Najsmutniejszy utwór The Cure

Wszystkie tematy związane z The Cure.
Awatar użytkownika
Perry
Boys Don't Cry
Posty: 177
Rejestracja: wtorek, 28 maja 2002, 13:35
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Perry » czwartek, 1 maja 2003, 15:20

The Drowning Man

...najsmutniejszy
...i najpiękniejszy

BEZWZGLĘDNIE

Awatar użytkownika
JFSebastian
Boys Don't Cry
Posty: 170
Rejestracja: piątek, 27 września 2002, 22:43
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: JFSebastian » sobota, 14 czerwca 2003, 18:28

zdecydowanie sinking i disintegration
wpiździec

Awatar użytkownika
qiur
The Head On The Door
Posty: 1036
Rejestracja: środa, 22 maja 2002, 14:50
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Tatooine
Kontakt:

Post autor: qiur » poniedziałek, 16 czerwca 2003, 11:38

naj...
Bloodflowers...
System Eliminacji Studentów Jest Aktywny

Chriscure
Boys Don't Cry
Posty: 202
Rejestracja: niedziela, 26 stycznia 2003, 23:28
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: Chriscure » niedziela, 6 lipca 2003, 21:39

Jeden jedyny COLD COLD COLD COLD COLD COLD COLD COLD COLD COLD COLD COLD COLD COLD COLD COLD COLD COLD COLD COLD COLD COLD COLD COLD COLD COLD COLD COLD COLD COLD !!!!
It doesn't matter if we all die

Awatar użytkownika
arq
Pornography
Posty: 559
Rejestracja: niedziela, 2 lutego 2003, 01:30
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: z dębowej jesionki

Post autor: arq » piątek, 20 sierpnia 2004, 14:38

qiur pisze:
konradh pisze:A dla mnie From The Edge Of The Deep Green Sea. Jest to nie tylko najsmutniejszy utwor, ale i najwazniejszy.
najwazniejshy w jakim sensie ??
Jaka shkoda że to pytanie pozostało bez odpowiedzi... :twisted:
Imagine there's no Heaven, it's easy if you try.

Awatar użytkownika
anhviet
Three Imaginary Boys
Posty: 149
Rejestracja: wtorek, 27 stycznia 2004, 20:18
Numer gadu-gadu: 2611893
Lokalizacja: Warszawa/Belfast
Kontakt:

Post autor: anhviet » piątek, 20 sierpnia 2004, 19:22

Nic mnie tak bardzo nie smuci jak THE LAST DANCE.
Wlasnie dlatego ze kojarzy mi sie z czyms bardzo smutnym.
i'll never lose this pain never dream of
you again

Awatar użytkownika
draoi
Faith
Posty: 368
Rejestracja: czwartek, 7 sierpnia 2003, 16:00
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post autor: draoi » piątek, 20 sierpnia 2004, 22:07

.........Going Nowhere...........

ale nie ma sie co smucic jest po prostu fajsko... :-)
but now the sun shines cold
and all the sky is grey
the stars are dimmed by clouds and tears
and all i wish is gone away

Awatar użytkownika
cyjanek
Concert - The Cure Live
Posty: 1259
Rejestracja: poniedziałek, 18 sierpnia 2003, 23:23
Numer gadu-gadu: 1882016
Lokalizacja: z kartonowego pudełka [krk]

Post autor: cyjanek » piątek, 20 sierpnia 2004, 22:53

arq pisze:
qiur pisze:
konradh pisze:A dla mnie From The Edge Of The Deep Green Sea. Jest to nie tylko najsmutniejszy utwor, ale i najwazniejszy.
najwazniejshy w jakim sensie ??
Jaka shkoda że to pytanie pozostało bez odpowiedzi... :twisted:

bo sie na to pytanie nie da odpowiedziec? to tak jakbys puszczal osobie o zupelnie innej wrazliwosci "Siamese Twins".. ta osoba [na 98%] kaze Ci to wylaczyc, stwierdzi, ze to badziew straszny i zebys puscil "cos fajniejszego", nie zrozumie o co chodzi w utworze, o czym jest i co w nim porusza. to samo z "fteotdgs", po prostu jesli sie nie czujesz tego utworu to nikt Ci nie opisze dlaczego jest taki nieprawdopodobnie niesamowity, o czym jest i co sie czuje podczas jego sluchania. ot.
bo co do tego "najważniejszego", to zapewne chodzi o uczucia, odczucia, wrazenia, emocje i wibracje, refleksje i tym poodobne pojecia abstrakcyjne. ktorych na sucho raczej sie nie da wytlumaczyc.
.

Awatar użytkownika
rachela
Boys Don't Cry
Posty: 230
Rejestracja: środa, 21 stycznia 2004, 23:02
Numer gadu-gadu: 0
Kontakt:

Post autor: rachela » sobota, 21 sierpnia 2004, 01:46

Zdecydowanie "Plainsong", doluje mnie i doprowadza do lez. Jest to smutna i piekna piosenka.
The Cure ma sporo takich dolujacych piosenek..

Faith mnie doluje
cala plyta Pornography a szczegolnie "One hundred years"
prawie cala Disintegration, nawet "Love song" a moze wlasnie szczegolnie ona jest moim zdaniem dolujaca bo kojarzy mi sie z kims..

WHISPERS CURE CARLENA
The Top
Posty: 832
Rejestracja: poniedziałek, 26 stycznia 2004, 11:22
Numer gadu-gadu: 0

Post autor: WHISPERS CURE CARLENA » sobota, 21 sierpnia 2004, 07:58

Jest wiele smutnych utworów The Cure i wszyscy o tym doskonale wiemy,ja za najsmutniejszy uważam "There Is No If...",może po wysłuchaniu nowego albumu zmienię zdanie :wink:

Awatar użytkownika
kiurczynski
Pornography
Posty: 458
Rejestracja: środa, 22 maja 2002, 14:13
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Gostyń/Poznań

Post autor: kiurczynski » sobota, 21 sierpnia 2004, 09:57

Kurcze 90% tworczosci The Cure to smutne utworki jak tu wybrac te najsmutniejsze? Pewnie zdarzy mi sie cos pominac, ale sprobujmy: Bloodflowers, The last day of summer, From the edge of deep green sea, Pictures of you, Prayers for rain, The same deep water as you, Sinking, prawie cala Pornography, Faith i Seventeen seconds:) Nie mam sily by wymieniac dalej.
<rezos> poleci ktos mi analizator logow pocztowych ? w formie stron www ?
<Rv> polecam.

Awatar użytkownika
DrowningMan
The Top
Posty: 846
Rejestracja: sobota, 10 kwietnia 2004, 22:36
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bialystok/Warszawa
Kontakt:

Post autor: DrowningMan » sobota, 21 sierpnia 2004, 14:18

Zdecydowanie Simease Twins......... piosenka o jak dla mnie, najwiekszym ladunku emocjonalnym, zawsze wyciska lzy, a w szczegolnosci fragment gdy Robert zaczyna spiewac "Leave me to die, you won't remember my voice........... "
Turn On, Tune In, Drop Out

Awatar użytkownika
ont
Seventeen Seconds
Posty: 288
Rejestracja: piątek, 2 lipca 2004, 11:14
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: ont » sobota, 21 sierpnia 2004, 16:33

Trust, Apart, Treasure taki mały zestaw bardzo specyficznych utworów, przy czym pierwszy uważam za najsmutniejszy, a trzeci za najpiękniejszy z nich. Do nich Going Nowhere chyba dojdzie..
Homesick, Disintegration, Same Deep Water As You, The Last Day Of Summer...

Awatar użytkownika
s'the figurehead
Disintegration
Posty: 2071
Rejestracja: niedziela, 23 maja 2004, 12:32
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bóg wie gdzie...

Post autor: s'the figurehead » niedziela, 22 sierpnia 2004, 19:44

Niewdzięczne są takie wybory. Podobnie, jak było w przypadku najlepszej/najgorszej piosenki i analogicznie, teledysku. Podzielę się, taką oto myślą w związku z tym. Niezwykłość, a i przy tym niepowtarzalność TC, zawarta jest w ładunku emocjonalnym, jakim od lat raczy nas zespół. Jeżeli zaś mowa o najsmutniejszych utworach, to za takie uważam większość ICH kompozycji. Nawet te z pozoru lżejsze i radośniejsze muzycznie, niosą ze sobą fale jakiegoś rozczarowania, niespełnienia i zagubienia, (vide: boys don't cry; in between days; just like heaven; ). No, ale nie odkrywam w tym miejscu nic nowego, więc przejdę do meritum.
Wybrałem po jednym utworze z każdej płyty, które zachowały się w mojej pamięci, jako TE szczególnie smutne i które w danym momencie życia, znaczyły bardzo wiele i miały wymiar absolutnie OSOBISTY.
another day
17 seconds
faith
the figurehead
lament
the top
kyoto song
a thousand hours
the same deep water as you
from the edge of the deep green sea
numb
the loudest sound
going nowhere

Chciałbym tylko zaznaczyć, że w tych utworach nie tylko smutek mnie powala ( i zniewala)... :roll:
P.S. Takich jak ta list, mogłoby powstać znacznie więcej.
P.S. II Ostatnio CAŁĄ płytą w "rankingu" najsmutniejszych, jest The Cure...
P.S.III marmur-głaz i lód...

Awatar użytkownika
daggerfall
Easy Cure
Posty: 47
Rejestracja: poniedziałek, 26 lipca 2004, 09:03

Post autor: daggerfall » niedziela, 22 sierpnia 2004, 20:21

zadnemu z ponizszych nie potrafie przyznac pierwszenstwa... dlatego wymieniam wszystkie:
Homesick, From the Edge..., Fake, Adonais, Wendy Time, End, This Twilight Garden, At Night (ale ta wersja z Paris)

dobranoc
spłyniesz ciszą..
ciszą mnie zgubisz..

ODPOWIEDZ