Kjurowcydepeszowcy.

Wszystkie tematy związane z The Cure.
Awatar użytkownika
she
Boys Don't Cry
Posty: 233
Rejestracja: poniedziałek, 30 czerwca 2008, 00:36
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Out Of This World

Re: Kjurowcydepeszowcy.

Post autor: she » sobota, 31 stycznia 2009, 19:01

Kjury-wiadomo
DM nie słucham,są mi obojętni,jakoś nic co stworzyli nie trafiło do mnie.
Waiting for tomorrow.Never comes.

Awatar użytkownika
Perry
Boys Don't Cry
Posty: 177
Rejestracja: wtorek, 28 maja 2002, 13:35
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Kjurowcydepeszowcy.

Post autor: Perry » sobota, 31 stycznia 2009, 19:37

Jako że pod koniec lat 80-tych bezkrytycznie chłonąłem niemalże wszystko co serwował w swoich poniedziałkowych aydycjach Tomasz Beksiński, fascynacja The Cure i Depeche Mode pojawiła się mniej więcej w tym samym okresie. Fascynacja DM nie jest z pewnością tak silna jak TC, ale bardzo cenię sobie ich twórczość ("Never let me down" czy "World in my eyes" uważam za jedne z najgenialniejszych utworów DM). W przypadku The Cure za szczytowe osiągnięcia uważam albumy z lat 80-tych, kierunek w którym zmierzał zespół począwszy od albumu "Wish" nie do końca mi już odpowiadał. W przypadku DM natomiast bardzo podobał mi się kierunek ich rozwoju zarówno w latach 80-tych jak i 90-tych. Z płyty na płytę zespół dojrzewał, a brzmienie stawało sie coraz bardziej rockowe, osiągając swe apogeum na albumie "Ultra".

Awatar użytkownika
marecky
Three Imaginary Boys
Posty: 94
Rejestracja: piątek, 12 grudnia 2008, 17:00
Numer gadu-gadu: 0

Re: Kjurowcydepeszowcy.

Post autor: marecky » sobota, 31 stycznia 2009, 21:37

DM Ultra GENIALNA!!! i pojedyncze utwory na pozostałych albumach choć jest jeszcze jeden utwór który robi na mnie piekielne wrażenie- Walking In My Shoes

Awatar użytkownika
eveglider
Three Imaginary Boys
Posty: 148
Rejestracja: piątek, 27 czerwca 2008, 20:51
Lokalizacja: out of this world

Re: Kjurowcydepeszowcy.

Post autor: eveglider » sobota, 31 stycznia 2009, 21:39

sars pisze:A dziś te dwa zespoły znajduję się w trójce moich ulubionych kapel ;)

chyba nawet wiem co to za trzecia kapela ;)

DM zawsze kojarzyło mi się z typowym plumkaniem i elektroniką. To co leciało w radio nie trafiało do mnie a często wręcz drażniło. Ale dzięki mojemu ex (fan The Cure i DM właśnie) chcąc nie chcąc ugryzłam trochę twórczości depeszów i jest kilka kawałków, które lubię (np. Shake the disease, Somebody, Never let me down again, Sibeling, Slowblow),
ale ponieważ tak zwykle bywa, że muzyka kojarzy nam się z jakimś okresem w naszym życiu i budzi wspomnienia itp., to ostatnio zaprzestałam..
wszystko co genialne jest proste
heartland

Awatar użytkownika
sars
Easy Cure
Posty: 20
Rejestracja: wtorek, 3 lipca 2007, 13:14
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Fascination street

Re: Kjurowcydepeszowcy.

Post autor: sars » sobota, 31 stycznia 2009, 22:28

@Vielebny - oczywiście, że żyje, niby czemu miałbym umrzeć? toż widzieliśmy się na Torwarze na Kjurach prawda? no ale to już było prawie rok temu :? co tam wogóle u Ciebie słychać?, przyjeżdzasz jeszcze czasami na imprezy dM do Trójmiasta? :wink: pozdrawiam

@Eveglider - domyślam się, że wiesz jaki to zespół, chyba nawet kojarzę Cię po ksywie z innego forum :mrgreen:

tak na marginesie obejrzałem sobie dziś najpierw całe Trilogy, a po 3 godzinach koncert Depeche Mode z Rock am ring z 2006, i na dzień dzisiejszy stwierdzam, że muzyka The Cure jak na chwile obecną bardziej mnie porywa, ale to chyba dzięki tej zimie :)

Awatar użytkownika
bloodline101
Boys Don't Cry
Posty: 213
Rejestracja: sobota, 16 stycznia 2010, 22:46

Re: Kjurowcydepeszowcy.

Post autor: bloodline101 » czwartek, 25 marca 2010, 23:09

to ja-depesz, ktory słucha Kjura
też często zastanawialam się dlaczego te dwa zespoły, ktore muzycznie prezentują inne zupełnie rejony razem tak potężnie oddziałują
*bezkompromisowość(dystans do kultury masowej, nie uleganie panujacym trendom)
*teksty(wiadomo, o co chodzi)
*podobna wrażliwość, pewnien rodzaj introwertyzmu, zagadkowości
*są to zespoly dziwne, o skomplikowanej historii nie pozbawionej dramatycznych momentów
*róznorodnośc stylistyczna każdej płyty
*wspaniałe koncerty(tu lekka przewaga The Cure)
*kultowośc zespołów, obydwa mają chyba najwierniejszych fanów na świecie
*niesamowite przeżycia, ktore towarzyszą podczas kontaktu z ich muzyką
*to coś , co określić tak naprawdę trudno, kwestia indywidualnego odczuwania
*klimat utworów
*nigdy żaden zespol nie zrobil niczego hańbiącego pod względem muzycznym, nie zrobili niczego, czego mogliby się wstydzić
*podejmowanie podobnej tematyki w tekstach-ból, cierpienie, przemijanie, lęki
*miłość jako toksyczna siła
może któraś z tych przyczyn o tym decyduje :)
Wolność - kocham i rozumiem
Wolności oddać nie umiem

Awatar użytkownika
Fozzie
The Top
Posty: 812
Rejestracja: czwartek, 23 maja 2002, 09:39
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: edge of the deep green sea
Kontakt:

Re: Kjurowcydepeszowcy.

Post autor: Fozzie » piątek, 26 marca 2010, 07:22

Vielebny pisze:Fozzie, od miłości tylko krok do nienawiści. Może w drugą stronę jest podobnie. Zatem możliwym jest, byśmy się spotkali pod sceną na Gwardii ;) A tak poważnie, rozumiem, że typowo elektroniczna część twórczości DM Ci nie pasuje. Ale czy próbowałeś "ugryźć" albumy "Songs Of Faith And Devotion" albo "Ultra"? Nie nalegam ale proponuję. Jeśli nie słuchałeś, to gorąco zachęcam. Możliwe, że Ci sięspodoba. A jeśli słuchałeś już i teżnie zaskoczyło - cóż kwestia gustu ;)
Próbowałem. Kupiłem z 5 płyt DM (w tym Ultra i SoFaD).
Przesłuchałem wszystkich po kilka (jeśli nie kilkanaście razy) i oddałem znajomej.
Nie jestem w stanie pojąć jak człowieka, którego wzrusza muzyka TC może słuchać czegoś takiego.

Ale to moje zdanie.
Nie chcę wywoływać burzy na forum.
take Cure!

Fozzie

Awatar użytkownika
ArekA
Three Imaginary Boys
Posty: 110
Rejestracja: piątek, 26 września 2003, 18:59
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: NDG
Kontakt:

Re: Kjurowcydepeszowcy.

Post autor: ArekA » piątek, 26 marca 2010, 07:58

Nie każdy w życiu musi posiąść wszelką wiedzę :) Czasem pewien poziom percepcji nie jest w stanie przekroczyć pewnych granic. Tak już to w życiu bywa :lol:

Awatar użytkownika
Fozzie
The Top
Posty: 812
Rejestracja: czwartek, 23 maja 2002, 09:39
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: edge of the deep green sea
Kontakt:

Re: Kjurowcydepeszowcy.

Post autor: Fozzie » piątek, 26 marca 2010, 08:32

zgadza się, a niektórzy mają pociąg do owczego pędu, niekoniecznie mając własne zdanie :mrgreen:
take Cure!

Fozzie

Awatar użytkownika
bloodline101
Boys Don't Cry
Posty: 213
Rejestracja: sobota, 16 stycznia 2010, 22:46

Re: Kjurowcydepeszowcy.

Post autor: bloodline101 » piątek, 26 marca 2010, 16:49

jak zwykle-kwestia gustu, percepcji itd
Wolność - kocham i rozumiem
Wolności oddać nie umiem

Awatar użytkownika
unclet
Seventeen Seconds
Posty: 327
Rejestracja: sobota, 22 sierpnia 2009, 16:16
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Kjurowcydepeszowcy.

Post autor: unclet » piątek, 26 marca 2010, 17:14

A ja nie lubię :)

Awatar użytkownika
Doma
Seventeen Seconds
Posty: 273
Rejestracja: czwartek, 24 lipca 2008, 12:24
Numer gadu-gadu: 3155601
Lokalizacja: Kraków

Re: Kjurowcydepeszowcy.

Post autor: Doma » sobota, 27 marca 2010, 00:15

Fozzie pisze:
Vielebny pisze:Fozzie, od miłości tylko krok do nienawiści. Może w drugą stronę jest podobnie. Zatem możliwym jest, byśmy się spotkali pod sceną na Gwardii ;) A tak poważnie, rozumiem, że typowo elektroniczna część twórczości DM Ci nie pasuje. Ale czy próbowałeś "ugryźć" albumy "Songs Of Faith And Devotion" albo "Ultra"? Nie nalegam ale proponuję. Jeśli nie słuchałeś, to gorąco zachęcam. Możliwe, że Ci sięspodoba. A jeśli słuchałeś już i teżnie zaskoczyło - cóż kwestia gustu ;)
Próbowałem. Kupiłem z 5 płyt DM (w tym Ultra i SoFaD).
Przesłuchałem wszystkich po kilka (jeśli nie kilkanaście razy) i oddałem znajomej.
Nie jestem w stanie pojąć jak człowieka, którego wzrusza muzyka TC może słuchać czegoś takiego.

Ale to moje zdanie.
Nie chcę wywoływać burzy na forum.
Spoko maroko, nikt nie zamierza nikogo tutaj katować za słuchanie takiej, czy innej muzyki (mam nadzieję). Pozwól mi zadać tylko jedno pytanie, zupełnie z ciekawości - czy wśród tych 5 płyt były Black Celebration i/lub Music For The Masses? ;)

PS - Bloodline, czytając Twoje posty mam wrażenie jakby jakaś wyższa siła ukradła mój mózg, przekazała go Tobie i dodała gratis umiejętneubieranie myśli w słowa :)
hahaha

Obrazek

Awatar użytkownika
Doma
Seventeen Seconds
Posty: 273
Rejestracja: czwartek, 24 lipca 2008, 12:24
Numer gadu-gadu: 3155601
Lokalizacja: Kraków

Re: Kjurowcydepeszowcy.

Post autor: Doma » sobota, 27 marca 2010, 00:22

Kurczę, wybaczcie mi potrójnego posta - internet płata mi figle, a nie mogę już ani zedytować, ani usunąć powyższych wiadomości, więc prosiłabym forumową "siłę wyższą" o usunięcie śmieci ;)
hahaha

Obrazek

Awatar użytkownika
bloodline101
Boys Don't Cry
Posty: 213
Rejestracja: sobota, 16 stycznia 2010, 22:46

Re: Kjurowcydepeszowcy.

Post autor: bloodline101 » sobota, 27 marca 2010, 01:00

dzięki :oops: :)
Wolność - kocham i rozumiem
Wolności oddać nie umiem

Awatar użytkownika
createmyhell
Easy Cure
Posty: 19
Rejestracja: czwartek, 8 listopada 2012, 01:07
Numer gadu-gadu: 0
Kontakt:

Re: Kjurowcydepeszowcy.

Post autor: createmyhell » czwartek, 8 listopada 2012, 20:02

Widzę że ten wątek zamarł na ponad dwa lata, ale mimo to czując się Kjurodepeszowcem napiszę coś od siebie (btw mój pierwszy post na tym nieco opuszczonym forum;)
Można powiedzieć że u mnie zaczęło się od DM, tak ze 3 lata temu. Ale w połączeniu z Placebo słuchanie tego na okrągło wpędziło mnie w Dep(r)echę, więc muzycznym gustem odbiegłam w trochę inne gatunki. A jak u mnie zaczęło się z Kjurami to inna historia, ale powiem że ŻADEN zespół nie dotarł do mnie tak mocno.
Zarówno Kjurów jak i Depeszów kocham za klimat ich utworów, teksty, wspomnienia z nimi i jakieś osobiste przemyślenia melancholika :)

ODPOWIEDZ