przyjemnosci,jakieWas spotkały z powodu bycia fanem The Cure

Wszystkie tematy związane z The Cure.
Awatar użytkownika
alexcure
Paris
Posty: 3744
Rejestracja: środa, 22 maja 2002, 21:16
Lokalizacja: Flo
Kontakt:

przyjemnosci,jakieWas spotkały z powodu bycia fanem The Cure

Post autor: alexcure » poniedziałek, 4 stycznia 2010, 22:47

Dużo o tych nieprzyjemnościach, podczas, gdy ja doświadczam samych przyjemności... (abstrahując od walorów muzycznych)

1. Dzięki TC poznałam wspaniałych ludzi, prawdziwych przyjaciół
2. Dzięki przyjaciołom doszło do wielu ciekawych odkryć, podróży, wymiany słów i myśli
3. Dzięki TC nauczyłam się angielskiego z akcentem brytyjskim i zajęłam się literaturą brytyjską
4. Dzięki TC odwiedziłam Bognor Regis ;-) i wiele miejsc w Crawley, które bym pewnie "olała"
5. Dzięki TC istnieje to oto forum, na którym przyjemnie spędzam czas.....


Co Wy na to? :D

Awatar użytkownika
Doma
Seventeen Seconds
Posty: 273
Rejestracja: czwartek, 24 lipca 2008, 12:24
Numer gadu-gadu: 3155601
Lokalizacja: Kraków

Re: przyjemnosci,jakieWas spotkały z powodu bycia fanem The Cure

Post autor: Doma » wtorek, 5 stycznia 2010, 00:05

Dobry temat, choć odrobinę optymistycznego podejścia trzeba wprowadzić ;) Na pewno sama przyjemność słuchania mnogości Smithowskich nagrań się tu przewinie nie raz. Co z kolei u mnie się przyczyniło do sporego poszerzenia horyzontów muzycznych, poznania całej fali post-punkowej lat '80, która baaaardzo mi przypadła do gustu. Nowi ludzie, myślącyw pewien podobny sposób, z podobnym podejściem do wielu "życiowych" spraw. No i spore rozwinięcie się mojego angielskiego (choć czasem mogę to zaliczyć do nieprzyjemności, gdy sto osób naraz się mnie pyta "a jak po angielsku jest toooo, a jak tamtoooo?" ;) ), no i niesamowite źródło do nasłuchania się brytyjskiego akcentu, który po prostu uwielbiam.
Przypomina mi się też dzień, w którym pewien pan wyglądający jak kopia Ryśka Riedla podszedł do mnie na przystanku i zapytał mnie ni z gruchy, ni z pietruchy jakiej muzyki słucham. Pokazałam moją frikszołową torbę, którą wtedy miałam ze sobą i pan wpadł w zachwyt, co było bardzo miłe, bo niecodziennie się spotyka ludzi, którzy z uśmiechem reagują na hasło "The Cure" ;)
No i plusem zadurzenia się w The Cure jest dla mnie swoista wiara, że warto mieć marzenia, nie dać się zaszufladkować byle komu i mieć siłę do życia w swój własny, unikalny sposób :)
hahaha

Obrazek

Awatar użytkownika
dron
Pornography
Posty: 513
Rejestracja: niedziela, 21 października 2007, 20:02
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Giżycko

Re: przyjemnosci,jakieWas spotkały z powodu bycia fanem The Cure

Post autor: dron » wtorek, 5 stycznia 2010, 12:42

No to fakt, przyjemności jest znacznie więcej... Słuchanie, napawanie sie Kjurem to juz przyjemność sama w sobie. Do tego, również i ja przez Kjurów zainteresowałem się ogólnie pojętym rockiem z początku lat 80-tych. Byłem na najwspanialszym koncercie mojego życia (czyt, Torwar 18 Luty '08). Żałuje tylko ze w moim środowisku jestem "samotnikiem" jeśli chodzi o gust muzyczny, akcentując silnie na The Cure. ale cóż...
Disintegration 89

Awatar użytkownika
martynarnr91
Japanese Whispers
Posty: 762
Rejestracja: czwartek, 8 listopada 2007, 14:36
Lokalizacja: Stalowa Wola/ Kraków
Kontakt:

Re: przyjemnosci,jakieWas spotkały z powodu bycia fanem The Cure

Post autor: martynarnr91 » wtorek, 5 stycznia 2010, 18:45

Niezapomniane chwile w Warszawie, Pierwsza płyta - Bloodflowers noc spędzona na słuchaniu albumu ciągle od nowa z naciskiem na ostatnią piosenkę, potem z górki kolejne zachwyty nad kolejnymi płytami, bezcenne :D na pewno dobry wpływ na mój angielski , oczywiście miło spędzać czas na kjurowym forum :)
Trujące kwiaty, trujące liście drzew
Anioły bez twarzy, demony wokół mnie
///
marvja.blogspot.com

Awatar użytkownika
prypa
Three Imaginary Boys
Posty: 103
Rejestracja: sobota, 25 czerwca 2005, 15:35
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: KS Górnik Wałbrzych

Re: przyjemnosci,jakieWas spotkały z powodu bycia fanem The Cure

Post autor: prypa » wtorek, 5 stycznia 2010, 20:34

mmmmmmmm... na natapirowane włosy i makijaż na twarzy parę dziewczyn się skusiło :)

Awatar użytkownika
love_cat
Disintegration
Posty: 2050
Rejestracja: piątek, 22 lutego 2008, 15:15
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: The Same Deep Water As You /krk

Re: przyjemnosci,jakieWas spotkały z powodu bycia fanem The Cure

Post autor: love_cat » środa, 6 stycznia 2010, 14:59

alexcure pisze:Dużo o tych nieprzyjemnościach, podczas, gdy ja doświadczam samych przyjemności... (abstrahując od walorów muzycznych)

1. Dzięki TC poznałam wspaniałych ludzi, prawdziwych przyjaciół
2. Dzięki przyjaciołom doszło do wielu ciekawych odkryć, podróży, wymiany słów i myśli
3. Dzięki TC nauczyłam się angielskiego z akcentem brytyjskim i zajęłam się literaturą brytyjską
4. Dzięki TC odwiedziłam Bognor Regis ;-) i wiele miejsc w Crawley, które bym pewnie "olała"
5. Dzięki TC istnieje to oto forum, na którym przyjemnie spędzam czas.....


Co Wy na to? :D
Jesli chodzi o mnie podpisuję się obiema rękami pod punktem 1 i pod punktem 2. do połowy zdania ;),
plus poszerzenie horyzontów muzycznych i przeczytanie kilku książek (Gormenghast nie sposób zapomieć, Evegl.., prawda?),
ah, ten angielski... tak tak...
"And kissing crimson fell into her waiting arms.."

Awatar użytkownika
senior Paśniak
Seventeen Seconds
Posty: 250
Rejestracja: piątek, 17 października 2003, 21:14
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Re: przyjemnosci,jakieWas spotkały z powodu bycia fanem The Cure

Post autor: senior Paśniak » czwartek, 7 stycznia 2010, 20:21

...bujna tapira przez kilka pierwszych lat bycia fanem... :dance:
aka OLD SENIORHAND

Awatar użytkownika
alexcure
Paris
Posty: 3744
Rejestracja: środa, 22 maja 2002, 21:16
Lokalizacja: Flo
Kontakt:

Re: przyjemnosci,jakieWas spotkały z powodu bycia fanem The Cure

Post autor: alexcure » czwartek, 14 stycznia 2010, 21:16

senior Paśniak pisze:...bujna tapira przez kilka pierwszych lat bycia fanem... :dance:
a potem?

Awatar użytkownika
bloodline101
Boys Don't Cry
Posty: 213
Rejestracja: sobota, 16 stycznia 2010, 22:46

Re: przyjemnosci,jakieWas spotkały z powodu bycia fanem The Cure

Post autor: bloodline101 » poniedziałek, 18 stycznia 2010, 09:37

przyjemnością jest już słuchanie ich muzyki-takiego wrażenia jak przy słuchaniu "Plainsong" nie sposób porównać z żadnym innym
Wolność - kocham i rozumiem
Wolności oddać nie umiem

jagoda
Easy Cure
Posty: 9
Rejestracja: poniedziałek, 17 marca 2008, 21:25
Numer gadu-gadu: 0

Re: przyjemnosci,jakieWas spotkały z powodu bycia fanem The Cure

Post autor: jagoda » poniedziałek, 18 stycznia 2010, 22:09

prypa pisze:mmmmmmmm... na natapirowane włosy i makijaż na twarzy parę dziewczyn się skusiło :)
Właśnie ja się skusiłam prawie 20 lat temu, od tamtego czasu kjurujemy razem dosłownie wszędzie (w samochodzie,w pracy no i w domu) i to należy do największej przyjemności.

Awatar użytkownika
dron
Pornography
Posty: 513
Rejestracja: niedziela, 21 października 2007, 20:02
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Giżycko

Re: przyjemnosci,jakieWas spotkały z powodu bycia fanem The Cure

Post autor: dron » środa, 20 stycznia 2010, 13:25

Takiej to dobrze! mojej dziewczynie prócz Treasure i jeszcze paru nielicznych wyjątków Cure nie podchodzi :mrgreen:
Disintegration 89

Awatar użytkownika
bloodline101
Boys Don't Cry
Posty: 213
Rejestracja: sobota, 16 stycznia 2010, 22:46

Re: przyjemnosci,jakieWas spotkały z powodu bycia fanem The

Post autor: bloodline101 » sobota, 26 czerwca 2010, 21:11

kilka osób ważnych dla mnie zainteresowało się twórczością The Cure, jest to zainteresowanie wielce życzliwe-dobrze się to zapowiada :)
Wolność - kocham i rozumiem
Wolności oddać nie umiem

Awatar użytkownika
Robert Smith Jr.
Japanese Whispers
Posty: 770
Rejestracja: wtorek, 2 grudnia 2008, 16:46
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: przyjemnosci,jakieWas spotkały z powodu bycia fanem The

Post autor: Robert Smith Jr. » niedziela, 27 czerwca 2010, 03:40

alexcure pisze:Dużo o tych nieprzyjemnościach, podczas, gdy ja doświadczam samych przyjemności... (abstrahując od walorów muzycznych)

1. Dzięki TC poznałam wspaniałych ludzi, prawdziwych przyjaciół
2. Dzięki przyjaciołom doszło do wielu ciekawych odkryć, podróży, wymiany słów i myśli
3. Dzięki TC nauczyłam się angielskiego z akcentem brytyjskim i zajęłam się literaturą brytyjską
4. Dzięki TC odwiedziłam Bognor Regis ;-) i wiele miejsc w Crawley, które bym pewnie "olała"
5. Dzięki TC istnieje to oto forum, na którym przyjemnie spędzam czas.....


Co Wy na to? :D
Jeszcze trochę i można pisać fanowską biografię :oops:
Kocham Boba !!!

Awatar użytkownika
Nell
Concert - The Cure Live
Posty: 1388
Rejestracja: sobota, 5 stycznia 2008, 18:19
Numer gadu-gadu: 8089586

Re: przyjemnosci,jakieWas spotkały z powodu bycia fanem The

Post autor: Nell » niedziela, 27 czerwca 2010, 14:47

A wiesz, że to jest dobry pomysł... hmm... :think:
Lost forever in a happy crowd

Awatar użytkownika
bloodline101
Boys Don't Cry
Posty: 213
Rejestracja: sobota, 16 stycznia 2010, 22:46

Re: przyjemnosci,jakieWas spotkały z powodu bycia fanem The

Post autor: bloodline101 » niedziela, 27 czerwca 2010, 16:31

doznałam pewnego rodzaju otuchy, muzyka The Cure jak nic innego koi nerwy i pozwala chociaż na chwilę zapomnieć o lękach i kłopotach
teksty, w których odnajduję zdecydowanie za dużo analogii do swego życia
Wolność - kocham i rozumiem
Wolności oddać nie umiem

ODPOWIEDZ