Kjurowcydepeszowcy.

Wszystkie tematy związane z The Cure.
Awatar użytkownika
curemanka
Easy Cure
Posty: 42
Rejestracja: czwartek, 18 stycznia 2007, 22:07
Numer gadu-gadu: 0
Kontakt:

Post autor: curemanka » wtorek, 4 grudnia 2007, 18:21

doskonalę cię rozumiem :) jestem w tej samej sytuacji :D

Awatar użytkownika
frankenstein
Concert - The Cure Live
Posty: 1394
Rejestracja: piątek, 24 maja 2002, 09:45
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Warszawa - miasto zmartwychwstałe

Post autor: frankenstein » poniedziałek, 10 grudnia 2007, 19:42

Ja też :?
Dla mnie wszyscy ludzie wyglądają tak samo.
Ray Charles

Awatar użytkownika
exitsnake
Pornography
Posty: 578
Rejestracja: piątek, 6 maja 2005, 00:08
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kjurowcydepeszowcy.

Post autor: exitsnake » piątek, 25 stycznia 2008, 14:21

jak dla mnie - i nie odkrywczo:
The Cure jest po to, żeby sobie "pięknie popsuć dzień"
DM żeby koniec dnia był jednak piękny :)

staram się nie słuchać najpierw DM a potem The Cure, zawsze w odwrotnej kolejności
Thank You and see You next time...

Awatar użytkownika
axl_rose_
Three Imaginary Boys
Posty: 97
Rejestracja: sobota, 8 grudnia 2007, 13:27
Numer gadu-gadu: 6041064
Lokalizacja: Zakliczyn/Kraków
Kontakt:

Re: Kjurowcydepeszowcy.

Post autor: axl_rose_ » piątek, 25 stycznia 2008, 21:06

wogole depeche mode nie lubie /nie dorastają the cure do palców u stóp nawet

guslarenko
Japanese Whispers
Posty: 749
Rejestracja: środa, 24 października 2007, 16:12

Re: Kjurowcydepeszowcy.

Post autor: guslarenko » piątek, 25 stycznia 2008, 22:53

sami się przyznali że są dla mas (w tym ciemnych) chociaż od czasu do czasu dla urozmaicenia posłucham
zanim the cure stało się moim nałogiem to depeche mode było naber łan (no i bowie jakiś czas)

Awatar użytkownika
Nell
Concert - The Cure Live
Posty: 1388
Rejestracja: sobota, 5 stycznia 2008, 18:19
Numer gadu-gadu: 8089586

Re: Kjurowcydepeszowcy.

Post autor: Nell » sobota, 26 stycznia 2008, 13:40

Przechodziłam fascynację Depeche Mode jakieś dwa lata temu i trwało to baaaaardzo długo, w zasadzie był taki okres kiedy nic innego dla mnie nie istniało. Ale pewnego dnia wpadła mi w ręce " Pornography " i odstawiłam depechów na boczny tor.
Lost forever in a happy crowd

Awatar użytkownika
Gothic
Faith
Posty: 391
Rejestracja: środa, 5 czerwca 2002, 10:04
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Anywhere out of the world
Kontakt:

Re: Kjurowcydepeszowcy.

Post autor: Gothic » niedziela, 27 stycznia 2008, 12:43

Nell pisze:Przechodziłam fascynację Depeche Mode jakieś dwa lata temu i trwało to baaaaardzo długo, w zasadzie był taki okres kiedy nic innego dla mnie nie istniało. Ale pewnego dnia wpadła mi w ręce " Pornography " i odstawiłam depechów na boczny tor.
Skoro w taki sposób podchodzisz do muzyki, nie można wykluczyć, że za rok lub dwa, wpadnie Ci w ręce płyta jakiegoś zespołu X i wówczas, tak samo jak wcześniej z Depeszami, postąpisz z Kjurami.
"But awakes to a morning with no reason for waking"
http://www.pixeldreams.pl

s_z_e_r_n
Pornography
Posty: 577
Rejestracja: wtorek, 8 stycznia 2008, 19:06
Numer gadu-gadu: 0

Re: Kjurowcydepeszowcy.

Post autor: s_z_e_r_n » niedziela, 27 stycznia 2008, 13:32

Dwa lata... baaaardzo dłuuuuugo...

Awatar użytkownika
Rav
The Head On The Door
Posty: 1080
Rejestracja: wtorek, 2 grudnia 2003, 21:36
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: WARSZAWA
Kontakt:

Re: Kjurowcydepeszowcy.

Post autor: Rav » niedziela, 27 stycznia 2008, 16:27

A u mnie symbiozatrwa już ponad dwadzieścia lat.
W piątek z depeszowymi przyjaciółmi oglądaliśmy The Cure do 3 nad ranem.
Wszyscy przygotowują się duchowo do koncertów :)
I to jest pięknę.
DM TOUR 2013: Monachium, Budapeszt, Zagrzeb, Bratysława, Berlin, Paryż, Warszawa

Awatar użytkownika
roodzia
Three Imaginary Boys
Posty: 84
Rejestracja: niedziela, 21 października 2007, 22:52
Numer gadu-gadu: 2675150
Lokalizacja: Warszawa/Toruń
Kontakt:

Re: Kjurowcydepeszowcy.

Post autor: roodzia » wtorek, 29 stycznia 2008, 00:34

albo nawet do 4tej ;)

Wzajemne zarażanie sie muzyką to jedna z najwspanialszych metod na "roznoszenie zarazków" ;)
TOTU 09/10 Luxemburg Berlin Paryz Rzym Oberhausen Barcelona Berlin Lodz2x Dusseldorf 2x

Awatar użytkownika
munken
Three Imaginary Boys
Posty: 65
Rejestracja: środa, 6 lutego 2008, 17:07
Numer gadu-gadu: 9095191
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontakt:

Re: Kjurowcydepeszowcy.

Post autor: munken » sobota, 23 lutego 2008, 21:34

Wszędzie się gada, że to bardzo do siebie zbliżone zespoły. Może chodzi o oddanych fanów? Coś stelmach gadał w tej audycji co ostatnia była kawałek o tym, ciągle wspominał, że DM zaczęli wszystko koncertem na Torwarze w 85..mniejsza o to.

Ja nie łączę ze sobą tych zespołów, ale fakt faktem, fanem DM jestem dużym ;) Ale najpierw poznałem DM...Cure doszli jakiś rok, półtora temu, a teraz po koncercie to z nimi flirtuje tak na poważnie (koncerty słucham, rzadkie nagrania itp). Kiedyś jak byłem ,,małym chłopcem'' wszedłem na wikipedię, szukałem fajnej kapeli, jakoś doszedłem do The Cure - patrzę na obrazek wokalisty, czytam: gothic rock - Myślę, O nie! Dziękuję :P A teraz....hehe.

Awatar użytkownika
CureMar
Concert - The Cure Live
Posty: 1260
Rejestracja: niedziela, 26 maja 2002, 21:49
Numer gadu-gadu: 5308708
Lokalizacja: Gdańsk / Underneath the Stars
Kontakt:

Re: Kjurowcydepeszowcy.

Post autor: CureMar » sobota, 23 lutego 2008, 22:53

Rav pisze:A u mnie symbiozatrwa już ponad dwadzieścia lat.
To podobnie jak u mnie; moje Depeszowe początki to "Shake the Disease" a Kjurowe to "Fight" na LP3 "Niedźwiedzia".
"Ten pijak, który mruczy coś przez sen,
Że póki my żyjemy, Ona żyje też..."

Awatar użytkownika
Rav
The Head On The Door
Posty: 1080
Rejestracja: wtorek, 2 grudnia 2003, 21:36
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: WARSZAWA
Kontakt:

Re: Kjurowcydepeszowcy.

Post autor: Rav » niedziela, 24 lutego 2008, 13:20

U mnie z DM też zaczeło się od Shake'a :D
A w przypadku Cure'a kolega na koniec podstawówk wiedząc, że mój ojciec ma niezły, jak na tamte czasy sprzęt muzyczny przyniósł winyla Kiss me, błagając mnie o przegranie na kasetę. Posłuchałem i wpadłem po uszy. 3ma mnie do dziś.
Po mini trasie za TC wiem, że na razie do DM napewno szybko nie wrócę :)
DM TOUR 2013: Monachium, Budapeszt, Zagrzeb, Bratysława, Berlin, Paryż, Warszawa

s_z_e_r_n
Pornography
Posty: 577
Rejestracja: wtorek, 8 stycznia 2008, 19:06
Numer gadu-gadu: 0

Re: Kjurowcydepeszowcy.

Post autor: s_z_e_r_n » niedziela, 24 lutego 2008, 23:28

Kiedy zaczynałam przygodę z TheCure (z DM też troszke, za sprawą EverythingCounts).. nikt by nie pomyślał o czyms takim, jak Kjurdepeszowcy. Za to każdy szanujący się Kjurowiec był Kjurowcembauhausowcem i Kjurowcemsiouxsiebansheesowcem. Częstem zjawiskiem byli też Kjurowcyjoydivisionowcy i Kjurowcycocteautwinsowcy.. Zaczynali się pojawiac też Kjurowcyxmaldeutschlandowcy, ale to była nieliczna grupa, bo plyta "Tocsin" była do dostania tylko na gieldzie w Remoncie w Warszawie. Wtedy bardzo też szanowaliśmy U2.

Awatar użytkownika
frankenstein
Concert - The Cure Live
Posty: 1394
Rejestracja: piątek, 24 maja 2002, 09:45
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Warszawa - miasto zmartwychwstałe

Re: Kjurowcydepeszowcy.

Post autor: frankenstein » niedziela, 24 lutego 2008, 23:33

...gdyż dzisiaj jednym z podstawowych obowiązków tzw. kjurowca jest nienawidzieć U2 - przede wszystkim za to, że sprzedają więcej płyt :)
Dla mnie wszyscy ludzie wyglądają tak samo.
Ray Charles

ODPOWIEDZ