Czy The Cure potrzebują klawiszowca?

Wszystkie tematy związane z The Cure.

Czy The Cure potrzebują klawiszowca?

TAK
95
63%
NIE
34
22%
TRUDNO POWIEDZIEĆ
23
15%
 
Liczba głosów: 152

Awatar użytkownika
Rav
The Head On The Door
Posty: 1080
Rejestracja: wtorek, 2 grudnia 2003, 21:36
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: WARSZAWA
Kontakt:

Re: Czy The Cure potrzebują klawiszowca?

Post autor: Rav » niedziela, 24 sierpnia 2008, 18:15

DM TOUR 2013: Monachium, Budapeszt, Zagrzeb, Bratysława, Berlin, Paryż, Warszawa

Awatar użytkownika
s'the figurehead
Disintegration
Posty: 2071
Rejestracja: niedziela, 23 maja 2004, 12:32
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bóg wie gdzie...

Re: Czy The Cure potrzebują klawiszowca?

Post autor: s'the figurehead » sobota, 30 sierpnia 2008, 12:19

Po ostatniej trasie, nowych aranżacjach starych kawałków i wreszcie po tegorocznych singlach, klawiszowiec nie jest niezbędny. I tyle. 8)

Awatar użytkownika
Fozzie
The Top
Posty: 812
Rejestracja: czwartek, 23 maja 2002, 09:39
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: edge of the deep green sea
Kontakt:

Re: Czy The Cure potrzebują klawiszowca?

Post autor: Fozzie » wtorek, 2 września 2008, 12:22

Wg mnie absolutnie NIE!
TC nareszcie brzmi ostrzej, a Porl genialnie daje sobie rade w 100% zastępując klawisze.
take Cure!

Fozzie

Awatar użytkownika
s'the figurehead
Disintegration
Posty: 2071
Rejestracja: niedziela, 23 maja 2004, 12:32
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bóg wie gdzie...

Re: Czy The Cure potrzebują klawiszowca?

Post autor: s'the figurehead » niedziela, 18 stycznia 2009, 11:53

Tak sobie dumam nad tymi klawiszami w kontekście Dream. Na płycie nie słychać braków owych instrumentów, bo tak to wszystko zgrabnie zaaranżowali, że gitary i inne urządzenia wspomagające zrobiły cuda. Natomiast jeśli chodzi o przekrój występów na żywo z nowym programem, a szczególnie ten z Rzymu ub.r. to przyznam, że jednak klawisza w wielu momentach zabrakło... Może to kwestia ogrania, ale jednak.

Awatar użytkownika
marecky
Three Imaginary Boys
Posty: 94
Rejestracja: piątek, 12 grudnia 2008, 17:00
Numer gadu-gadu: 0

Re: Czy The Cure potrzebują klawiszowca?

Post autor: marecky » niedziela, 18 stycznia 2009, 13:25

s'the figurehead pisze:Tak sobie dumam nad tymi klawiszami w kontekście Dream. Na płycie nie słychać braków owych instrumentów, bo tak to wszystko zgrabnie zaaranżowali, że gitary i inne urządzenia wspomagające zrobiły cuda. Natomiast jeśli chodzi o przekrój występów na żywo z nowym programem, a szczególnie ten z Rzymu ub.r. to przyznam, że jednak klawisza w wielu momentach zabrakło... Może to kwestia ogrania, ale jednak.
Na Dream też są klawisze. oczywiście nie tak nachalne jak na innych płytach jednak są.

Awatar użytkownika
Doma
Seventeen Seconds
Posty: 273
Rejestracja: czwartek, 24 lipca 2008, 12:24
Numer gadu-gadu: 3155601
Lokalizacja: Kraków

Re: Czy The Cure potrzebują klawiszowca?

Post autor: Doma » niedziela, 18 stycznia 2009, 20:55

Może to przyzwyczajenie, może jakieś szalone zamiłowanie do klawiszy, ale muszę przyznać, że mi ich brakuje.
hahaha

Obrazek

Awatar użytkownika
s'the figurehead
Disintegration
Posty: 2071
Rejestracja: niedziela, 23 maja 2004, 12:32
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bóg wie gdzie...

Re: Czy The Cure potrzebują klawiszowca?

Post autor: s'the figurehead » niedziela, 18 stycznia 2009, 23:16

mr.marecky pisze:
s'the figurehead pisze:Tak sobie dumam nad tymi klawiszami w kontekście Dream. Na płycie nie słychać braków owych instrumentów, bo tak to wszystko zgrabnie zaaranżowali, że gitary i inne urządzenia wspomagające zrobiły cuda. Natomiast jeśli chodzi o przekrój występów na żywo z nowym programem, a szczególnie ten z Rzymu ub.r. to przyznam, że jednak klawisza w wielu momentach zabrakło... Może to kwestia ogrania, ale jednak.
Na Dream też są klawisze. oczywiście nie tak nachalne jak na innych płytach jednak są.
Tak wiem. Słychać. Oficjalnie jednak nie ma. W sensie live. :wink:

Awatar użytkownika
she
Boys Don't Cry
Posty: 233
Rejestracja: poniedziałek, 30 czerwca 2008, 00:36
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Out Of This World

Re: Czy The Cure potrzebują klawiszowca?

Post autor: she » poniedziałek, 19 stycznia 2009, 00:01

mnie jednak brakuje,klawisze dodawały smaczku,takiego muzycznego rozmycia
może to dziwnie-śmiesznie zabrzmi ale niektóre utwory właśnie przez klawisze stawały się bardziej miekkie jak obraz malowany akwarelami
Waiting for tomorrow.Never comes.

Awatar użytkownika
looper
Three Imaginary Boys
Posty: 139
Rejestracja: niedziela, 24 lutego 2008, 16:48
Numer gadu-gadu: 0

Re: Czy The Cure potrzebują klawiszowca?

Post autor: looper » poniedziałek, 19 stycznia 2009, 00:17

W przypadku nowych utworów - ok, są gitarowe, niech takimi pozostaną, w miarę kupy się to trzyma.
Ale cały 'back catalogue' zespołu z podkładem gitarowym szwagra - brzmi fatalnie (plainsong to tylko pierwszy przykład). Nie wyobrażam sobie "wielkiego" jubileuszowego DVD zespołu z takimi wykonaniami utworów, bądź co bądź, klasycznych...

Awatar użytkownika
matibg
Faith
Posty: 360
Rejestracja: wtorek, 5 lutego 2008, 12:50
Numer gadu-gadu: 0

Re: Czy The Cure potrzebują klawiszowca?

Post autor: matibg » poniedziałek, 27 kwietnia 2009, 21:09

TAK!!! Klawiszowiec potrzebny i to jak najszybciej. Ja jednak tęsknię za tym bardziej monumentalnym brzmieniem... Przecież Porl mógłby obsługiwać na koncertach klawisze... Niech wrócą do tego...

Awatar użytkownika
s'the figurehead
Disintegration
Posty: 2071
Rejestracja: niedziela, 23 maja 2004, 12:32
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bóg wie gdzie...

Re: Czy The Cure potrzebują klawiszowca?

Post autor: s'the figurehead » poniedziałek, 27 kwietnia 2009, 22:51

Taka chyba jest wola i decyzja Smitha, a i pewnie reszty, żeby grać i nagrywać bardziej surowo, bardziej karkołomnie, a i chwilami bardziej garażowo... Bo właściwie faktycznie przecież Porl na klawiszu się zna dość dobrze, więc mógłby sobie czasami i na koncercie trochę na nich pomalować... No ale najwidoczniej, ONI chcą brzmieć mniej malowniczo niż kiedyś, (w sumie nie aż tak dawno temu...). :roll:

Awatar użytkownika
matibg
Faith
Posty: 360
Rejestracja: wtorek, 5 lutego 2008, 12:50
Numer gadu-gadu: 0

Re: Czy The Cure potrzebują klawiszowca?

Post autor: matibg » poniedziałek, 27 kwietnia 2009, 23:03

Nie używają klawiszy, ale za to dodają jakieś nędzne efekty :/ bity, pogłosy, nie podoba mi się to...

Awatar użytkownika
senior Paśniak
Boys Don't Cry
Posty: 242
Rejestracja: piątek, 17 października 2003, 21:14
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Re: Czy The Cure potrzebują klawiszowca?

Post autor: senior Paśniak » wtorek, 28 kwietnia 2009, 23:11

matibg pisze:Nie używają klawiszy, ale za to dodają jakieś nędzne efekty :/ bity, pogłosy, nie podoba mi się to...
:bravo!:

nie znam najbliższych planów Robcia ale po kilku latach gitarowych szaleństw POWINIEN (he he :wink: ) już wrócić do KLASYCZNEGO (???) instrumentarium z klapami. jeszcze nawet w 2009 roku. nagrali dwie płyty gitarowe i NADSZEDŁ CZAS żeby podrążyć coś w klawiszowym temacie. zresztą czy znajdzie się ktoś tu z obecnych kto nie chciałby usłyszeć jeszcze w klasycznych wersjach koncertowych np. THE FUNERAL PARTY - COLD - LAMENT - DRESSING UP - SINKING - JUST LIKE HEAVEN - UNTITLED etc.???
aka OLD SENIORHAND

Awatar użytkownika
matibg
Faith
Posty: 360
Rejestracja: wtorek, 5 lutego 2008, 12:50
Numer gadu-gadu: 0

Re: Czy The Cure potrzebują klawiszowca?

Post autor: matibg » wtorek, 28 kwietnia 2009, 23:50

Nie no, 'Self-Titled' był nagryway z klawiszami przecież ;)

Awatar użytkownika
Hien
Boys Don't Cry
Posty: 151
Rejestracja: sobota, 18 listopada 2006, 00:07
Numer gadu-gadu: 0

Re: Czy The Cure potrzebują klawiszowca?

Post autor: Hien » wtorek, 13 lipca 2010, 21:22

Ale się człowiekowi może pozmieniać.
Jeszcze pare lat temu, dałby się pokroić za powrót klawiszy w TC a teraz uważam, że jednak w obecnym wydaniu, brzmią lepiej.
Fakt, że to głównie zasługa czarodzieja Porla (uwielbiam tego faceta) ale Smith podjął dobrą decyzję. Brzmią teraz jakoś tak płynniej, przyjemniej się tego słucha.
There is no always forever.. just this...

http://www.joydivision.fora.pl

ODPOWIEDZ