Słuchacie the cure w pracy?

Wszystkie tematy związane z The Cure.
Awatar użytkownika
dariusz
Concert - The Cure Live
Posty: 1220
Rejestracja: środa, 22 maja 2002, 10:11
Numer gadu-gadu: 1897081
Lokalizacja: Toruń

Słuchacie the cure w pracy?

Post autor: dariusz » środa, 10 lipca 2002, 09:48

Ja męczę kumpli z pokoju :twisted: bo mamy taką małą wieżę i jak nie radio to cure :)
Znają już na pamięć Disintegration, Bloodflowers, 17 sec (moja ulubiona ale ich chyba nie).
a dziś mamy dzień koncertowy: 8:30 włączyłem wiedeń 2000 więc już się powoli kończy (jest 10:45), a później Rio 27.01.1996 .

To się nazywa curowa ewangelizacja.

Nietoperz
Three Imaginary Boys
Posty: 111
Rejestracja: poniedziałek, 3 czerwca 2002, 10:13
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Post autor: Nietoperz » środa, 10 lipca 2002, 09:57

ja w pracy nikogo kjurem nie męcze :wink: , ale za to na każdej koloni, na której robie za D-J'a moi towarzysze zmuszeni są do słuchania wszystkich 'najskoczniejszych' singli :twisted:
Może w szkole wkręce sie do radia węzeł... :D
pozdrowionka
"kim sa przyjaciele?jedna dusza w dwoch cialach"-arystoteles-

Awatar użytkownika
PeBe
Three Imaginary Boys
Posty: 112
Rejestracja: piątek, 24 maja 2002, 12:24
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Kraków

Post autor: PeBe » środa, 10 lipca 2002, 14:42

Chyba kjurowa muzyka nie jest zbyt dobra do słuchania w pracy.....
wyobrażam sobie miny :shock: moich kolegów gdybym puścił tu powiedzmy "Faith", "Cut" czy "Watching me fall".

Nie mówiąc już o tym, że lubię ciszę aby się móc skoncentrować. Dlatego zwalczyłem puszczanie radia w biurze - jak kto chce słuchać -niech sobie przyniesie słuchawki. NO! :evil:

A ja sobie słucham naogół w w nocy na słuchawkach. I wtedy jest super !!! :D
i'll never really get more hope
or any more time...

Awatar użytkownika
morytz
Pornography
Posty: 578
Rejestracja: piątek, 24 maja 2002, 23:39
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Sieradz
Kontakt:

Sie słucha troszkie....

Post autor: morytz » środa, 10 lipca 2002, 15:31

A ja sobie słucham naogół w w nocy na słuchawkach. I wtedy jest super !!!
No ja też juz teraz w nocy na słuchaweczki, ale za młodu na full na wieży jechałem....Ale za to w ostatni piatek wybrałem sie do pubu na popijawke i ubawiłem sie przy dobrej muzie i kJurkach też :twisted:
a tak w ogóle to mnie najbardziej kręcą koncerty live.....ten power........i kontakt z artystą....a najlepiej zeby to był Smith Robert... 8) taki brytyjski singer :twisted:
...kiss me kiss me kiss me...

Awatar użytkownika
kiurczynski
Pornography
Posty: 458
Rejestracja: środa, 22 maja 2002, 14:13
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Gostyń/Poznań

Post autor: kiurczynski » środa, 10 lipca 2002, 23:18

Podobna sytuacja spotkala mnie na wakacjach, tylko ze nikt nie meczyl mnie kiurami tylko Kazikiem. Od rana do wieczora jak nie kult, kazik to knz i tak bez konca. Poczatkowo srednio mi sie podobala ta muzyka, jednak pozniej sie do niej przekonalem. Kiedy wracalismy z wakacji znalem juz wieksza czesc repertuaru kultu i wszelkich formacji kazikowych. Dzis tego nie zaluje, bo przy kaziku fajnie sie pije :D
Moze dla odmiany na tegorocznych wakacjach to jak potorturuje towarzystwo kiurami? :wink:
<rezos> poleci ktos mi analizator logow pocztowych ? w formie stron www ?
<Rv> polecam.

Awatar użytkownika
fruszu
Boys Don't Cry
Posty: 151
Rejestracja: poniedziałek, 17 czerwca 2002, 20:50
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Lubin/Wrocław

Post autor: fruszu » czwartek, 11 lipca 2002, 18:02

kiurczynski pisze:Dzis tego nie zaluje, bo przy kaziku fajnie sie pije :D
No, szczególnie jak kazik stawia :D A tak w ogóle to przy Curach można robić wszystko, więc pracować też się pewnie da. Jeszcze raz papa. Jak ja bez Was wytrzymam te kilka dni. Ale z drugiej strony nie będę się ciągle dołował, czytając niektóre posty, że na ZILLO nie jadę. Bawcie się dobrze gdziekolwiek jesteście/będziecie z kazikiem czy bez.
RAMYDADE

CURE'CZAK EMIL
Easy Cure
Posty: 3
Rejestracja: piątek, 5 lipca 2002, 22:29

CURE'czaki w pracy!?

Post autor: CURE'CZAK EMIL » czwartek, 11 lipca 2002, 20:57

Słuchajcie, a znajdziecie! Znajdziecie ukojenie w codzienności, szarości, mozolnej pracy. Cure to Nasze lekarstwo na zły humor przełożonych, zmanierowanych współpracowników, niskie wypłaty. Nie dane jest mi słuchać w pracy. Nadrabiam w domu! :roll: :(
Pozdrawiam, i wołam do Was: USZYSKA DO CURE'Y (tzn do góry)

Awatar użytkownika
qiur
The Head On The Door
Posty: 1036
Rejestracja: środa, 22 maja 2002, 14:50
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Tatooine
Kontakt:

Post autor: qiur » czwartek, 11 lipca 2002, 21:45

Nietoperz pisze:ja w pracy nikogo kjurem nie męcze :wink: , ale za to na każdej koloni, na której robie za D-J'a moi towarzysze zmuszeni są do słuchania wszystkich 'najskoczniejszych' singli :twisted:
Może w szkole wkręce sie do radia węzeł... :D
pozdrowionka
oj ja probowalem... ale pomimo ze bylem przewodniczacym :shock: troche zle sie to dla mnie skonczylo... Cure to nie muzyka dla mas :D
zeby tego sluchac trzeba byc... nie wiem... wrazliwym :?: czulym :?: ... w kazdym razie sieczkomol na pewno nie bedzie tego sluchal... iq mu nie pozwala :lol:

CURE'CZAK EMIL pisze: USZYSKA DO CURE'Y (tzn do góry)
no comment

PeBe pisze: A ja sobie słucham naogół w w nocy na słuchawkach. I wtedy jest super !!! :D
aj... ja na shczescie mieshkam sam i nie mam takich dylematow ze mushe sluchac na sluchawkach (ale to brzmi :x ) nie ma wiekshej przyjemnosci nish polozyc sie na lozeczku i puscic sobie Bloodflowers tak na 3/4 gwizdka :) pieknosci...
System Eliminacji Studentów Jest Aktywny

Nietoperz
Three Imaginary Boys
Posty: 111
Rejestracja: poniedziałek, 3 czerwca 2002, 10:13
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Post autor: Nietoperz » piątek, 12 lipca 2002, 09:52

qiur pisze:
Nietoperz pisze:ja w pracy nikogo kjurem nie męcze :wink: , ale za to na każdej koloni, na której robie za D-J'a moi towarzysze zmuszeni są do słuchania wszystkich 'najskoczniejszych' singli :twisted:
Może w szkole wkręce sie do radia węzeł... :D
pozdrowionka
oj ja probowalem... ale pomimo ze bylem przewodniczacym :shock: troche zle sie to dla mnie skonczylo... Cure to nie muzyka dla mas :D
zeby tego sluchac trzeba byc... nie wiem... wrazliwym :?: czulym :?: ... w kazdym razie sieczkomol na pewno nie bedzie tego sluchal... iq mu nie pozwala :lol:


Mas racje, gdyby Robert tworzył muzyke dla mas, już dawno zająłby miejsce Britnej Spears na wszelakich Billeboardach( tak to sie pisze? :?:)
Tylko nie wiem, czy ludziom wyszłoby to na dobre... :wink:
quir pisze:
PeBe pisze: A ja sobie słucham naogół w w nocy na słuchawkach. I wtedy jest super !!! :D
aj... ja na shczescie mieshkam sam i nie mam takich dylematow ze mushe sluchac na sluchawkach (ale to brzmi :x ) nie ma wiekshej przyjemnosci nish polozyc sie na lozeczku i puscic sobie Bloodflowers tak na 3/4 gwizdka :) pieknosci...
Moje słuchaweczki są w stanie cześciowego rozkładu ;)
Pozatym, zgadzam się, najlepiej myzyki słucha sie na na porządnym(czyt: dużym i głośnym) sprzęcie grającym :D
Ponadto jestem przekonania, że noc jest do spania, nie do słuchania muzy...
Ale jeżeli już ktoś się uprze, to polecam przy podróżowaniu pociągiem, samochodem lub wszystkim innym na kółkach :P
pozdrowionka
"kim sa przyjaciele?jedna dusza w dwoch cialach"-arystoteles-

Awatar użytkownika
Mrt
Easy Cure
Posty: 43
Rejestracja: poniedziałek, 6 września 2004, 06:56
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Inowrocław/Poznań
Kontakt:

Post autor: Mrt » wtorek, 14 września 2004, 21:45

....a ja jadąc o 7:30 tramwajem do szkółki i słuchając sobie "kiss me kiss me kiss me" patrzę na "wyspanych" mieszczan którzy chwieją się przy każdym skręcie,...i wyobrażam sobie jak w jednej chwili, jak jeden mąż zaczynają machać rękoma do rytmu "why can't i be you", albo nucą "just like heaven" obracając głowami to w lewo to w prawo....:)....i od razu łapię lepszy humor...to są moje małe paranoje poranne...:)


ps.jestem tu prawie że brand new i nie znam jeszcze wszystkich obyczajów "fo..rumowych". ..:oops: ..i mam pytanko... czy grzechem jest wpisywanie postów do długo już nieodwiedzanych tematów? takie odkurzanie starych tekstów? pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie

Awatar użytkownika
Segoy
Easy Cure
Posty: 43
Rejestracja: środa, 21 maja 2003, 22:06
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Gorzów/Warszawa

Post autor: Segoy » środa, 15 września 2004, 00:14

Chyba nikt sie nie obrazi :roll:
A jesli chodzi o byla szkole... slyszalem w niej The Cure RAZ... bodajze w drugiej klasie, a owym utworem byl 'Cut here'.
If you're so very good-looking
Why do you sleep alone tonight?

Awatar użytkownika
daggerfall
Easy Cure
Posty: 47
Rejestracja: poniedziałek, 26 lipca 2004, 09:03

Post autor: daggerfall » środa, 15 września 2004, 00:21

ja codziennie katuje kolege w pracy.. ale to wyrozumialy chlopak i z reguly nie ma nic przeciwko.. :wink:
ino raz sie zezlil jak ' Mixed' NIN wlaczylem.. :wink:

Michal - pozdrawiam :D
spłyniesz ciszą..
ciszą mnie zgubisz..

Traore
Easy Cure
Posty: 31
Rejestracja: czwartek, 12 lutego 2004, 18:30
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Traore » środa, 15 września 2004, 10:17

Mam tą komfortową sytuację ,że kolega z którym współpracuje jest w wieku mojego ojca i to co płynie z głośników zupełnie mu nie przeszkadza, notabene przynajmniej raz dziennie nie omieszkam przesłuchać w zależności od nastroju płyty z twórczości The Cure.
Zauważyłem nawet ,że czasami nuci sobie pod nosem jakieś utworki cura(nie wiem czy świadomie czy też nie,ale raczej chyba nie ma pojęcia co akurat leci).Konkludując:Muzyka The Cure :łączy pokolenia i łagodzi obyczaje,bo jak dotąd współpracuje nam się dobrze,a nawet świetnie.Pozdrowionka dla wszystkich curczaków.

Awatar użytkownika
morytz
Pornography
Posty: 578
Rejestracja: piątek, 24 maja 2002, 23:39
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Sieradz
Kontakt:

Post autor: morytz » środa, 15 września 2004, 12:25

taa własnie przyniosłem do pracy głośniki i próbuję wydobyć z nich dźwieki tylko jeszcze jakiegos playera wprzódy trza by zainstalować i pojedziemy z Kurczakami do bólu (sam w pokoju siedzę :twisted: )
...kiss me kiss me kiss me...

Awatar użytkownika
Rav
The Head On The Door
Posty: 1080
Rejestracja: wtorek, 2 grudnia 2003, 21:36
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: WARSZAWA
Kontakt:

Post autor: Rav » środa, 15 września 2004, 13:05

Przez ostatnie miesiące cały czas słucham TC w pracy!!!
I muszę powiedzieć, że nawet koleżanka i kolega z pokoju już do tego przywykli i nawet polubili.
Najczęściej gram ostatnią płytkę. Mam jamnika z CD playerem w pracy.
DM TOUR 2013: Monachium, Budapeszt, Zagrzeb, Bratysława, Berlin, Paryż, Warszawa

ODPOWIEDZ