Kjur a Banszis, uczeń a nauczyciel

Wszystkie tematy związane z The Cure.
Awatar użytkownika
peiter
Concert - The Cure Live
Posty: 1289
Rejestracja: środa, 3 sierpnia 2005, 11:35

Post autor: peiter » czwartek, 25 sierpnia 2005, 06:28

Kto był prekursorem PIL? Myślę, ze basista Jah Wobble słuchał duzo dubu, słychać to zwłaszcza na drugiej płycie. W mantrycznej, jednostajnej i hipnotycznej rytmicę i wykorzystaniu syntezatorów widzę wpływy zespołów krautrokowych takich jak Can, kłania się też Hawkwind z pierwszych płyt. Keith Levene był cieniutkim gitarzystą, ale wymyślił kilka niezłych patentów w brzmieniu - potem słychać je u Johna Mc Geocha z Banshees. A teksty i wokal? ("Religion", "Analisa") Na pewno Frank Zappa i zapomniani anarchopunkowcy lat 60tych - The Deviants.

Awatar użytkownika
mort184
The Top
Posty: 939
Rejestracja: piątek, 11 października 2002, 09:49
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: mort184 » czwartek, 25 sierpnia 2005, 07:09

Krautrockowcy, dokładnie... Wobble wspominał o tym w jednym z wywiadów.
"WSKOCZCIE DO KLOZETU I STAŃCIE NA GŁOWIE
JA ŻYJĘ - A WYŚCIE POMARLI, PANOWIE"

Awatar użytkownika
peiter
Concert - The Cure Live
Posty: 1289
Rejestracja: środa, 3 sierpnia 2005, 11:35

Post autor: peiter » czwartek, 25 sierpnia 2005, 07:27

mort184 pisze:Krautrockowcy, dokładnie... Wobble wspominał o tym w jednym z wywiadów.
Kurcze, nie czytałem:) Ale krautrock słychać w PILU jak nic:)

A wracając do głównego tematu WPŁYWU INNYCH WYKONAWCÓW NA MUZYKĘ KJUR ośmielę się zauważyć, że "A Night Like This" w konstrukcji utworu i grze klawiszy zawsze przypominalo mi "Souls" The Stranglers, oraz ze grubasek po cichutku splagiatował samego siebie - proszę wsłuchać się i porównać układ basu z refrenu "Piggy In The Mirror" oraz z refrenu "Sinking" hehe :)
Aha - ostatni numer z "Wild Mood Swings" przypomina mi troszke Cocteau Twins:)

Awatar użytkownika
mort184
The Top
Posty: 939
Rejestracja: piątek, 11 października 2002, 09:49
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: mort184 » czwartek, 25 sierpnia 2005, 07:55

Depechów też słychać, ale o tym już chyba gdzieś pisałem...
"WSKOCZCIE DO KLOZETU I STAŃCIE NA GŁOWIE
JA ŻYJĘ - A WYŚCIE POMARLI, PANOWIE"

Awatar użytkownika
peiter
Concert - The Cure Live
Posty: 1289
Rejestracja: środa, 3 sierpnia 2005, 11:35

Post autor: peiter » czwartek, 25 sierpnia 2005, 11:56

mort184 pisze:Depechów też słychać, ale o tym już chyba gdzieś pisałem...
Depeszów? A gdzie?

Awatar użytkownika
VELVETPILL
The Head On The Door
Posty: 1110
Rejestracja: piątek, 31 października 2003, 21:05
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Innsmouth
Kontakt:

Post autor: VELVETPILL » czwartek, 25 sierpnia 2005, 12:25

peiter pisze:Depeszów? A gdzie?
W World in my eyes :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Obrazek

Awatar użytkownika
peiter
Concert - The Cure Live
Posty: 1289
Rejestracja: środa, 3 sierpnia 2005, 11:35

Post autor: peiter » czwartek, 25 sierpnia 2005, 12:30

VELVETPILL pisze:
peiter pisze:Depeszów? A gdzie?
W World in my eyes :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Buuułehehehehe, to o Hendrixie juz nie będę pisał:)

Awatar użytkownika
mort184
The Top
Posty: 939
Rejestracja: piątek, 11 października 2002, 09:49
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: mort184 » czwartek, 25 sierpnia 2005, 12:31

W 39...w DREDD SONG... typowo depechowe syntetyczne smyki. Taki, jak w WALKING IN MY SHOES, HALO czy MY JOY. Bombastyczna orkiestracja, jakby sam Alan Wilder Im to aranżował :wink:
"WSKOCZCIE DO KLOZETU I STAŃCIE NA GŁOWIE
JA ŻYJĘ - A WYŚCIE POMARLI, PANOWIE"

Awatar użytkownika
peiter
Concert - The Cure Live
Posty: 1289
Rejestracja: środa, 3 sierpnia 2005, 11:35

Post autor: peiter » czwartek, 25 sierpnia 2005, 12:44

mort184 pisze:W 39...w DREDD SONG... typowo depechowe syntetyczne smyki. Taki, jak w WALKING IN MY SHOES, HALO czy MY JOY. Bombastyczna orkiestracja, jakby sam Alan Wilder Im to aranżował :wink:
Faktycznie, tys prowda - Dreda Songa to ja moze ze dwa razy w zyciu słyszałem, to i nie dziwota ze nie zapamietałem:(

Awatar użytkownika
exitsnake
Pornography
Posty: 578
Rejestracja: piątek, 6 maja 2005, 00:08
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: exitsnake » czwartek, 25 sierpnia 2005, 15:39

peiter pisze:Dreda Songa to ja moze ze dwa razy w zyciu słyszałem, to i nie dziwota ze nie zapamietałem:(
nie masz czego żałować bo na pewno więcej razy słyszałeś Want i It used to be me. Dredd to takie popłuczyny tych dwóch numerów, strasznie wtórny "and however hard i try..." irytujący (te smyki) i pompatycznie nudnyyyyyyyyyyy :?[/i]
Thank You and see You next time...

ODPOWIEDZ