Na co stać the cure

Wszystkie tematy związane z The Cure.
s_z_e_r_n
Pornography
Posty: 577
Rejestracja: wtorek, 8 stycznia 2008, 19:06
Numer gadu-gadu: 0

Re: Na co stać the cure

Post autor: s_z_e_r_n » poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 00:21

Właśnie skończyłam odsłuchiwać Kiss Me Kiss Me Kiss Me. Tyle radości grania, wigoru, dynamiki. Niezapomniane melodie. Nagle zaczynam sobie zdawać sprawę, że to najlepszy czas i może najlepszy skład The Cure. Aż strach włączyć teraz cokolwiek The Cure z ostatnich 20 lat, a zwłaszcza ostatnią płytę... czasem myslę, że to sa zupełnie dwa różne zespoły, tak wielka przepaść dzieli tę muzykę... The Cure pozostaje znakomitym składem koncertowym, ale nie wierzę w ich potencjał kompozytorski. W tej chwili dla mnie to żywa skamielina, którą na zawsze będę utożsamiała z latami 80-89. Najlepszymi latami The Cure.

Awatar użytkownika
s'the figurehead
Disintegration
Posty: 2071
Rejestracja: niedziela, 23 maja 2004, 12:32
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bóg wie gdzie...

Re: Na co stać the cure

Post autor: s'the figurehead » wtorek, 17 kwietnia 2012, 15:38

Myślę, z ubolewaniem, że The Cure stać już na niewiele, jakkolwiek lakonicznie to brzmi... 8)

Awatar użytkownika
s'the figurehead
Disintegration
Posty: 2071
Rejestracja: niedziela, 23 maja 2004, 12:32
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bóg wie gdzie...

Re: Na co stać the cure

Post autor: s'the figurehead » środa, 26 czerwca 2013, 17:43

To pytanie powraca pewnie co jakiś czas w głowach większości z nas. Spojrzałem na swój poprzedni post i ...postanowiłem dodać parę słów. Czy właściwie faktycznie czekamy z takim "utęsknieniem" na ten nowy album? Czego właściwie możemy się spodziewać, biorąc pod uwagę, że małe są szanse, aby jeszcze raz naprawdę nas zaskoczyli? Śledząc to co się obecnie wydaje, a właściwie masowość i ogromną ilość mniej lub bardziej wartościowych "produktów", to również zadaję sobie pytanie, czy jest jeszcze w tym wszystkim, miejsce dla "naszego, dobrego, starego" THE CURE? Mamy w tym roku za sobą premierę DM, przed nami za chwilę Placebo o reszcie nie wspomnę, bo już nawet nie ogarniam, co aktualnie się wydaje. Wiem, pytania są wręcz banalne, ale czy nie było zawsze tak, że to właśnie TC, skutecznie takiej banalności unikali, a w kontekście 4"13 Dream, mogą o tę banalność zahaczyć. Czasami tak sobie myślę niepokornie, że coś ważnego skończyło się trzynaście lat temu, na Bloodflowers... Co będzie teraz , zobaczymy, ale to na co stać TC, świetnie widzimy na trzygodzinnych koncertach, bo jeżeli chodzi o "produktywność" premierowego materiału, to można dywagować. 8)

Awatar użytkownika
Robert Smith Jr.
Japanese Whispers
Posty: 763
Rejestracja: wtorek, 2 grudnia 2008, 16:46
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: Na co stać the cure

Post autor: Robert Smith Jr. » piątek, 20 września 2013, 01:11

Oby było lepiej niż ostatnio.
A byłoby gdyby z tych czy innych albumów nie wywalano takich utworów jak Truth Goodness and Beauty czy A Boy i never knew.
Kocham Boba !!!

ODPOWIEDZ