Festival 2005 dvd

Wszystkie tematy związane z The Cure.
Awatar użytkownika
AgentCooper
Concert - The Cure Live
Posty: 1284
Rejestracja: niedziela, 6 lipca 2003, 12:40
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: AgentCooper » wtorek, 5 grudnia 2006, 14:28

obejrzalem prawie calosc (na dzis zostawilem sobie na deser bisy), takze kilka refleksji...

Przede wszystkim super ze to dvd wyszlo. Mysle, ze kazdy kjuromaniak bez wahania kupi ta plytke, bo wszystko co jest zwiazane z naszym ulubionym zespolem jest mile widziane. Do pozytywow zaliczyc niewatpliwie nalezy tez setliste - bardzo fajnie dobrany zestaw utworow, ukazujacy przekroj dzialalnosci zespolu przez praktycznie wszystkie (z malymi wyjatkami) plyty, poczawszy od 17 Seconds a na The Cure skonczywszy. Co wazne nie ma tu ani jednego "gniota" ktore zdazaly sie na wszystkich kompilacjach i skladankach. To co mamy na Concert 2005 powinno zadowolic kazdego (choc zawsze mozna wybrzydzac ze jakiegos naszego ulubionego kawalka zabraklo). Kolejny z "technicznych" pozytywow to dzwiek, bardzo przyzwoite brzmienie plyty choc z drugiej strony dts to juz standart.
Do zaskoczen in plus zaliczam tez brzmienie zespolu - bardzo fajnie broni sie gitarowe granie, pozbawione klawiszy. Dlugo bylem sceptycznie nastawiony do tego pomyslu, tutaj jednak zupelnei to nie przeskadza, a czesci numerow nadaje wrecz surowego, rockowego brzmienia. Na tyle skutecznie ze kawalki z The Cure ktore normalnie brzmia bardzo przecietnie tutaj wypadaja bardzo fajnie.
JEdna z obaw ktore mialem co do samego dvd bylo takze polaczenie na jednej plycie wystepow z kilku miast. Zostalo to jednak zrobione na tyle fajnie ze nie odczuwa sie tego. Zreszta roznice to praktycznie tylko zmianiajace sie ubranka Thompsona i nieznacznie scenografia sceny.

To tyle w temacie pozytywow. Negatywy - montaz video koncertu + rezyseria. Slowo ktore to opisze to dramat ! Ogladajac Concert 2005 ma sie wrazenie ze jest to bootleg, ew. piracka kopia ze stadionu. Nie wiem co kierowalo Smithem ktory to zatwierdzil, ale jakosc video nagrania to dno. JEsli mialbym ochote na drzacy obraz krecony z reki, czy jakosc 10 letniej kamery vhs to bym sobie to sam skompilowal z pirackich nagran. Wstyd panowie.
Rozczarowanie to rowniez sama zawrtosc wydawnictwa. Pamietajac pieknie wydane Join The Dots, Trilogy czy chociazby Deluxy oczekiwalem czegos wiecej niz golej plytki bez zadnych dodatkow. Rozumiem, ze jest to wydawnictwo czysto komercyjne, nastawione na powiekszenie stanu konta panow muzykow, ale tym bardziej mozna oczekiwac czegos w zamian, a nie produktu ktory otrzymalismy.

Reasumujac - kazdy fan pewno kupi Concert 2005 i ogladanie go sprawi kazdemu mimo wszystko przyjemnosc, niemniej pewien niesmak pozostaje.

ps. wielu z nas bylo w Berlinie - fajnie popatrzec na kawalki ktore byly tam nagrywane, choc niestety nie ma ich za wiele (dopatrzylem sie 3 calych + krociutkiej wstawki w czwartym).

Awatar użytkownika
t0th
Seventeen Seconds
Posty: 251
Rejestracja: sobota, 18 października 2003, 12:35
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: t0th » wtorek, 5 grudnia 2006, 15:01

Ja niestety nie mam pieniedzy aktualnie, ale na pewno kiedys sobie sprawie to dvd. Bylem w berlinie i chetnie bym sobie przypomnial tamte chwile, nawet jesli jakosc beznadziejna. A wlasnie, ktore kawalki sa z Berlina? I jaka jest ich jakosc wizualna, bo z tego co widzialem urywki jakosc rozni sie w zaleznosci od miejsca koncertu.
YOU HAVE NOT BEEN~ PAYING ATTENTION~ PAYING ATTENTION~ PAYING ATTENTION~ PAYING ATTENTION~

Awatar użytkownika
CureMar
Concert - The Cure Live
Posty: 1260
Rejestracja: niedziela, 26 maja 2002, 21:49
Numer gadu-gadu: 5308708
Lokalizacja: Gdańsk / Underneath the Stars
Kontakt:

Post autor: CureMar » wtorek, 5 grudnia 2006, 21:06

Nevyn pisze:.... a ja czekam i czekam......
Ja też. Ale u mnie jest to oczekiwanie aż płyta pojawi się w którymś ze sklepów w Gdańsku - MM oraz "Kolporter" we Wrzeszczu nie mają (stan na 05.12 godz. 20).
"Ten pijak, który mruczy coś przez sen,
Że póki my żyjemy, Ona żyje też..."

Awatar użytkownika
AgentCooper
Concert - The Cure Live
Posty: 1284
Rejestracja: niedziela, 6 lipca 2003, 12:40
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: AgentCooper » wtorek, 5 grudnia 2006, 21:09

t0th pisze:A wlasnie, ktore kawalki sa z Berlina? I jaka jest ich jakosc wizualna, bo z tego co widzialem urywki jakosc rozni sie w zaleznosci od miejsca koncertu.
Push, In Between Days i Shiver And Shake. Ogolnie wszystkie sa zblizone do całości czyli tak sobie. Zdecydowanie najlepiej wizualnie zrealizowany jest bisowy Disintegration. Gdyby tak wyglądałaby całość byłaby bajka....

Awatar użytkownika
p_rzemas
The Top
Posty: 903
Rejestracja: środa, 2 października 2002, 12:45
Numer gadu-gadu: 1815060
Lokalizacja: Jastrzebie Zdroj
Kontakt:

Post autor: p_rzemas » wtorek, 5 grudnia 2006, 22:32

Obrazek

Awatar użytkownika
s'the figurehead
Disintegration
Posty: 2071
Rejestracja: niedziela, 23 maja 2004, 12:32
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bóg wie gdzie...

Post autor: s'the figurehead » środa, 6 grudnia 2006, 19:32

Dopiero zamówiłem, więc merytorycznie nic nie wniosę do powyższych wypowiedzi, opini, recenzji. O jednej jednak rzeczy chciałbym wspomnieć tak na sucho . Czy nie jest tak, że od samego początku właśnie taki był zamiar odnośnie minimalizmu wydawniczego tego DVD? Może Smith postawił na taką, a nie inną formę wydania zważywszy na bardziej ostre, surowe brzmienie zespołu w ostatnich miesiącach?Było gdzieś o tym, że miał to być materiał kręcony przez fanów. Dziwi mnie, co prawda, Wasz krytyczny głos odnośnie jakości obrazu. Jeśli naprawdę jest aż tak kiepsko, to nie rozumiem, dlaczego dźwięk pozostaje bez zarzutu. Wiem, ze to dwie odrębne ścieżki, czy jak to tam wygląda technicznie, ale dla brudnego, wyżej sugerowanego efektu, powinny korespondować ze sobą, czyż nie? Hmm. No, a że nie ma wkładki, kolejnych zdjeć - cóż taka chyba była specyfika tych festiwalowych występów. Wychodzili na scenę, grali swoje, dawali czadu, (repertuar jest imponujący i to chyba największy atut); schodzili i jechali dalej... Tak sobie tylko spekuluję w oczekiwaniu. Nie przejmujcie się. :roll:

Awatar użytkownika
frankenstein
Concert - The Cure Live
Posty: 1394
Rejestracja: piątek, 24 maja 2002, 09:45
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Warszawa - miasto zmartwychwstałe

Post autor: frankenstein » środa, 6 grudnia 2006, 20:33

Też jeszcze tego nie widziałem, ale przypominam, że wydawnictwo od początku było pomyślane jako niedrogi "prezent" dla fanów. W normalnych krajach sprzedają to za 10 baksów, więc jest to tanie jak barszcz. Tylko u nas sk***ny jak zwykle zdzierają, bo zamiast 30-35 PLN kosztuje to 70. Skandal, ale nikt nic na ta nie poradzi.

Pytanie tylko, czy nie lepiej było profesjonalnie nagrać i sfilmować jeden koncert (np. RAH Londyn) i wydać to trochę drożej, ale fajniej...
Dla mnie wszyscy ludzie wyglądają tak samo.
Ray Charles

Awatar użytkownika
lovecat
Three Imaginary Boys
Posty: 97
Rejestracja: czwartek, 23 maja 2002, 13:13
Numer gadu-gadu: 9467875
Lokalizacja: toruń-znowu!
Kontakt:

Post autor: lovecat » środa, 6 grudnia 2006, 21:28

w uk. mozna kupić za 15,99 poundów ,a ja kupiłem 29 listopada i jest miło na te jesienne wieczory!!!
You promised me ...

Awatar użytkownika
Nevyn
Disintegration
Posty: 2046
Rejestracja: czwartek, 23 maja 2002, 07:20
Numer gadu-gadu: 2339800
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Nevyn » środa, 6 grudnia 2006, 22:26

no właśnie, frankenstein zanim zaczniesz tak psioczyc na polskie sklepy, zobacz za ile mozna to kupic gdzie indziej, bo ja jak widzę to w polskich sklepach internetowych kosztuje to tyle samo, a nawet czasami mniej, tyle że złodziejskie są stawki za przesyłkę....

w takim stereo.pl kosztuje to 8 PLN mniej niż w UK, a z przesyłką praktycznie tyle samo.
Have a Cure day :)

Awatar użytkownika
janszyma
Easy Cure
Posty: 7
Rejestracja: poniedziałek, 17 października 2005, 12:33

Post autor: janszyma » środa, 6 grudnia 2006, 22:46

na Amazon.com-9.90+4.45$

Awatar użytkownika
alexcure
Paris
Posty: 3744
Rejestracja: środa, 22 maja 2002, 21:16
Lokalizacja: Flo
Kontakt:

Post autor: alexcure » środa, 6 grudnia 2006, 22:58

zamówiłam i czekam, jak na razie obejrzałam Never Enough ze strony geffen...

Awatar użytkownika
Darek12.73
Faith
Posty: 353
Rejestracja: wtorek, 16 sierpnia 2005, 00:43
Numer gadu-gadu: 4387326
Lokalizacja: Ziemie Odzyskane

Post autor: Darek12.73 » piątek, 8 grudnia 2006, 00:35

Przysłali z Rock-Serwisu. Obejrzałem. Dość fajnie posklejane fragmenty w całość. Jakość obrazu dla mnie bez szczególnego znaczenia. Liczy się muzyka. Plainsong bez klawiszy trochę dziwny, ale oryginalny i jak najbardziej do przyjęcia. Ogólnie jest OK.

Awatar użytkownika
AgentCooper
Concert - The Cure Live
Posty: 1284
Rejestracja: niedziela, 6 lipca 2003, 12:40
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: AgentCooper » sobota, 9 grudnia 2006, 11:14

na oficjalnej stronce tez przewazaja negatywne opinie co do strony video. W sumie ciekawym rozwiązaniem jest wyłączenie wizji i skupienie się wyłącznie na muzyce a nie obrazie. Choć z drugiej strony po 3krotnym oglądnięciu już się w sumie nieco przyzwyczaiłem, co nie zmienia faktu że wciąż uwazam obraz za dno.

http://www.thecure.com/community/discog ... tistid=491

Awatar użytkownika
p_rzemas
The Top
Posty: 903
Rejestracja: środa, 2 października 2002, 12:45
Numer gadu-gadu: 1815060
Lokalizacja: Jastrzebie Zdroj
Kontakt:

Post autor: p_rzemas » niedziela, 10 grudnia 2006, 01:34

urde ... a ciekawe czy idzie to cudo kupic za bony ;) z sodexo hehehehe ;D
jak tak to chyba cos wyloze :D
Obrazek

Awatar użytkownika
frankenstein
Concert - The Cure Live
Posty: 1394
Rejestracja: piątek, 24 maja 2002, 09:45
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Warszawa - miasto zmartwychwstałe

Post autor: frankenstein » niedziela, 10 grudnia 2006, 13:00

Jakość obrazu mi zupełnie nie przeszkadza. Trochę wygląda to tak, jakby polska telewizja publiczna transmitowała koncert The Cure. Bez reżyserii, obróbki, efektów, bajerki. Za to muzyka - czad. Takie "At Night", "Disintegration" czy "One Hundred Years" to jedne z najlepszych wykonań, jakie słyszałem.

Tak więc ogólnie muszę powiedzieć, że "Festival 2005" bardzo mi się podoba.
Dla mnie wszyscy ludzie wyglądają tak samo.
Ray Charles

ODPOWIEDZ