Robert Smith jako tekściarz

Wszystkie tematy związane z The Cure.
Awatar użytkownika
love_cat
Disintegration
Posty: 2050
Rejestracja: piątek, 22 lutego 2008, 15:15
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: The Same Deep Water As You /krk

Robert Smith jako tekściarz

Post autor: love_cat » czwartek, 12 listopada 2009, 14:49

Po prawie dwóch latach czytania tekstów The Cure patrząc na teksty innych wykonawców uderza mnie fakt jakie one są dosłowne. Aż czasem za dosłowne. Robert tworzy jakiś dziwny niedopowiedziany swiat.. często dochodzi sie do tego o czym jest utwór (albo o czym moze być;) po którymś przesłuchaniu/przeczytaniu..
"And kissing crimson fell into her waiting arms.."

Awatar użytkownika
Nell
Concert - The Cure Live
Posty: 1388
Rejestracja: sobota, 5 stycznia 2008, 18:19
Numer gadu-gadu: 8089586

Re: Robert Smith jako tekściarz

Post autor: Nell » czwartek, 12 listopada 2009, 17:16

I dla każdego właściwie mogą znaczyć co innego. A jednocześnie tak często trafiają w samo sedno. Już niejednemu chyba Robert opisał historię życia, że się tak górnolotnie wyrażę. W zasadzie nic odkrywczego nie napisałam :?
Lost forever in a happy crowd

Awatar użytkownika
dron
Pornography
Posty: 513
Rejestracja: niedziela, 21 października 2007, 20:02
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Giżycko

Re: Robert Smith jako tekściarz

Post autor: dron » czwartek, 12 listopada 2009, 20:33

największą "twierdzą szyfrów" jest dla mnie Pornography... Pamiętam, że gdy pierwszy raz czytałem teksty z Porno uznałem to za totalny zlepek jakiś chorych myśli... Czasem układa się to w pewną konkretną całość, ogólne przesłanie utworów też wydaje się być zrozumiałe, ale do dzisiaj niektóre fragmenty to zagadka. I tak sie zastanawiam czy to był sprytny zabieg na napisanie czegoś ponadczasowego czy faktycznie jakiś niepojęty stan psychiczny przelany na papier, bo momentami tak właśnie mi się wydaje (analizujące historie zespołu to prawdopodobne), jakieś chore strzępki słów niby nie układających się w logiczną całość, ale w kontekście całego albumu lub utworu dają niesamowity obraz. Uważam że Porno pod względem tekstowym jest cholernie genialne!
Disintegration 89

Awatar użytkownika
unclet
Seventeen Seconds
Posty: 327
Rejestracja: sobota, 22 sierpnia 2009, 16:16
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Robert Smith jako tekściarz

Post autor: unclet » piątek, 13 listopada 2009, 17:27

The Cure inspiruje mnie pod względem muzyki i tekstów.
Robert zwykle trafia w sedno a jego teksty otwierają umysł.

guslarenko
Japanese Whispers
Posty: 749
Rejestracja: środa, 24 października 2007, 16:12

Re: Robert Smith jako tekściarz

Post autor: guslarenko » piątek, 13 listopada 2009, 18:38

potrafi przekuć zdarzenia sytuacje międzyludzkie, a zwłaszcza między mężczyzną a kobietą na słowa. I to słowa które dają wyobrażenie tych sytuacji, stanów emocjonalnych, itp. Aha i robi to wyczerpująco.

Inną kwestią jest że treść w tych tekstach zawarta często nie jest nam obca, traktuje o rzeczach z którymi możemy się spotkać na codzień, jednak te teksty pokazują to z zupełnie innej perspektywy, to był dla mnie zawsze fenomen the cure ( no może jeden z wielu fenomenów ; P)

Awatar użytkownika
martynarnr91
Japanese Whispers
Posty: 762
Rejestracja: czwartek, 8 listopada 2007, 14:36
Lokalizacja: Stalowa Wola/ Kraków
Kontakt:

Re: Robert Smith jako tekściarz

Post autor: martynarnr91 » niedziela, 15 listopada 2009, 01:59

Wielu znajomych zadaje mi pytania o to jak tak dużo mogę słuchać Kjura. Wielu uważa że są depresyjni i ich muzyka i teksty są przytłaczające smutkiem. Faktycznie większość tekstów Smitha jest o sprawach nie wesołych jednak piosenki te nie są powodem smutku. Wokalista Korna bodajże powiedział że Robert napisał mu ścieżkę dźwiękową do jego życia. On właśnie potrafi powiedzieć to czego często ludzie nie mówią ze strachu, potem żałują i te wszystkie uczucia związane z tymi sprawami możemy odnaleźć w jego tekstach. Jak chociażby na koniec Disintegration :' Never quite said what I wanted to say to you /
Never quite managed the words to explain to you ' . itd. Odnoście jeszcze tego osądzania o wszechobecną depresje. Jak dla mnie nie tyle co teksty co całokształt twórczości The Cure jest takim stworem który te wszystkie smutki zabiera ze sobą. Mogę czuć się fatalnie jednak słowa, muzyka i te wszystkie dźwięki pieszczące moje uszy, Robert ze swoim wokalem pochłaniają te wszystkie złe myśli. Takie o lekarstwo dla duszy :)

Sorry za chaotyczność. Wynik późnej godziny. :P
Trujące kwiaty, trujące liście drzew
Anioły bez twarzy, demony wokół mnie
///
marvja.blogspot.com

Awatar użytkownika
dron
Pornography
Posty: 513
Rejestracja: niedziela, 21 października 2007, 20:02
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Giżycko

Re: Robert Smith jako tekściarz

Post autor: dron » niedziela, 15 listopada 2009, 11:53

ale jakby własnie zaczął zestawiać piosenki kjura jako pozytywne i jako niepozytywne, i wszystko przeliczyć to myślę że tych pozytywnych byłoby więcej... ale cóż... taka już etykietka do nich "przylgnęła";]
Disintegration 89

Awatar użytkownika
Doma
Seventeen Seconds
Posty: 273
Rejestracja: czwartek, 24 lipca 2008, 12:24
Numer gadu-gadu: 3155601
Lokalizacja: Kraków

Re: Robert Smith jako tekściarz

Post autor: Doma » niedziela, 15 listopada 2009, 21:55

Robert kiedyś to ładnie opisał apropos samobójstwa człowieka na ich koncercie - że tego typu piosenki nie mają na celu wpędzać nikogo w depresję, a raczej pomagać właśnie w przetrwaniu takich ciężkich chwil, dawać człowiekowi satysfakcję, że nie tylko ich takie problemy się tyczą, coś w ten deseń :)
hahaha

Obrazek

Awatar użytkownika
Robert Smith Jr.
Japanese Whispers
Posty: 770
Rejestracja: wtorek, 2 grudnia 2008, 16:46
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: Robert Smith jako tekściarz

Post autor: Robert Smith Jr. » poniedziałek, 16 listopada 2009, 08:11

Mnie te utwory dołują zamiast pomagać i dlatego ich słucham ale o samobójstwie na razie mowy niema. :dance:
Kocham Boba !!!

guslarenko
Japanese Whispers
Posty: 749
Rejestracja: środa, 24 października 2007, 16:12

Re: Robert Smith jako tekściarz

Post autor: guslarenko » poniedziałek, 16 listopada 2009, 22:54

Doma pisze:Robert kiedyś to ładnie opisał apropos samobójstwa człowieka na ich koncercie - że tego typu piosenki nie mają na celu wpędzać nikogo w depresję, a raczej pomagać właśnie w przetrwaniu takich ciężkich chwil, dawać człowiekowi satysfakcję, że nie tylko ich takie problemy się tyczą, coś w ten deseń :)

no włacha, nieważne jakby to była licha sytuacja, jeżeli zrozumiem o co chodzi Obszernemu w piosence i moge to odnieść do siebie to zawsze wywołuje to u mnie uśmiech olśnienia.

Awatar użytkownika
Nell
Concert - The Cure Live
Posty: 1388
Rejestracja: sobota, 5 stycznia 2008, 18:19
Numer gadu-gadu: 8089586

Re: Robert Smith jako tekściarz

Post autor: Nell » poniedziałek, 16 listopada 2009, 22:59

Obszerny :mrgreen:
Lost forever in a happy crowd

Awatar użytkownika
bloodline101
Boys Don't Cry
Posty: 213
Rejestracja: sobota, 16 stycznia 2010, 22:46

Re: Robert Smith jako tekściarz

Post autor: bloodline101 » poniedziałek, 29 marca 2010, 23:37

ma prawdziwy, wybitny talent, umie opisać uczucia, stany emocjonalne bez patosu, kiczu, nieraz w sposób pozornie zagmatwany, by po bliższym wgłebieniu się w jego tworczość stwierdzić , iż niesamowicie trafny, plastyczny, podobają mi się jego oryginalne porównania w tekstach,ciekawe koncepty, umie budowac atmosfere w tekstach, stopniowac napięcie, szokować, nadaje wydawałoby się powszechnie znanym sprawom czy zjawiskom nowe oblicze, ujmuje je z nowej strony
jak do tej pory, twórczośc tylko jednej osoby wywarła na mnie porównywalne wrażenie-Martina Gore'a z DM
dwa wielkie talenty literackie:Smith i Gore :)
ulubione teksty Roberta:
"Faith", "Pornography", "Last dance", "all I want", "Siamese twins", "disintegration", "The kiss", "Cold", "The Last day of summer", "How beutiful you are", "This twilight garden"
no i inne
Wolność - kocham i rozumiem
Wolności oddać nie umiem

Awatar użytkownika
Doma
Seventeen Seconds
Posty: 273
Rejestracja: czwartek, 24 lipca 2008, 12:24
Numer gadu-gadu: 3155601
Lokalizacja: Kraków

Re: Robert Smith jako tekściarz

Post autor: Doma » środa, 31 marca 2010, 19:19

Spora dawka onirycznego podśpiewywania i człowiekowi od razu lepiej.
hahaha

Obrazek

Awatar użytkownika
bloodline101
Boys Don't Cry
Posty: 213
Rejestracja: sobota, 16 stycznia 2010, 22:46

Re: Robert Smith jako tekściarz

Post autor: bloodline101 » środa, 31 marca 2010, 19:38

dokładnie :) uwierzcie mi, nic mi tak nie pomaga jak dzienna dawka muzyki TC :)
Wolność - kocham i rozumiem
Wolności oddać nie umiem

ODPOWIEDZ