Strona 1 z 3

przyjemnosci,jakieWas spotkały z powodu bycia fanem The Cure

: poniedziałek, 4 stycznia 2010, 22:47
autor: alexcure
Dużo o tych nieprzyjemnościach, podczas, gdy ja doświadczam samych przyjemności... (abstrahując od walorów muzycznych)

1. Dzięki TC poznałam wspaniałych ludzi, prawdziwych przyjaciół
2. Dzięki przyjaciołom doszło do wielu ciekawych odkryć, podróży, wymiany słów i myśli
3. Dzięki TC nauczyłam się angielskiego z akcentem brytyjskim i zajęłam się literaturą brytyjską
4. Dzięki TC odwiedziłam Bognor Regis ;-) i wiele miejsc w Crawley, które bym pewnie "olała"
5. Dzięki TC istnieje to oto forum, na którym przyjemnie spędzam czas.....


Co Wy na to? :D

Re: przyjemnosci,jakieWas spotkały z powodu bycia fanem The Cure

: wtorek, 5 stycznia 2010, 00:05
autor: Doma
Dobry temat, choć odrobinę optymistycznego podejścia trzeba wprowadzić ;) Na pewno sama przyjemność słuchania mnogości Smithowskich nagrań się tu przewinie nie raz. Co z kolei u mnie się przyczyniło do sporego poszerzenia horyzontów muzycznych, poznania całej fali post-punkowej lat '80, która baaaardzo mi przypadła do gustu. Nowi ludzie, myślącyw pewien podobny sposób, z podobnym podejściem do wielu "życiowych" spraw. No i spore rozwinięcie się mojego angielskiego (choć czasem mogę to zaliczyć do nieprzyjemności, gdy sto osób naraz się mnie pyta "a jak po angielsku jest toooo, a jak tamtoooo?" ;) ), no i niesamowite źródło do nasłuchania się brytyjskiego akcentu, który po prostu uwielbiam.
Przypomina mi się też dzień, w którym pewien pan wyglądający jak kopia Ryśka Riedla podszedł do mnie na przystanku i zapytał mnie ni z gruchy, ni z pietruchy jakiej muzyki słucham. Pokazałam moją frikszołową torbę, którą wtedy miałam ze sobą i pan wpadł w zachwyt, co było bardzo miłe, bo niecodziennie się spotyka ludzi, którzy z uśmiechem reagują na hasło "The Cure" ;)
No i plusem zadurzenia się w The Cure jest dla mnie swoista wiara, że warto mieć marzenia, nie dać się zaszufladkować byle komu i mieć siłę do życia w swój własny, unikalny sposób :)

Re: przyjemnosci,jakieWas spotkały z powodu bycia fanem The Cure

: wtorek, 5 stycznia 2010, 12:42
autor: dron
No to fakt, przyjemności jest znacznie więcej... Słuchanie, napawanie sie Kjurem to juz przyjemność sama w sobie. Do tego, również i ja przez Kjurów zainteresowałem się ogólnie pojętym rockiem z początku lat 80-tych. Byłem na najwspanialszym koncercie mojego życia (czyt, Torwar 18 Luty '08). Żałuje tylko ze w moim środowisku jestem "samotnikiem" jeśli chodzi o gust muzyczny, akcentując silnie na The Cure. ale cóż...

Re: przyjemnosci,jakieWas spotkały z powodu bycia fanem The Cure

: wtorek, 5 stycznia 2010, 18:45
autor: martynarnr91
Niezapomniane chwile w Warszawie, Pierwsza płyta - Bloodflowers noc spędzona na słuchaniu albumu ciągle od nowa z naciskiem na ostatnią piosenkę, potem z górki kolejne zachwyty nad kolejnymi płytami, bezcenne :D na pewno dobry wpływ na mój angielski , oczywiście miło spędzać czas na kjurowym forum :)

Re: przyjemnosci,jakieWas spotkały z powodu bycia fanem The Cure

: wtorek, 5 stycznia 2010, 20:34
autor: prypa
mmmmmmmm... na natapirowane włosy i makijaż na twarzy parę dziewczyn się skusiło :)

Re: przyjemnosci,jakieWas spotkały z powodu bycia fanem The Cure

: środa, 6 stycznia 2010, 14:59
autor: love_cat
alexcure pisze:Dużo o tych nieprzyjemnościach, podczas, gdy ja doświadczam samych przyjemności... (abstrahując od walorów muzycznych)

1. Dzięki TC poznałam wspaniałych ludzi, prawdziwych przyjaciół
2. Dzięki przyjaciołom doszło do wielu ciekawych odkryć, podróży, wymiany słów i myśli
3. Dzięki TC nauczyłam się angielskiego z akcentem brytyjskim i zajęłam się literaturą brytyjską
4. Dzięki TC odwiedziłam Bognor Regis ;-) i wiele miejsc w Crawley, które bym pewnie "olała"
5. Dzięki TC istnieje to oto forum, na którym przyjemnie spędzam czas.....


Co Wy na to? :D
Jesli chodzi o mnie podpisuję się obiema rękami pod punktem 1 i pod punktem 2. do połowy zdania ;),
plus poszerzenie horyzontów muzycznych i przeczytanie kilku książek (Gormenghast nie sposób zapomieć, Evegl.., prawda?),
ah, ten angielski... tak tak...

Re: przyjemnosci,jakieWas spotkały z powodu bycia fanem The Cure

: czwartek, 7 stycznia 2010, 20:21
autor: senior Paśniak
...bujna tapira przez kilka pierwszych lat bycia fanem... :dance:

Re: przyjemnosci,jakieWas spotkały z powodu bycia fanem The Cure

: czwartek, 14 stycznia 2010, 21:16
autor: alexcure
senior Paśniak pisze:...bujna tapira przez kilka pierwszych lat bycia fanem... :dance:
a potem?

Re: przyjemnosci,jakieWas spotkały z powodu bycia fanem The Cure

: poniedziałek, 18 stycznia 2010, 09:37
autor: bloodline101
przyjemnością jest już słuchanie ich muzyki-takiego wrażenia jak przy słuchaniu "Plainsong" nie sposób porównać z żadnym innym

Re: przyjemnosci,jakieWas spotkały z powodu bycia fanem The Cure

: poniedziałek, 18 stycznia 2010, 22:09
autor: jagoda
prypa pisze:mmmmmmmm... na natapirowane włosy i makijaż na twarzy parę dziewczyn się skusiło :)
Właśnie ja się skusiłam prawie 20 lat temu, od tamtego czasu kjurujemy razem dosłownie wszędzie (w samochodzie,w pracy no i w domu) i to należy do największej przyjemności.

Re: przyjemnosci,jakieWas spotkały z powodu bycia fanem The Cure

: środa, 20 stycznia 2010, 13:25
autor: dron
Takiej to dobrze! mojej dziewczynie prócz Treasure i jeszcze paru nielicznych wyjątków Cure nie podchodzi :mrgreen:

Re: przyjemnosci,jakieWas spotkały z powodu bycia fanem The

: sobota, 26 czerwca 2010, 21:11
autor: bloodline101
kilka osób ważnych dla mnie zainteresowało się twórczością The Cure, jest to zainteresowanie wielce życzliwe-dobrze się to zapowiada :)

Re: przyjemnosci,jakieWas spotkały z powodu bycia fanem The

: niedziela, 27 czerwca 2010, 03:40
autor: Robert Smith Jr.
alexcure pisze:Dużo o tych nieprzyjemnościach, podczas, gdy ja doświadczam samych przyjemności... (abstrahując od walorów muzycznych)

1. Dzięki TC poznałam wspaniałych ludzi, prawdziwych przyjaciół
2. Dzięki przyjaciołom doszło do wielu ciekawych odkryć, podróży, wymiany słów i myśli
3. Dzięki TC nauczyłam się angielskiego z akcentem brytyjskim i zajęłam się literaturą brytyjską
4. Dzięki TC odwiedziłam Bognor Regis ;-) i wiele miejsc w Crawley, które bym pewnie "olała"
5. Dzięki TC istnieje to oto forum, na którym przyjemnie spędzam czas.....


Co Wy na to? :D
Jeszcze trochę i można pisać fanowską biografię :oops:

Re: przyjemnosci,jakieWas spotkały z powodu bycia fanem The

: niedziela, 27 czerwca 2010, 14:47
autor: Nell
A wiesz, że to jest dobry pomysł... hmm... :think:

Re: przyjemnosci,jakieWas spotkały z powodu bycia fanem The

: niedziela, 27 czerwca 2010, 16:31
autor: bloodline101
doznałam pewnego rodzaju otuchy, muzyka The Cure jak nic innego koi nerwy i pozwala chociaż na chwilę zapomnieć o lękach i kłopotach
teksty, w których odnajduję zdecydowanie za dużo analogii do swego życia