Soundcheck z Live8 - uwaga spoiler

Wszystkie tematy związane z The Cure.
Awatar użytkownika
p_rzemas
The Top
Posty: 903
Rejestracja: środa, 2 października 2002, 12:45
Numer gadu-gadu: 1815060
Lokalizacja: Jastrzebie Zdroj
Kontakt:

Post autor: p_rzemas » sobota, 2 lipca 2005, 22:20

nieee nie moga mi tego zrobic :(( the cure i pink floyd o tej samej porze :P
Obrazek

Normaz (dawniej Siouxsie)
Easy Cure
Posty: 43
Rejestracja: niedziela, 2 maja 2004, 00:37

Post autor: Normaz (dawniej Siouxsie) » sobota, 2 lipca 2005, 23:14

Gitarowy szał!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Thomspon wszedł znów w łaski :)

Awatar użytkownika
VELVETPILL
The Head On The Door
Posty: 1110
Rejestracja: piątek, 31 października 2003, 21:05
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Innsmouth
Kontakt:

Post autor: VELVETPILL » sobota, 2 lipca 2005, 23:45

Normaz (dawniej Siouxsie) pisze:Gitarowy szał!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Thomspon wszedł znów w łaski :)
Porl zawsze wymiatał - popatrz na zapis Show :) i za to go kocham nie mniej niż Simona :)
Obrazek

Awatar użytkownika
Qr_wishful_thinker
Boys Don't Cry
Posty: 169
Rejestracja: piątek, 11 marca 2005, 17:22
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Cieszyn

Post autor: Qr_wishful_thinker » piątek, 8 lipca 2005, 22:16

VELVETPILL pisze:Wydaje mi się, że zagranie piosenki zaczynajacej się od słów "It doesnt matter if we all die" byłoby nieodpowiednie przy okazji takiego wydarzenia jakim jest Live8

A mi się właśnie wydawało odwrotnie. Kiedy typowałam utwory, jakie Cury zagrają na Live8, pierwszym pewniakiem był dla mnie ten właśnie kawałek. Interpretacja następująca: w obliczu niekończących się problemów Trzeciego Świata, które były przewodnim tematem produkcji Live Aid/Live8 i względnej ignorancji pewnych istotnych warstw społecznych tudzież innych rozmaitych grup społecznych na te właśnie problemy, których najpoważniejszym następstwem jest śmierć setek tysięcy ludzi i pogarszające się, nieludzkie warunki ich życia, wyraźna i jednoznaczna aluzja 'It doesn't matter if we all die' zdaje się być jak najbardziej trafioną. Jeżeli oczywiście tak się ją zinterpretuje. Zresztą, zawsze mi się wydawało, że w pierwotnej wersji 'One Hundred Years' zamierzeniem autora także nie było sugerowanie odbiorcom traktowania pierwszego wersu w sposób dosłowny, ale to jest oczywiście moje subiektywne dumanie. :wink:

ODPOWIEDZ