sentymentalne wycieczki

Wszystkie tematy związane z The Cure.
Awatar użytkownika
Zajin
Japanese Whispers
Posty: 646
Rejestracja: poniedziałek, 12 stycznia 2004, 23:25
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: 3m/krk
Kontakt:

Post autor: Zajin » wtorek, 1 maja 2007, 16:55

norbert pisze:
cyjanek pisze:a moze po prostu wszystkich bierze tak zwana kxxx*, ze forum sie chrzani i 90% nowych postow sie nie wyswietla. czy ktos moze zamierza cos z tym zrobic? :roll:

Robertowi sto lat sto lat:)
NO WŁAŚNIE MNIE BIERZE BO PARE RAZY NIE MOGŁEM DAĆ POSTA :evil:

U mnie wchodzi co ktorys, co sprawia, ze korzystane z forum traci sens, wiec wchodze co tydzien, dwa sprawdzic, czy sie moze naprawilo... (!!!)
into the swirl of their senselessness
cosy emptiness

Awatar użytkownika
s'the figurehead
Disintegration
Posty: 2071
Rejestracja: niedziela, 23 maja 2004, 12:32
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bóg wie gdzie...

Post autor: s'the figurehead » czwartek, 3 maja 2007, 11:06

I takie są fakty niestety. :wink:

Awatar użytkownika
s'the figurehead
Disintegration
Posty: 2071
Rejestracja: niedziela, 23 maja 2004, 12:32
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bóg wie gdzie...

Post autor: s'the figurehead » poniedziałek, 9 lipca 2007, 23:21

Skoro forum znów działa całkiem nieźle i są sposoby na wysyłanie postów, skupmy się na owocach, jakie daje nam wszystkim obcowanie z ICH muzyką. Spotykam co jakiś czas znajomych sprzed lat, rozmawiamy chwilę, bądź umawiamy się na dłuższe spotkanie i kiedy zaczynamy tematy muzyczne, widzę często ich zdziwienie i jednocześnie podziw, radość, (zrozumienie?), że ja wciąż o tym samym, od lat... :wink: hmm; Tak się już uzbierało tych lat szesnaście ponad i nawet nie wyobrażam sobie, by mogło ICH nie być; by mogli przestać z dnia na dzień istnieć dla mnie, wokół mnie; we mnie... Siła przyciągania, antidotum będące najskuteczniejszą receptą na niezbyt wesołe i dobre życie; z głośników Love Song, następnie Last Dance; Lullaby; Fascination..., i tak do samego końca; do ostatnich dźwięków, ostatniego tchnienia...
Whenever I'm alone with you
You make me feel like I am home again
Whenever I'm alone with you
You make me feel like I am whole again
Whenever I'm alone with you
You make me feel like I am young again
Whenever I'm alone with you
You make me feel like I am fun again

Taklubnie
Easy Cure
Posty: 10
Rejestracja: niedziela, 8 lipca 2007, 11:58
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Wroclaw

Post autor: Taklubnie » wtorek, 10 lipca 2007, 17:22

Kiedys myslalam ,ze ze słuchania Cure sie wyrasta , na jakis czas dałam sobie spokoj , ale znów dorosłam . Chociaz ludzie traktowaliby mnie powazniej gdybym sluchala Maryli Rodowicz , Rubika ( troche się boję wymieniać te nazwiska na tym forum, ale chodzi o totalny kontrast ) Odgrzebałam stare kasety nagrywane z 3 i kupiłam te, na które wcześniej nie było mnie stać a zawsze marzyłam i po przesłuchaniu wspomiałam ze wzruszeniem te wieczory spedzone z kolezankami z liceum na rozmowach o Robercie i na niezdarnym tlumaczeniu tekstow
"I trick myself like everybody else"

Awatar użytkownika
s'the figurehead
Disintegration
Posty: 2071
Rejestracja: niedziela, 23 maja 2004, 12:32
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bóg wie gdzie...

Post autor: s'the figurehead » środa, 11 lipca 2007, 08:30

Czyż to nie piękne uczucie?! :wink:

Awatar użytkownika
bibka88
Easy Cure
Posty: 15
Rejestracja: poniedziałek, 9 kwietnia 2007, 20:52
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Kraków

Post autor: bibka88 » poniedziałek, 30 lipca 2007, 08:46

the Cure absolutnie zmieniło moje życie... ehhh

r
Easy Cure
Posty: 7
Rejestracja: sobota, 6 października 2007, 15:59

Post autor: r » poniedziałek, 15 października 2007, 22:15

Zalogowałem się tu niedawno... CURE jest w moim życiu od 2000r. I miałem się rozpisać w tym temacie ale... cieszę się że tu trafiłem. Tak, oni zmienili też moje życie.

the_Dragon_Hunters
Easy Cure
Posty: 21
Rejestracja: środa, 17 października 2007, 06:40
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Olsztyn

Post autor: the_Dragon_Hunters » środa, 17 października 2007, 08:13

Witam.

Słucham_Cure_od_23_lat._Faith_17_Sec,_Pornography_to_dla_mnie_absolutne_arcydzieło.

Pozdrawiam_z_Olsztyna.

PS._Do_zobaczenia_na_Torwarze.

Awatar użytkownika
dron
Pornography
Posty: 513
Rejestracja: niedziela, 21 października 2007, 20:02
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Giżycko

Post autor: dron » poniedziałek, 22 października 2007, 15:04

Wracając do głównego wątku...

To ja mam tak często...

Z chorą pasją przez kilka miesięcy moge w kółko grac 17 Sekund/Pornografie i Disintegration... ale czasem nawet przychodzi okres ze The Cure na głośnikach nie gości nawet przez kilka miesięcy... Kiedyś sprzyjał klimat by topić się w swoich tam refleksjach, rozmyslać i marzyć przy tym... czuć to... Dzisiaj też to jest lecz w znacznie złagodzonym stopni.. a to chyba przez to, ze to cholerne zycie za szybko sie rozpędza...

ODPOWIEDZ