31 grudnia-Sylwester

Pozamuzyczne tematy...
Awatar użytkownika
beyond
Japanese Whispers
Posty: 764
Rejestracja: piątek, 7 lutego 2003, 18:19

Post autor: beyond » wtorek, 28 grudnia 2004, 12:48

Sylwester przy ognisku, na dzikiej nadmorskiej plaży był niezły. Fajny był też utrzymany w konwencji wojny. 2-3 nazwzajem goniące się po leśnych duktach kuligi, następnie naparzanka snieżkami i tak w kółko do 22.00. Efekt byl taki ze z ok 40 obecnych osób do 24 wytrwalo moze z 10. Reszta padła na twarz i zasnęła wykończona..
Sing while you may
though it's hard to sing underwater.

Awatar użytkownika
Rav
The Head On The Door
Posty: 1080
Rejestracja: wtorek, 2 grudnia 2003, 21:36
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: WARSZAWA
Kontakt:

Post autor: Rav » wtorek, 28 grudnia 2004, 13:26

A ja już jutro wyjeżdżam z przyjaciółmi na Litwę. Wynajeliśmy w 12 osób dom w Druskiennikach, na sylwka idziemy do pobliskiej knajpy, a wrócimy do Polski w niedzielę. Będzie super, najważniejsi są ludzie, z którymi się spędza czas.
DM TOUR 2013: Monachium, Budapeszt, Zagrzeb, Bratysława, Berlin, Paryż, Warszawa

Awatar użytkownika
Earthling
Entreat
Posty: 2635
Rejestracja: wtorek, 28 maja 2002, 19:10
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Solaris
Kontakt:

Post autor: Earthling » środa, 29 grudnia 2004, 17:25

kjurczaczek pisze: 2. najlepiej wspominam pierwszego mojego sylwersta u krzysia- wszedzie nowe twarze ( dopiero co zostałam wprowadzona do tego towarzycha ), alkohol szumiał, pierwsze poważne wyjście do rana... ależ była zabawa...
przez dom się wtedy przetoczyło około 90 osób
Ładnie się dziś młodzież bawi! :twisted:
Najlepsza zaliczona przeze mnie impreza sylwestrowa to chyba 2000/2001 (chociaż 2003/2004 też blisko szczytu), najgorsza - zdecydowanie 1999/2000. W szczegóły wchodzić nie będę, bo ponoć dzieci są na forum, a to są opowieści z cyklu sex, drugs and rock 'n' roll 8) :wink:
A co do planów na ten rok, to wybieram się do kumpla na kameralną imprezę. Kameralną, bo będzie niewiele osób. Ale na pewno będzie to kolejna impreza mocno degenerująca i ogólnie zrzeszająca mini-środowisko mega-zwyroli - czyli tak jak lubię najbardziej :D Chociaż przyznam, że w środku nocy zamierzam zrobić tournee po okolicznych pubach i klubach - liczę, że po północy wstęp będzie już darmowy, hehe.
"Znajdę nowe zainteresowania, nowe zajęcia, ale nie oddam im się cały. Niczemu ani nikomu, nigdy więcej. I być może będę patrzał w nocy tam, gdzie na niebie ciemność pyłowej chmury powstrzymuje blask dwóch słońc, pamiętając wszystko..."

Awatar użytkownika
hysteryk
Boys Don't Cry
Posty: 190
Rejestracja: piątek, 20 września 2002, 15:57
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: hysteryk » środa, 29 grudnia 2004, 23:56

Wyszło na to że jadę do Pruszcza Gdańskiego na spotkanie z kjurczakami :D A najgorszy? To musiało być chyba dawno...

Awatar użytkownika
Nocode
Three Imaginary Boys
Posty: 112
Rejestracja: środa, 10 marca 2004, 22:06
Numer gadu-gadu: 0

Post autor: Nocode » czwartek, 30 grudnia 2004, 20:25

Ja mam zawsze ta dziwna przypadlosc - ze zazwyczaj dowiaduje sie gdzie ide na sywestra okolo 2 h - przed rozpoczeciem wszytskich imprez - w tym roku cos sie zmienilo - i juz oddawna wiem ze bede w jednej z krakowskich knajp - ale szczerze nie cieszy mnie to wcale - nieprzepadam za sylwestrem - poprostu nie potrzebuje multi spolecznego przywzwolenia na swietowanie - wlasciwie czegos tak cholernie abstrakcyjnego i poczesci zbednego - wlasciwie swietowac moge kiedy mam na to ochote a nie gdy ktos to ustali - wiec wlasciwie roznica dla mnie bedzie taka jutrzejszego dnia o tej porze - ze nietylko ja bede pijany ale i ponad 50% tej planety - i to mnie dziwi ;)

wylamalem sie jeden glos na nie - dla slywestra ;)

karolina117
Easy Cure
Posty: 29
Rejestracja: czwartek, 21 października 2004, 13:56

Post autor: karolina117 » czwartek, 30 grudnia 2004, 20:31

ja tez nie lubie sylwerstra najczesciej wgapiam sie tepo w telewizor i jak zaczynaja sie fajerwerki to ide z psem do kibla bo on sie strasznie boi wybuchow. tak wyglada moje swietowanie

Awatar użytkownika
draoi
Faith
Posty: 368
Rejestracja: czwartek, 7 sierpnia 2003, 16:00
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post autor: draoi » czwartek, 30 grudnia 2004, 21:20

karolina117 pisze:ja tez nie lubie sylwerstra najczesciej wgapiam sie tepo w telewizor i jak zaczynaja sie fajerwerki to ide z psem do kibla bo on sie strasznie boi wybuchow. tak wyglada moje swietowanie
powiedzmy sobie szczerze... tu kurde nie ma czego świetowac.....
but now the sun shines cold
and all the sky is grey
the stars are dimmed by clouds and tears
and all i wish is gone away

Awatar użytkownika
Aga
The Head On The Door
Posty: 1071
Rejestracja: środa, 22 maja 2002, 11:10
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Aga » czwartek, 30 grudnia 2004, 21:25

draoi pisze:
karolina117 pisze:ja tez nie lubie sylwerstra najczesciej wgapiam sie tepo w telewizor i jak zaczynaja sie fajerwerki to ide z psem do kibla bo on sie strasznie boi wybuchow. tak wyglada moje swietowanie
powiedzmy sobie szczerze... tu kurde nie ma czego świetowac.....
racja..
szczegolnie po tym co sie stało w Azji nie mam ochoty się bawić..

Awatar użytkownika
draoi
Faith
Posty: 368
Rejestracja: czwartek, 7 sierpnia 2003, 16:00
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post autor: draoi » czwartek, 30 grudnia 2004, 21:28

otoz to.. :(
but now the sun shines cold
and all the sky is grey
the stars are dimmed by clouds and tears
and all i wish is gone away

Awatar użytkownika
raining
Faith
Posty: 353
Rejestracja: wtorek, 22 lipca 2003, 22:08
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: raining » piątek, 31 grudnia 2004, 00:06

załączam 'nie'

w tym roku stawiam na swoim: siedzę w domu, nie sama i nie swoim, ale zadnych wymuszanych i wielce zbędnych imprez.

Awatar użytkownika
Nocode
Three Imaginary Boys
Posty: 112
Rejestracja: środa, 10 marca 2004, 22:06
Numer gadu-gadu: 0

Post autor: Nocode » piątek, 31 grudnia 2004, 00:11

Przepraszam ze nagle obudzilem jakis " ruch " anty sylwestrowy - naprawde nie mialem tego na mysli - jesli jakis fan lub fanka dzisiejszej imrezy poczuli sie urazeni - ja poprostu nie bardzo lapie ten dziki - slepy entuzjazm .

Awatar użytkownika
colic
Three Imaginary Boys
Posty: 57
Rejestracja: środa, 7 lipca 2004, 17:41
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: gdzies tam...

Post autor: colic » piątek, 31 grudnia 2004, 11:36

Jestem samotną matką, nie raczej samodzielną. idę na okropną ,,iprezkę tzw. warszawki" z fajnym facetem, a ponieważ jestem samodzielna sama płace za wstęp 550 zł, za pilnowanie dziecka opiekunce 140 zł, za sukienkę 289 zł, za fryzjera 150 zł... no i właśnie jest sylwester rano, a ja postanowiłam sie urwać ze smyczy tego blichtru i wsiadam w samochód, pieprzę tę kasę, jadę do Gdańska bo zadzwonił kumpel i zmył mnie z mojego świata winem marki Clostelkeller...

Awatar użytkownika
colic
Three Imaginary Boys
Posty: 57
Rejestracja: środa, 7 lipca 2004, 17:41
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: gdzies tam...

Post autor: colic » piątek, 31 grudnia 2004, 11:36

Jestem samotną matką, nie raczej samodzielną. idę na okropną ,,iprezkę tzw. warszawki" z fajnym facetem, a ponieważ jestem samodzielna sama płace za wstęp 550 zł, za pilnowanie dziecka opiekunce 140 zł, za sukienkę 289 zł, za fryzjera 150 zł... no i właśnie jest sylwester rano, a ja postanowiłam sie urwać ze smyczy tego blichtru i wsiadam w samochód, pieprzę tę kasę, jadę do Gdańska bo zadzwonił kumpel i zmył mnie z mojego świata winem marki Clostelkeller...

Awatar użytkownika
colic
Three Imaginary Boys
Posty: 57
Rejestracja: środa, 7 lipca 2004, 17:41
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: gdzies tam...

Post autor: colic » piątek, 31 grudnia 2004, 11:37

Jestem samotną matką, nie raczej samodzielną. idę na okropną ,,iprezkę tzw. warszawki" z fajnym facetem, a ponieważ jestem samodzielna sama płace za wstęp 550 zł, za pilnowanie dziecka opiekunce 140 zł, za sukienkę 289 zł, za fryzjera 150 zł... no i właśnie jest sylwester rano, a ja postanowiłam sie urwać ze smyczy tego blichtru i wsiadam w samochód, pieprzę tę kasę, jadę do Gdańska bo zadzwonił kumpel i zmył mnie z mojego świata winem marki Clostelkeller...

Awatar użytkownika
kjurczaczek
The Top
Posty: 863
Rejestracja: środa, 9 czerwca 2004, 14:10

Post autor: kjurczaczek » piątek, 31 grudnia 2004, 12:03

colic pisze:Jestem samotną matką, nie raczej samodzielną. idę na okropną ,,iprezkę tzw. warszawki" z fajnym facetem, a ponieważ jestem samodzielna sama płace za wstęp 550 zł, za pilnowanie dziecka opiekunce 140 zł, za sukienkę 289 zł, za fryzjera 150 zł... no i właśnie jest sylwester rano, a ja postanowiłam sie urwać ze smyczy tego blichtru i wsiadam w samochód, pieprzę tę kasę, jadę do Gdańska bo zadzwonił kumpel i zmył mnie z mojego świata winem marki Clostelkeller...
no i pięknie...
od wczoraj mam ochotę zrobić to samo, ale chyba nie mam odwagi...
chociaż powiem wam jutro co się być może wydarzy...

troche później:
dupa, mielismy plan by pojechac do kazimierza nad wisła a o 12ej wdrapac sie na góre 3 krzyzy i byc wyzej niz fajerwerki, ale planl legł w gruzach...
ajm szpeszjal Obrazek

ODPOWIEDZ