Jason Cooper

Wszystkie tematy związane z The Cure.

Czy Jason Cooper daje radę?

TAK
25
58%
NIE
13
30%
A ja się pytam, gdzie byli jego rodzice, no pytam się!
5
12%
 
Liczba głosów: 43

Awatar użytkownika
frankenstein
Concert - The Cure Live
Posty: 1394
Rejestracja: piątek, 24 maja 2002, 09:45
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Warszawa - miasto zmartwychwstałe

Jason Cooper

Post autor: frankenstein » niedziela, 19 kwietnia 2009, 18:47

W obliczu rozpowszechniających się w necie kontrowersji wokół osoby i kompetencji Coopera, zbadajmy, co na ten temat do powiedzenia mają szanowni forumowicze.
Dla mnie wszyscy ludzie wyglądają tak samo.
Ray Charles

Awatar użytkownika
looper
Three Imaginary Boys
Posty: 139
Rejestracja: niedziela, 24 lutego 2008, 16:48
Numer gadu-gadu: 0

Re: Jason Cooper

Post autor: looper » niedziela, 19 kwietnia 2009, 19:44

Nie daje.
Boris grał prześwietnie - a ten to niepotrzebnie udziwnia, wali po talerzach jak pomylony. Niedawno doszły jeszcze pożal się Boże loopy perkusyjne - bleee.

s_z_e_r_n
Pornography
Posty: 577
Rejestracja: wtorek, 8 stycznia 2008, 19:06
Numer gadu-gadu: 0

Re: Jason Cooper

Post autor: s_z_e_r_n » niedziela, 19 kwietnia 2009, 20:19

Ja wybrałabym odpowiedź czwartą: Jason Cooper jest bardzo dobrym perkusistą, ale nie pasuje do muzyki The Cure

Awatar użytkownika
Doma
Seventeen Seconds
Posty: 273
Rejestracja: czwartek, 24 lipca 2008, 12:24
Numer gadu-gadu: 3155601
Lokalizacja: Kraków

Re: Jason Cooper

Post autor: Doma » niedziela, 19 kwietnia 2009, 20:46

Nie lubię, zwyczajnie nie lubię. Słuchając starszych koncertów perkusja ma moc, jest konkretna, a teraz czasem słyszę tylko nawalanie w bębny a'la byleby zagłuszyć wszystko i wszystkich. Nie znam się, perkusistką nie jestem, ale jako słuchacz potrafię dostrzec, kiedy perkusja idealnie się wpasowywuje w piosenkę, a kiedy jest to bezsensowna młucka.
hahaha

Obrazek

Awatar użytkownika
she
Boys Don't Cry
Posty: 233
Rejestracja: poniedziałek, 30 czerwca 2008, 00:36
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Out Of This World

Re: Jason Cooper

Post autor: she » niedziela, 19 kwietnia 2009, 21:16

ostatnio dyskutowaliśmy na ten temat z Mareckym i Evegilder
mój wniosek: Jason jest świetnym perkusistą choć jego styl nie musi wszystkim odpowiadać,najwidoczniej jednak odpowiada zespołowi bo w końcu gra w nim juz ponad 10 lat .
No i chyba jest najdłużej grającym perkusistą w The Cure,to chyba też o czymś świadczy,dziwne jest to że cała nagonka trwa od niedawna,zupełnie jakby dopiero co pojawił sie w zespole.
Waiting for tomorrow.Never comes.

Awatar użytkownika
wredziak
Three Imaginary Boys
Posty: 74
Rejestracja: poniedziałek, 12 września 2005, 20:26
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Elbląg
Kontakt:

Re: Jason Cooper

Post autor: wredziak » poniedziałek, 20 kwietnia 2009, 20:11

Perkusista, który się nie rozwija, niestety staje się nudnym Jego ekspresja w graniu i łączenie akustycznej perkusji z elektronicznymi brzmieniami i loopami jest rewelacyjna. Sam jestem perkusistą i 90% mojej gry opieram na dokonaniach Jasona.
The Cure - Charolotte Sometimes, Depeche Mode - Nothing's Impossible

Awatar użytkownika
Doma
Seventeen Seconds
Posty: 273
Rejestracja: czwartek, 24 lipca 2008, 12:24
Numer gadu-gadu: 3155601
Lokalizacja: Kraków

Re: Jason Cooper

Post autor: Doma » środa, 19 sierpnia 2009, 00:06

Trochę odkopię temat, ale po oglądnięciu początku tego video - http://www.youtube.com/watch?v=6iP1BuZI ... r_embedded aż bałam się słuchać dalej ;) Nie chcę być upierdliwym anty-fanem Jasona, ale dla mnie to jest właśnie powód, dla którego go nie lubię. Gdybym nie wiedziała co za filmik oglądam, to bym w ogóle nie zgadła z początku co to za piosenka :P
hahaha

Obrazek

Awatar użytkownika
marecky
Three Imaginary Boys
Posty: 94
Rejestracja: piątek, 12 grudnia 2008, 17:00
Numer gadu-gadu: 0

Re: Jason Cooper

Post autor: marecky » niedziela, 11 października 2009, 08:48

zagraj w życiu jakąś nutę bo widać że nie masz pojęcia o czym piszesz... argument na poziomie "a ty masz małego"
Doma pisze:Trochę odkopię temat, ale po oglądnięciu początku tego video - http://www.youtube.com/watch?v=6iP1BuZI ... r_embedded aż bałam się słuchać dalej ;) Nie chcę być upierdliwym anty-fanem Jasona, ale dla mnie to jest właśnie powód, dla którego go nie lubię. Gdybym nie wiedziała co za filmik oglądam, to bym w ogóle nie zgadła z początku co to za piosenka :P

Awatar użytkownika
Doma
Seventeen Seconds
Posty: 273
Rejestracja: czwartek, 24 lipca 2008, 12:24
Numer gadu-gadu: 3155601
Lokalizacja: Kraków

Re: Jason Cooper

Post autor: Doma » poniedziałek, 12 października 2009, 00:50

Nut się pograło i to sporo swojego czasu. Napisałam, że nie chcę być upierdliwym anty-fanem, który będzie objeżdżał Jasona na prawo i lewo, bo absolutnie nie mam do tego kompetencji. Perkusji nie ruszałam, nie mogę jego techniki oceniać, jestem tylko po prostu wielbicielką innego brzmienia, więc chill out :) Nikogo nie atakuję, a prawo do wyrażenia swojego zdania chyba jeszcze mam, więc nie wiem skąd te nerwy.
hahaha

Obrazek

Awatar użytkownika
Fozzie
The Top
Posty: 812
Rejestracja: czwartek, 23 maja 2002, 09:39
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: edge of the deep green sea
Kontakt:

Re: Jason Cooper

Post autor: Fozzie » poniedziałek, 12 października 2009, 17:38

Ja przyłączam się do Twojego zdania, Doma.
Dla mnie gra Jasona jest zbyt "techniczna" (żeby nie powiedzieć "automatyczna").
Nie znaczy to, że gra on źle, ale jego granie nie ma tej "duszy", co Borisa.
take Cure!

Fozzie

Awatar użytkownika
eveglider
Three Imaginary Boys
Posty: 148
Rejestracja: piątek, 27 czerwca 2008, 20:51
Lokalizacja: out of this world

Re: Jason Cooper

Post autor: eveglider » czwartek, 15 października 2009, 21:43

Fozzie pisze: Nie znaczy to, że gra on źle, ale jego granie nie ma tej "duszy", co Borisa.

mam dokładnie takie same odczucia.
wszystko co genialne jest proste
heartland

Awatar użytkownika
love_cat
Disintegration
Posty: 2050
Rejestracja: piątek, 22 lutego 2008, 15:15
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: The Same Deep Water As You /krk

Re: Jason Cooper

Post autor: love_cat » piątek, 16 października 2009, 10:33

Porl i Boris zdaje się odeszli na własne zyczenie, gdy Porl wspomiał coś że chciałby wrócić RS prawdopodobnie z tego powodu bez wahania pozegnał się z Perrym i Rogerem, wydaje mi się że gdyby Boris pisnął że chce z powrotem, Robert znów by się nad tym całkiem poważnie zastanowił..
"And kissing crimson fell into her waiting arms.."

Awatar użytkownika
adamt
Three Imaginary Boys
Posty: 140
Rejestracja: wtorek, 28 lipca 2009, 19:53
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: biłgoraj/kraków nowa huta

Re: Jason Cooper

Post autor: adamt » piątek, 16 października 2009, 15:56

love_cat pisze:RS prawdopodobnie z tego powodu bez wahania pozegnał się z Perrym i Rogerem
a ja swoją starą śpiewkę: z Perrym ok, ale czemu z Rogerem? :roll:

Awatar użytkownika
s'the figurehead
Disintegration
Posty: 2071
Rejestracja: niedziela, 23 maja 2004, 12:32
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bóg wie gdzie...

Re: Jason Cooper

Post autor: s'the figurehead » czwartek, 22 października 2009, 07:24

W ja, właśnie odejście Rogera rozumiem, bo już raz wcześniej odszedł. Natomiast odejście Teddy'ego było dla mnie sporym zaskoczeniem i powrót Porla wcale tego racjonalnie nie tłumaczy... 8)

ODPOWIEDZ