nieprzyjemnosci,jakie was spotkaly z powodu bycia fanem Cure

Wszystkie tematy związane z The Cure.
ola
Three Imaginary Boys
Posty: 61
Rejestracja: wtorek, 25 października 2005, 20:22
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: polska Północ

nieprzyjemnosci,jakie was spotkaly z powodu bycia fanem Cure

Post autor: ola » czwartek, 27 października 2005, 22:38

ja np. musialam zmienic moja pierwsza prace po tym jak raz pojawilam sie w koszulce z koncertu z budapesztu z 1989(moj pierwszy w zyciu koncert Cure)moj tzw.szef powiedzial,ze "czegos takiego to tu nie bedzie"
albo garsonka albo get out...na szczescie dzis to ja jestem szefem i moga mnie...

Frigg
Easy Cure
Posty: 14
Rejestracja: czwartek, 27 października 2005, 13:55
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: zachód

Nothing left but faith...

Post autor: Frigg » piątek, 28 października 2005, 11:14

Jeszcze dzisiaj w głowie mi świszczą słowa księdza który wygłosił godzinne kazanie na temat złego wpływu działalności The Cure na psychike człowieka...
Dorwał się do mnie i pokazując palcem na obraz krwawiącej głowy Jezusa stwierdził że oto On cierpi przeze mnie ponieważ jestem tak beszczelna że słucham tego o czym śpiewa Robert Smith...bez komentarza :(

mardem
Easy Cure
Posty: 22
Rejestracja: czwartek, 15 kwietnia 2004, 17:37
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: gdansk
Kontakt:

Post autor: mardem » piątek, 28 października 2005, 22:51

w liceum bylem fanatykiem the cure, moja matka ze kazdym razem gdy wybieralem sie do szkoly mowila....dziecko, jak ty wygladasz, ale jej dziecko mialo wy**bane na przesady, uprzedzenia i stereotypy jej oraz tempych brudasow z przerostem agresji, zawsze bylem soba i bylem dumny ze swoich muzycznych wyborow

Awatar użytkownika
VELVETPILL
The Head On The Door
Posty: 1110
Rejestracja: piątek, 31 października 2003, 21:05
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Innsmouth
Kontakt:

Post autor: VELVETPILL » sobota, 29 października 2005, 13:46

mardem pisze:(...) tempych brudasow (...)
:roll: :shock:
Obrazek

ola
Three Imaginary Boys
Posty: 61
Rejestracja: wtorek, 25 października 2005, 20:22
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: polska Północ

Post autor: ola » sobota, 29 października 2005, 14:43

moze chodzilo o brudasow trzymajacych tempo?

Awatar użytkownika
VELVETPILL
The Head On The Door
Posty: 1110
Rejestracja: piątek, 31 października 2003, 21:05
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Innsmouth
Kontakt:

Post autor: VELVETPILL » sobota, 29 października 2005, 15:07

ola pisze:moze chodzilo o brudasow trzymajacych tempo?
Mam nadzieję! Bo jeśli to błąd ortograficzny to... jakoś niefajnie świadczy o autorze - zwłaszcza w kontekście przytoczonych słów :|
Obrazek

Awatar użytkownika
Perry
Boys Don't Cry
Posty: 177
Rejestracja: wtorek, 28 maja 2002, 13:35
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Perry » sobota, 29 października 2005, 15:28

"Z powodu bycia fanem The Cure" przez kilkanaście lat spotykały mnie tylko i wyłącznie przyjemności :D :twisted:

Awatar użytkownika
bflower
Matka Moderatorka
Posty: 995
Rejestracja: środa, 22 maja 2002, 12:02
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: A-m

Re: nieprzyjemnosci,jakie was spotkaly z powodu bycia fanem

Post autor: bflower » sobota, 29 października 2005, 15:38

ola pisze:ja np. musialam zmienic moja pierwsza prace po tym jak raz pojawilam sie w koszulce z koncertu z budapesztu z 1989(moj pierwszy w zyciu koncert Cure)moj tzw.szef powiedzial,ze "czegos takiego to tu nie bedzie"
albo garsonka albo get out...na szczescie dzis to ja jestem szefem i moga mnie...
Przyszłaś w koszulce Cure do pracy, gdzie obowiązywał strój formalny? :0 Dziwne podejście.
and take it easy chicken

ola
Three Imaginary Boys
Posty: 61
Rejestracja: wtorek, 25 października 2005, 20:22
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: polska Północ

Post autor: ola » sobota, 29 października 2005, 15:52

nie obowiazywal,to byl czyjs wymysl,jedna baba przychodzila w dresach i to bylo tolerowane

Awatar użytkownika
peiter
Concert - The Cure Live
Posty: 1289
Rejestracja: środa, 3 sierpnia 2005, 11:35

Post autor: peiter » sobota, 29 października 2005, 18:01

Perry pisze:"Z powodu bycia fanem The Cure" przez kilkanaście lat spotykały mnie tylko i wyłącznie przyjemności :D :twisted:
Dokladnie tak jak mnie :)

Awatar użytkownika
bflower
Matka Moderatorka
Posty: 995
Rejestracja: środa, 22 maja 2002, 12:02
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: A-m

Post autor: bflower » sobota, 29 października 2005, 22:25

Dla mnie "bycie fanką cure" to kompletnie osobny świat. Generalnie cała ta historia z zainteresowaniem Cure miała chyba całkiem niezły wpływ na moje życie - poznałam sporo ludzi, całe to środowisko na pewno wpłynęło w pewnym stopniu na moje zainteresowania, ale z drugiej strony.. Większość rzeczy, które robie w życiu nie mają nic wspólnego z z tym zespołem i tymi ludźmi. No ba, mieszkam ponad 2 lata w Warszawie i tak na dobrą sprawę nie znam tam żadnego kjura. Studiuję bardzo nieromantyczne 2 kierunki, po których wyląduję wkrótce najprawdopodobniej w jakiejś wielkiej korporacji. Więc jeśli chodzi o meritum, to bycie fanką Cure chyba nic u mnie nie zmieniło.
pzdr
and take it easy chicken

ola
Three Imaginary Boys
Posty: 61
Rejestracja: wtorek, 25 października 2005, 20:22
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: polska Północ

Post autor: ola » sobota, 29 października 2005, 22:37

moj temat nie sugeruje,ze nieprzyjemnosci z tytulu bycia ich fanem to cos normalnego,wrecz przeciwnie.nie mialam tez na mysli zachowan ekstremalnych, jakie sie niektorym fanom przydarzaly a na pewno nie zalicze do nich swojego jednorazowego wystepu w koszulce (byla zreszta ukryta pod bialym fartuchem,bo pracowalam wtedy w sluzbie zdrowia)So,to moj ex-szef wykazal sie raczej glupota i nietolerancja

Awatar użytkownika
Anneke
Easy Cure
Posty: 29
Rejestracja: piątek, 28 października 2005, 12:35

Post autor: Anneke » poniedziałek, 31 października 2005, 10:17

Jestem jedyną fanką the Cure wśród moich znajomych....nie znam osobiście nikogo kto tej muzyki słucha :( Dlatego czasami zdarza się że moi znajomi dokuczają mi np.czochrając mi włosy-z wiadomego chyba powodu :D Ale bycie fanką the Cure jest przyjemne mimo że czasami czuję się samotna...zaraz zacznę płakać :wink:

Awatar użytkownika
Pablo
Three Imaginary Boys
Posty: 115
Rejestracja: czwartek, 9 czerwca 2005, 13:26
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: znikąd

Post autor: Pablo » poniedziałek, 31 października 2005, 17:24

Nieprzyjemności? Brak zrozumienia - to najczęściej mnie spotyka. "Czego Ty słuchasz? Jest przecież Eminem, hip-hop, Robbie Williams, itp. A Ty fascynujesz się jakimiś starociami i dziwakami"
Oczywiście traktuję to z dużym przymrużeniem oka. Jak widać kretynów nigdy nie zabraknie :lol:

Poza tym, jak większość na tym forum, jestem dumny z muzyki, której słuham. The Cure never die!
Powstańmy więc i sprawmy
By w oczach kretynów pojawiły się łzy...

Awatar użytkownika
kalina
Three Imaginary Boys
Posty: 58
Rejestracja: poniedziałek, 4 lipca 2005, 16:43

Post autor: kalina » środa, 2 listopada 2005, 16:15

Ja codziennie słyszę(od najlepszego przyjaciela ) że Robert jest gruby ,głupi na pewno jest gejem ,muzyka kjurów to żałosne pedalskie zawodzenie etc :) ,choc nie wiem czy mozna to zaliczyć do nieprzyjemności ,bo czasem spedzamy dziesiątki minut na jechaniu po naszych idolach .A z tych mniej przyjemnych : starsze panie przechodzą na drugą stronę ulicy jak mnie widzą ( ze znajomymi ) ,no i głupkowate okrzyki w stylu ,,ave satan " ( chociż tak traktowani sa oczywiście nie tylko fani tc )
Now that I know that I'm breaking to pieces
I'll pull out my heart
And I'll feed it to anyone

ODPOWIEDZ