Strona 5 z 6

: sobota, 9 kwietnia 2005, 21:07
autor: haiaw
WHISPERS CURE CARLENA pisze:program matematyczny w którym mówiono "uwaga Sigma uwaga Pi" - zafajniste to było tylko szkoda że z tej matematyki tak niewiele mi zostało :wink:

Matplaneta!!

Dla wielbicieli piosenka z programu - oryginalna i w wersji hardcore mix do znalezenia tutaj:
http://ai.pjwstk.edu.pl/~haiaw/fun/matplaneta

: niedziela, 10 kwietnia 2005, 10:15
autor: kiurczynski
To i ja pochwale sie moimi wyczynami :)
- Bedac z mama kiedys w sklepie gdzie w kolejce stalo duzo ludzi bo takie to wtedy czasy byly zaczalem krzyczec "Tata pijak ! Tata pijak". Naprawde nie wiem skad mi sie to wzielo
- Juz od wczesnego dziecinstwa lubilem sluchac plyt tyle tylko ze byly to plyty chodnikowe :D Kiedy cos mnie wkurzalo badz nie moglem dostac tego czego chcialem, rzucalem sie na chodnik i tluklem o niego glowa :twisted: Nic dziwnego, ze prawie na kazdym zdjeciu z dziecinstwa mam jakies strupki na czole :roll: To chyba dzieki temu wypaczylem sobie psychike :)
- Pamietam tez, ze kiedys w moim domu z moim kolega bawilismy sie w komandosow. On liczyl a ja sie mialem gdzies schowac. Ukrylem sie w lazience. Bylo dla mnie jasne, ze kiedy tylko otworzy drzwi to mnie znajdzie bo w lazience nie bylo gdzie sie schowac. Wpadlem wtedy jak mi sie wydawalo na genialny pomysl. Postanowilem utrudnic koledze dostrzezenie mnie. Kiedy tylko drzwi sie uchylily zapodalem mu dezodorantem w oczy :twisted: Szybko sie przekonalem, ze pomysl nie byl najlepszy
- Gdy bylem pacholeciem to wydlubywalem kamyki ze sciany i wkladalem je sobie do nosa :) Nie musze chyba mowic, ze moja mama nie byla zachwycona
- Lubilem tez udawac, ze jestem jakims robotnikiem. Pamietam, ze kiedy kit z naszych okien juz powypadal to ja jako dobre dziecko dbajace by w domu zimno nie bylo zapychalem te luki kulkami z plasteliny.

: niedziela, 10 kwietnia 2005, 10:30
autor: Aga
haiaw pisze:
WHISPERS CURE CARLENA pisze:program matematyczny w którym mówiono "uwaga Sigma uwaga Pi" - zafajniste to było tylko szkoda że z tej matematyki tak niewiele mi zostało :wink:

Matplaneta!!

Dla wielbicieli piosenka z programu - oryginalna i w wersji hardcore mix do znalezenia tutaj:
http://ai.pjwstk.edu.pl/~haiaw/fun/matplaneta

wow wielkie dzieki za mp3 .
ja tez byłam ich fanką!! szkoda ze nie puszczaja jjuz tego w tv :(

: niedziela, 10 kwietnia 2005, 12:17
autor: p_rzemas
a ja ich nie pamietam do konca - hehe tylko jak latali mi po telewizorze :d i gadali o matematyce :D heheh

: niedziela, 10 kwietnia 2005, 13:40
autor: FranekTeleranek
miałem taki sobie 'rowerek' taki na trzech kółkach ( bardziej chyba motor przypominał) i pewnego dnia wpadłem na genialny pomysł co by sobie ze schodów zjechać, no i zjechałem (raz jedyny w życiu), wylądowałem na głowie, zbiegła się cala klatka zobaczyć co się dzieje, tak beczałem że całe osiedle mnie słyszało
innym razem położyłem pomidaora na siedzeniu od tego pojazdu i sobie z ciekawości usiadłem na nim
kilka lat później już na normalnym rowerze składaku typu 'salto'"slalom" jadąc po ulicy na zakręcie zachciało mi się jechać bez trzyamnki, jechałem doć szybko ale krótko, wylądowałem na słupie (centralnie głową uderzyłem, bo o wysoki krawężnik się rower podbił i mnie przez kierownice wyrzuciło) i darłem sie "łaaaa łaaaa łaaaa" dalej nie pamiętam
prąd też mnie kiedyś potraktował, tylko nie pamietam jak to było
albo zapaliłem zpałke kiedyś i trzymając ją w ręku, czekałem aż się cała wypali ( z moimi palcami)
lubiłem też samochdy puszczać z balkonu, siadałem sobie i je puszczałem a one zlatywały na dół i dzieci inne się cieszyły
a tak już potem to się np po domofonach dzwoniło z różnymi zapytaniami typu " dzień dobry suchy chleb dla konia", albo "chce pani kupić ziemniaki?"
a taką jedną z najgłupszych rzeczy to było jak z kuzynem się połóciliśmy o kanapke bo została tylko jedna, no i mu z nogi w brzuch prosto wycelowałem ojeja to było głupie :?
i jak podeszedłem do takiej dziewczyny i jej wycelowałem z pięsci w twarz ( tak za darmo), chyba za dużo filmów z Brucem lee oglądałem
a pamiętacie Kota Tip topa czy cos takiego, on sobe w śmietniku mieszkał z kumplami ( świetna bajka)

: niedziela, 10 kwietnia 2005, 18:58
autor: martab
kilka lat później już na normalnym rowerze składaku typu 'salto'"slalom" jadąc po ulicy na zakręcie zachciało mi się jechać bez trzyamnki, jechałem doć szybko ale krótko, wylądowałem na słupie
mam na koncie podobną przejażdzkę tylko, ze ja postanowiłam jechac bez trzymanki przez tory kolejowe :?

: niedziela, 17 kwietnia 2005, 16:07
autor: cureben
a ja chyba nie byłem dzieckiem
bo za cholere nic nie pamiętam

nie pamietam bo nie chce
tam było chyba źle

urodziłem się i zestarzałem

: piątek, 22 kwietnia 2005, 11:00
autor: zielona_elfka
ja jak byłam mała bardzo nie lubiłam kolegi z podwórka, bo na wszystkich pluł, kiedyś przyszła moja kolej, opluł mnie a jego potworna ślina trafiła na moją grzywkę, stwierdziłam że nie ma juzratunku dla moich włosów i obcięłam grzywke zupełnie przy głowie
kiedy indziej, mama kupiła mi pluszowego pieska, stwierdziłam że piesek jest głodny i na siłe próbowałam mu wcisnąć loda w pyszczek, ten jednak usilnie się przed tym bronił i nic nie zjadł :( , bo tym felernym podwieczorku reksio , bo tak go nazwałam został przeze mnie wykąpany, i od tego czasu do dziś reksio nie może odzyskać równowagi w łapach, wciąż sie przewraca :)
oczywiście jak wszystkie małe dziewczynki ja i moja kolezanka zainteresowałyśmy siecztukami kulinarnymi, wychodziłyśmy o parku, który znajdował siezaraz przed naszym blokiem i wpierzałyśmy co się dało : liści , gałązki, trawe hmmmm.... no i grzybki które tam przypadkiem rosły - te nieudane pierwsze próby kulinarne skączyły siedla nas płukaniem żołądka
dziło się jeszcze wtedy duzo rzeczy ale aż wstyd opowiadać :oops:

: niedziela, 1 maja 2005, 17:10
autor: DrowningMan
FranekTeleranek pisze:.....a taką jedną z najgłupszych rzeczy to było jak z kuzynem się połóciliśmy o kanapke bo została tylko jedna, no i mu z nogi w brzuch prosto wycelowałem ojeja to było głupie :?
i jak podeszedłem do takiej dziewczyny i jej wycelowałem z pięsci w twarz ( tak za darmo).....
O stary, niezly byles - prawdziwe dziecko morderca :shock:

Ja z kolei jak bylem maly to nic prawie nie jadlem, rodzice musieli mnie karmic przez sen, bylem niemal na wszystko uczulony i strasznie duzo rzygalem.... 8)

: niedziela, 1 maja 2005, 18:16
autor: frankenstein
DrowningMan pisze:i strasznie duzo rzygalem.... 8)
To już wiadomo, skąd Twój nick... :D

: niedziela, 1 maja 2005, 18:41
autor: DrowningMan
Cos w tym jest..... :wink: Pozdrowienia

: poniedziałek, 2 maja 2005, 21:50
autor: The Exploding Boy
*jedyne co mi przychodzi do głowy z lat pacholęcych:
w przedszkolu pani zrobiła konkurs ortograficzny. cudem jakimś udało mi się zwyciężyć i w nagrodę dostałem metalową gwiazdę szeryfa. w pewnym momencie jakiś dzieciak podchodzi do mnie i mówi żebym zaprowadził porządek w mieście i że Artur bije pietrka. No to ja strasznie się przejąłem i uniosłem dumą i w pościg za arturem i z łapami do niego.
skończyło się na cyrklu wbitym w moje czoło i nożyczkach w czole artura.
Obaj do szpitala przy ogólnej histerii...
*Coś mi tam jeszcze świta jak na balu przebierańców chyba też w przedszkolu strasznie srać mi się zachciało. ledwo do łazienki dobiegłem, no, ale...z tego wszystkiego zapomniałem usiąśc na desce i zładowałem się w gacie na stojąco..nie musze mówić że już cały bal przesiedziałem w klopie.Nagle patrze mama! I w ryk i wreszcie do domku.
* w późniejszych latach lubowałem się w zakładaniu różnych chwytów i trzymań z amerykańskiego wrestlingu śpiącemu i zmęczonemu po robocie ojcu...ajak wrzeszczał z bólu! aż miło!Na razie tyle . jak coś mi jeszcze sie przypomni to napomknę o tym tutaj.

: wtorek, 3 maja 2005, 11:12
autor: beyond
The Exploding Boy pisze:*w przedszkolu pani zrobiła konkurs ortograficzny. .
Hmm, nieźle. Rozbiór logiczny zdania też mieliście :?:

Ja tam się w przedszkolu bawiłem klockami i rzygałem na widok rzygającej koleżanki, która rzygała na widok talerza z dowolną zawartością..

: wtorek, 3 maja 2005, 11:25
autor: WHISPERS CURE CARLENA
Apropos rzygania to brało mnie na wymioty,gdy mieliśmy w zerówce fluoryzację afeeee :? i jak my jako maluchy szczotkowaliśmy nasze jeszce wtedy zdrowe ząbki jakąś ochydną pastą i jak wszyscy pluli do jednego zlewu :?

: wtorek, 3 maja 2005, 11:46
autor: The Exploding Boy
beyond pisze:
The Exploding Boy pisze:*w przedszkolu pani zrobiła konkurs ortograficzny. .
Hmm, nieźle. Rozbiór logiczny zdania też mieliście :?:
to polegało na tym ,że pani pokazywała wyraz typu "miód" z trzema kropeczkami w środku, który dzieciak głośniej wydarł się że w miejsce 3 kropek trza wstawić "ó" ten miał punkt. zrobiła to chyba wtedy pierwszy i ostatni raz, ze względów opisanych powyżej...

a rozbioru logicznego zdania sobie nie przypominam z przedszkola (z podstawówki , gimnazjum i LO też :P )[/list]