dreszcze

Pozamuzyczne tematy...
Awatar użytkownika
JFSebastian
Boys Don't Cry
Posty: 170
Rejestracja: piątek, 27 września 2002, 22:43
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: JFSebastian » wtorek, 26 października 2004, 10:13

s'the figurehead pisze: Niestety, jak narazie są problemy z namierzeniem tego kawałka w sieci. Tam, gdzie był przedtem, już go nie ma. Jakby co - dam znać...
Już znalazłem, ale dziekuje za to że szukałeś. Muszę przyznać, że wbija w fotel.
A inne moje dreszczowe utwory to "Play dead" i "Desired Constellation" Bjork
wpiździec

Awatar użytkownika
raining
Faith
Posty: 353
Rejestracja: wtorek, 22 lipca 2003, 22:08
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: raining » wtorek, 26 października 2004, 21:47

a gdziez mozna to znalezc w sieci?????

Awatar użytkownika
JFSebastian
Boys Don't Cry
Posty: 170
Rejestracja: piątek, 27 września 2002, 22:43
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: JFSebastian » środa, 27 października 2004, 10:17

Ja znalazlem na Kazie, nigdy nie lubilem tego programu a tu takie mile zaskoczenie. :)
wpiździec

Awatar użytkownika
raining
Faith
Posty: 353
Rejestracja: wtorek, 22 lipca 2003, 22:08
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: raining » piątek, 29 października 2004, 17:39

Kazy nie da sie lubic! :wink: dzieki wielkie

Awatar użytkownika
cyjanek
Concert - The Cure Live
Posty: 1259
Rejestracja: poniedziałek, 18 sierpnia 2003, 23:23
Numer gadu-gadu: 1882016
Lokalizacja: z kartonowego pudełka [krk]

Post autor: cyjanek » sobota, 30 października 2004, 14:30

wygrzebalam dzisiaj z szuflady plyte 'dragon ball - never ending story' i mi ciarki laza po plecach od pol godziny.. to bylo fajne, godzina 15:25 - drimmek zajmuje miejsce strategiczne przed telewizorem.. i tak przez jakies 500 odcinkow.<: [nie smiac sie, mam pol dysku 'ambitniejszych' anime ale db bylo takie.. wyjatkowe;D]
ja chce powtorke. ide spamowac tvn.
buu. ._.'

a soundtrack jako taki tez uwielbiam.. jak sie naucze robic empetrojki z plikow audio to sie chetnie podziele;D
.

Awatar użytkownika
s'the figurehead
Disintegration
Posty: 2071
Rejestracja: niedziela, 23 maja 2004, 12:32
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bóg wie gdzie...

Post autor: s'the figurehead » poniedziałek, 1 listopada 2004, 22:37

Dreszcze w moim przypadku, to nie tylko My Sweet Prince , bynajmniej. Większość kawałków Placebo niesie ze sobą tak niesamowity ładunek ekspresji i emocji, że czasami nie mogę wyjść z podziwu, że zainteresowałem się nimi bliżej, dopiero przy singlu The Bitter End ! Wprost przepadam za Without You I.m Nothing i The Crawl, za Blacked Eyed i Peeping Tom, za... Są świetni, a haryzma i urok osobisty Briana, dprawdy ujmujące i czarujące...
Ale zanim pojawiło się Placebo, były inne super-grupy, czy wielcy-artyści, którzy te dreszcze wywoływali i wciąż wywołują. Na pewno Marillion i do pewnego momentu - tylko z Fishem, (po Brave przekonałem się i do Hogartha...). Albumy Script...; Fugazi; Misplaced Childhood; Clutching At Straws - to dla mnie arcydzieła, jeżeli chodzi o szeroko pojmowany art-rock, czy też rock progresywny. Jednak nie określanie stylu jest tutaj najważniejsze. Po prostu Marillion, to dla mnie po CURE, jedna z najukochańszych kapel. Darzę ich wielkim sentymentem, bo silnie się wpisali w moje dorastanie i poznawanie muzyki...

c. d. n.
Ostatnio zmieniony czwartek, 4 listopada 2004, 00:38 przez s'the figurehead, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
martab
Boys Don't Cry
Posty: 194
Rejestracja: sobota, 12 czerwca 2004, 13:27
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: martab » poniedziałek, 1 listopada 2004, 22:47

s'the figurehead pisze:. Po prostu Marillion, to dla mnie po CURE, jedna z najukochańszych kapel. Darzę ich wielkim sentymentem, bo silnie się wpisali w moje dorastanie i poznawanie muzyki...

c. d. n.
u mnie szersze zainteresowanie myzyką zaczęło sie od lutego (może marca) 2003 kiedy to usłyszałam "the bitter end" placebo... i chyba to jest najwazniejsza piosenka w moim dotychczasowym zyciu bo od niej wszystko sie zaczęło.... i włąsciwie wiekszość tych których teraz słucham poznałam w pewien sposób przez placebo.... bo tak słuchajmac placebo usłyszłam o czymś tam, słuchając czegoś tam trafiłam na coś tam jeszcze inego itd, itp.... chyba tylko Davida Bowiego znałam wczesniej....

ciekawe czy tez kiedys bede mieć taki sentyment do Placebo jak Ty do marillion.....?

a do dreszczy dopisuje Bowie "station to station" "warszawa"
mogwai "cody" i zresztą wszystko inne...

Awatar użytkownika
s'the figurehead
Disintegration
Posty: 2071
Rejestracja: niedziela, 23 maja 2004, 12:32
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bóg wie gdzie...

Post autor: s'the figurehead » poniedziałek, 1 listopada 2004, 22:52

:wink:
Na pewno...

Awatar użytkownika
bflower
Matka Moderatorka
Posty: 995
Rejestracja: środa, 22 maja 2002, 12:02
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: A-m

Post autor: bflower » poniedziałek, 1 listopada 2004, 22:58

Tez kiedys przepadalam wprost za Marillion z Fishem, ale jakos ostatnio juz mi przeszlo. Moze to przez te glosy zewszad narzekajace, ze Marillion i Fish to jedna wielka nuda. I chyba naprawde mi sie znudzilo. Chociaz z drugiej strony..
Clutching at straws to jedna z niewielu plyt, ktore znam praktycznie na pamiec, kazda nutke.
pozdrawiam
and take it easy chicken

Awatar użytkownika
Danelectro
Pornography
Posty: 562
Rejestracja: czwartek, 26 sierpnia 2004, 03:55

Post autor: Danelectro » poniedziałek, 1 listopada 2004, 23:04

Larks' Tongues In Aspic. Part I - kiedyś, wieczorem, po raz pierwszy...
Zły gotyk boli przez całe życie

Awatar użytkownika
fruszu
Boys Don't Cry
Posty: 151
Rejestracja: poniedziałek, 17 czerwca 2002, 20:50
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Lubin/Wrocław

Post autor: fruszu » wtorek, 2 listopada 2004, 00:26

"Street Spirit", Radiohead (szczególnie to "fade out again..." z refrenu)

"Orestes", A Perfect Circle (końcówka utworu, gdy po instrumentalnej wstawce Maynard James Keenan śpiewa "Gotta cut away Clear away Snip away and sever this")

"Untitled 8", Sigur Ros (gdy bębny grają w nieskończoność narastające piękno i w pewnym momencie wszystko eksploduje. Dużo bym dał żeby to usłyszeć na żywo)

"Parallel Universe", Red Hot Chili Peppers ("I swear it's everywhere, it's everything" i to co fru robi później z gitarą)

"Take You On A Cruise", Interpol (moment z "I'm the scavenger")

"Black", Pearl Jam (koncert unplugged z MTV i fragment "We belong together", a także akustyczna wersja z Live at Benaroya, gdy publiczność śpiewa "I know someday you'll have a beautiful live, I know you'll be the star...)

"Mogwai Fear Satan", Mogwai (5 minuta 11 sekunda i nie potrzeba żadnych słów)

"Atmosphere", Joy Division (potężne bębny na początku i "don't walk away", w którym głos Iana Curtisa brzmi nie mniej niesamowicie)

"40 miles from the sun", (Bush cisza po której następuje to o czym pisała raining)

"The Ground Beneath Her Feet", U2 (pierwsze dźwięki i siedząca w oknie Milla/Eloise)

"Nutshell", Alice In Chains ("If I can't be my own...")

"Battery in your leg", Blur (ostatnie dźwięki, które nie przyprawiałyby o dreszcze, gdyby nie to co przed nimi...)

skończę, bo zaraz mi przerzucą posta do tematu "nocne marki" :twisted:
RAMYDADE

Awatar użytkownika
fruszu
Boys Don't Cry
Posty: 151
Rejestracja: poniedziałek, 17 czerwca 2002, 20:50
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Lubin/Wrocław

Post autor: fruszu » wtorek, 2 listopada 2004, 00:40

martab pisze:mogwai "cody" i zresztą wszystko inne...
szczególnie jak Kostrzewa póścił to kiedyś w ekspresie z zapowiedzią mniej więcej w stylu "Ten zespół nie pojawia się u nas za często, ale kilku osobom mocniej zabije teraz serce". Ja wiedziałem o kim mówi. Na sekundę przed pierwszym dźwiękiem. Nie "czułem" - miałem absolutną pewność, że to będą Mogwaie (tak mocną pragnąłem, żeby to byli oni, że Kostrzewa nie miał wyboru). I słyszałem w duszy właśnie "Cody". Tak więc uczucie, które pojawiło się chwilę później to było coś przepięknego. Uwielbiam takie chwile.
Do tej pory mam dreszcze przy ostatnim "Old songs, stay till the end, Sad songs remind me of friends..."
Pozdrawiam i dziękuję za przypomnienie
RAMYDADE

Awatar użytkownika
bflower
Matka Moderatorka
Posty: 995
Rejestracja: środa, 22 maja 2002, 12:02
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: A-m

Post autor: bflower » wtorek, 2 listopada 2004, 01:43

Fruszu, w zaskakujaco wielu punktach bym sie z Toba zgodzila :) Mimo ze wiekszosc wymienionych przez Ciebie wykonawcow nie jest dla mnie jakos szczegolnie waznych, to wlsnie te utwory duzo dla mnei znacza, nawet w podobnych momentach mamy dreszcze :)


Tak z innej beczki to dzis pierwszy raz w zyciu mialam dreszcze w trakcie.. reklamy. I nie chodzi mi tu bynajmniej o oslawiona Amande Lear (na kazdym forum internetowym o niej ostatnio mowia! Nawet na tych niemuzycznych) a o najnowsza zapowiedz w Trojce programu chillout cafe, zapowiedz z tej serii, w ktorej prowadzacy wypowiada sie, dlaczego dla niego/niej jest wazna muzyka (slyszalam to szczegolnie czesto w wykonaniu Hirka Wrony prowadzacego czarny piatek). I w tle leci muzyka.
W tle pani Szydłowskiej lecialo Zero 7 - In the waiting line.
W samochodzie, w drodze na cmentarz, przelecialy mi ciarki po plecach a zaraz potem zrobilo sie troche cieplej :)
pozdrawiam
and take it easy chicken

Awatar użytkownika
Carla
Japanese Whispers
Posty: 715
Rejestracja: piątek, 26 września 2003, 11:36
Numer gadu-gadu: 7285848
Lokalizacja: Dokąd?!

Post autor: Carla » wtorek, 2 listopada 2004, 19:10

Tutaj też muszę to napisać - NINE INCH NAILS. Jak narazie w całości więc spróbujcie sobie wyobrazić ciarki łążace po Was przez ponad 50 minut genialnej muzyki :!: :wink:

I niezmiennie od wielu lat Clean Depeche Mode...
Gdyby były same piękne chwile
Nie wiedziałabym, że żyję...

Awatar użytkownika
Lissa
Easy Cure
Posty: 4
Rejestracja: poniedziałek, 1 listopada 2004, 21:17
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Konin

Post autor: Lissa » wtorek, 2 listopada 2004, 21:46

Więc po kolei, najbardziej ciaroproduktywne piosenki niekjurowe, to (kolejność przypadkowa) Coming Back To Life Pink Floyd, Stairway To Heaven Zepów, Welcome Home Metallicy, Czas Zemsty Kata, Mad World Gary Jules'a, Precious Things Tori Amos, Protege Moi i Special Needs Placebo, A Sad Sadness Song Current 93 i Ghost Love Score Nightwisha ;)

ODPOWIEDZ