046
Rejestracja: czwartek, 23 maja 2002, 07:20
Numer gadu-gadu: 2339800
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Nevyn » wtorek, 22 lutego 2005, 11:19

Mary_Poole pisze:Oj, cos czuje, że niedługo sama dołacze do grona zakochanych, bo mój Timekiller cos ostatnio mi sie zaczyna podobać, potrafię po jego wyjściu wąchać bluzkę, na której pozostaje jego zapach


Źle ze mną ;(((
Ha! a ja chcialbym dolaczyc do grona zakochanych.... tak dawno tego nie czulem...
Nie jest z Toba zle ;) Wykorzystuj kazda szanse.... pozniej mozesz zalowac ze nie sprobowalas....
:)
Have a Cure day :)

friday1979
Three Imaginary Boys
Posty: 55
Rejestracja: niedziela, 23 stycznia 2005, 10:28
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Poznań

Post autor: friday1979 » wtorek, 22 lutego 2005, 14:06

Nevyn pisze:
Mary_Poole pisze:Oj, cos czuje, że niedługo sama dołacze do grona zakochanych, bo mój Timekiller cos ostatnio mi sie zaczyna podobać, potrafię po jego wyjściu wąchać bluzkę, na której pozostaje jego zapach


Źle ze mną ;(((
Ha! a ja chcialbym dolaczyc do grona zakochanych.... tak dawno tego nie czulem...
Nie jest z Toba zle ;) Wykorzystuj kazda szanse.... pozniej mozesz zalowac ze nie sprobowalas....
:)
Ja też nie wiem o co Ci chodzi Mary. Powinnaś chyba się cieszyć. Chyba,że ten Twój Timekiller jest już zajęty...

Awatar użytkownika
Mary_Poole
Faith
Posty: 372
Rejestracja: piątek, 14 czerwca 2002, 12:26
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Szczecinek\Toruń
Kontakt:

Post autor: Mary_Poole » wtorek, 22 lutego 2005, 20:38

Mój timekiller jest tylko timekillerem. Wolny, miły, sympatyczny, opiekuńczy. Ale ja mam alergie na zwiazki. On o tym wie i na tym polega ten układ. Ostatnio troche naruszyliśmy nasze zasady i poszlismy sobie beztrosko za reke po głównej ulicy Torunia, za co byłam trochę zła na niego, bo ja nie chcę sie angazować:((( NIENAWIDZE SIE ZAKOCHIWAĆ!!!!
How many times must I say: "I'm not sorry"?

Awatar użytkownika
norbert
Three Imaginary Boys
Posty: 107
Rejestracja: sobota, 8 stycznia 2005, 04:00
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: o miłości w nudnej pracy będąc na kacu

Post autor: norbert » środa, 23 lutego 2005, 06:03

friday1979 pisze:Jestem właśnie w pracy i zastanawiam się jak długo po rozstaniu z dziewczyną (albo chłopakiem) można ją (jego) jeszcze kochać. U mnie trwa to już trzy lata. Ktoś mnie przebije? A może jestem jedynym tego typu szajbusem w tym kraju?
naprawde Cię rozumiem
przeżywam to do dziś dnia chodź nie zaprząta to już mojego umysłu ale wiem o co Ci chodzi
ja kocham Ją już 6 lat po rozstaniu ale kocham też od trzech lat bo mam wielkie serce... !!!!!!!!!

naprawde Cię rozumiem
ale jeszcze potrwa zanim zrozumiesz dlaczego Cię rozumiem

friday1979
Three Imaginary Boys
Posty: 55
Rejestracja: niedziela, 23 stycznia 2005, 10:28
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Poznań

Re: o miłości w nudnej pracy będąc na kacu

Post autor: friday1979 » środa, 23 lutego 2005, 19:19

norbert pisze:
ja kocham Ją już 6 lat po rozstaniu ale kocham też od trzech lat bo mam wielkie serce... !!!!!!!!!
Chciałeś chyba napisać, że kochasz też kogoś innego od trzech lat. Rozumiem. Ja też jestem już z inną... a nawet mam z nią 5-cio miesięcznego synka. Tylko, że......... Wiadomo nic w życiu nie jest czarno-białe
norbert pisze:
naprawde Cię rozumiem
ale jeszcze potrwa zanim zrozumiesz dlaczego Cię rozumiem
Nie rozumiem.
Pozdrawiam.

friday1979
Three Imaginary Boys
Posty: 55
Rejestracja: niedziela, 23 stycznia 2005, 10:28
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Poznań

Post autor: friday1979 » środa, 23 lutego 2005, 19:27

Mary_Poole pisze:Mój timekiller jest tylko timekillerem. Wolny, miły, sympatyczny, opiekuńczy. Ale ja mam alergie na zwiazki. On o tym wie i na tym polega ten układ. Ostatnio troche naruszyliśmy nasze zasady i poszlismy sobie beztrosko za reke po głównej ulicy Torunia, za co byłam trochę zła na niego, bo ja nie chcę sie angazować:((( NIENAWIDZE SIE ZAKOCHIWAĆ!!!!
Wydaje mi się, że alergia na związki to jedno, a zakochanie to drugie. Przecież kiedy jest się zakochanym to nie ma się wyboru i nie zastanawia się nad tym jak to jest do dupy czuć się zakochanym.
Chodzi mi oczywiście o taki stan kiedy czuje się obopólne ciążenie ku sobie. Bo tak bez wzajemności to rzeczywiście jest do dupy.

Awatar użytkownika
Mary_Poole
Faith
Posty: 372
Rejestracja: piątek, 14 czerwca 2002, 12:26
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Szczecinek\Toruń
Kontakt:

Post autor: Mary_Poole » poniedziałek, 28 lutego 2005, 20:42

Na razie jestesmy straszliwie pokłóceni, bo poszłam bez niego na impreze. Rozumiecie to???? Facet, z którym jestem w wolnym czymś robi mi wymówki. Dziwne...
How many times must I say: "I'm not sorry"?

friday1979
Three Imaginary Boys
Posty: 55
Rejestracja: niedziela, 23 stycznia 2005, 10:28
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Poznań

Post autor: friday1979 » wtorek, 1 marca 2005, 08:10

Mary_Poole pisze:Na razie jestesmy straszliwie pokłóceni, bo poszłam bez niego na impreze. Rozumiecie to???? Facet, z którym jestem w wolnym czymś robi mi wymówki. Dziwne...
Ja bym nie był taki zdziwiony na Twoim miejscu. Sama przecież mówiłaś,że coś się zaczyna dziać pomiędzy Wami.

ODPOWIEDZ