Najsmutniejszy utwór The Cure

Wszystkie tematy związane z The Cure.
Jacobo
Easy Cure
Posty: 6
Rejestracja: czwartek, 27 czerwca 2002, 23:24
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Poznań

Najsmutniejszy utwór The Cure

Post autor: Jacobo » wtorek, 2 lipca 2002, 04:16

Skończyłem właśnie 26 lat i mam w związku z tym trochę doła. Stąd ten temat ;)

Myślę, że konkurencja w "tym temacie" jest duża. U mnie "One hundred years" prowadzi, zaraz potem jest "The same deep water as you". Niezwykle smutny jest "How beautiful you are", nie pozostawia nadziei. I jeszcze "A strange day" - muzycznie jakby trochę bardziej optymistyczny od reszty Pornography, a jednak "everything is gone / forever / a strange day"...
It's always the same
I'm running towards nothing
Again and again

Awatar użytkownika
dariusz
Concert - The Cure Live
Posty: 1220
Rejestracja: środa, 22 maja 2002, 10:11
Numer gadu-gadu: 1897081
Lokalizacja: Toruń

Post autor: dariusz » wtorek, 2 lipca 2002, 07:19

Może was zaskoczę, ale ostatnio bardzo mnie dołują Cut Here i Maybe Someday

Awatar użytkownika
CureMar
Concert - The Cure Live
Posty: 1260
Rejestracja: niedziela, 26 maja 2002, 21:49
Numer gadu-gadu: 5308708
Lokalizacja: Gdańsk / Underneath the Stars
Kontakt:

Post autor: CureMar » wtorek, 2 lipca 2002, 08:20

Oj, sporo by tego się znalazło. Ale tak po krótce:
"Figurehead", "Siamese Twins", "The Drowning Man", "End", "Prayers for Rain", "Play" i "Forever" (wersja znana także jako "All I Have To Do Is Kill Her")

Awatar użytkownika
PeBe
Three Imaginary Boys
Posty: 112
Rejestracja: piątek, 24 maja 2002, 12:24
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Kraków

Post autor: PeBe » wtorek, 2 lipca 2002, 08:39

"39" - najsmutniejszy w kwestii przemijania
oraz
"Apart" - najsmutniejszy w kwestii wygasania ...
i'll never really get more hope
or any more time...

Mr Pink Eyes
Three Imaginary Boys
Posty: 61
Rejestracja: czwartek, 23 maja 2002, 11:02
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Mr Pink Eyes » wtorek, 2 lipca 2002, 12:51

Dla mnie zdecydowanie TSDWAY
Mr Pink Eyes

Hansio
Three Imaginary Boys
Posty: 59
Rejestracja: środa, 22 maja 2002, 10:33
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Post autor: Hansio » wtorek, 2 lipca 2002, 20:46

eh. przy odpowiednim nastroju to wszystkie ........
(moze z wyjątkiem kilku coby sie nikt nie przypiepszył)

Figurehead. :?

Awatar użytkownika
morytz
Pornography
Posty: 578
Rejestracja: piątek, 24 maja 2002, 23:39
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Sieradz
Kontakt:

SMUTEK.......nieodłączna cześć zycia.......

Post autor: morytz » wtorek, 2 lipca 2002, 21:55

prawdziwie prygnebiajacy jest
CUT:..........ogień gasnie i przyjażń umiera...wszystko umarło........

smutny......
SEVENTEEN SECOND: ..........17 sekund .......miara życia......

a rozdzierajacy ..........
A THOUSAND HOURS:...jak długo mam jeszcze wyć na tym wietrze......by choć na chwilę móc poczuc moje serce??
Poza tym.....
I WENT AWAY ALONE WITH NOTHING LEFT BUT FAITH........???!!!! :roll:
TO WSZYSTKO..... :!:
...kiss me kiss me kiss me...

Awatar użytkownika
fruszu
Boys Don't Cry
Posty: 151
Rejestracja: poniedziałek, 17 czerwca 2002, 20:50
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Lubin/Wrocław

Post autor: fruszu » wtorek, 2 lipca 2002, 23:27

Najbardziej ponury jest dla mnie One Hundred Years ("it doesn't matter if we all die")oraz Cold("Everything as cold as life"). Ale jeśli chodzi o najsmutniejsze utwory to: Trust ("... why won't you just believe"), The Same Deep Water As You (ze szczególnym uwzględnieniem burzy i szumu deszczu, który trwa przez cały utwór) i jednak chyba Loevesong. Poza tym cały album Bloodflowers jest pięknie smutny. Szczególnie, wspomniany już, 39 (half my life in flames/using all i ever had/to keep the fire ablaze/but there's nothing left to burn), czy utwór tytułowy ("these flowers will always fade..."). No i przecież cudny Last Day Of Summer ("it used to be so easy/i've never even tried") też jest taki melancholijnie smutny. Ktoś kiedyś w "Tylko Rocku", przy okazji recenzji tej płyty, napisał, że najczęściej piękno odnajduje się w smutnych utworach... I dlatego w muzyce The Cure tego piękna jest dużo. Bo są jeszcze przecież Faith, Apart, Disintegration...
RAMYDADE

Awatar użytkownika
qiur
The Head On The Door
Posty: 1036
Rejestracja: środa, 22 maja 2002, 14:50
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Tatooine
Kontakt:

...

Post autor: qiur » środa, 3 lipca 2002, 00:45

nie wiem czemu... gdy pierwshy raz przeczytalem tekst From the egde... to normalnie cos mnie gdzies tam scisnelo... dopiero pozniej mialem ta przyjemnosc posluchania...
The Last Day... pierwshy utwor z jakim sie zetknalem... taki zalatujacy beznadziejnoscia... nie pozostawiajacy nadziei...
i potem kolejno takie jak Trust czy Sinking... w miere standardowe... tak mi sie przynajmnije wydaje...
System Eliminacji Studentów Jest Aktywny

Jacobo
Easy Cure
Posty: 6
Rejestracja: czwartek, 27 czerwca 2002, 23:24
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Poznań

Re: ...

Post autor: Jacobo » środa, 3 lipca 2002, 04:49

qiur pisze:The Last Day... pierwshy utwor z jakim sie zetknalem... taki zalatujacy beznadziejnoscia... nie pozostawiajacy nadziei...
i potem kolejno takie jak Trust czy Sinking... w miere standardowe... tak mi sie przynajmnije wydaje...
Jak mogłem zapomnieć o Sinking. Pamiętam, jak w czasach licealnych słuchałem The Head On The Door z moim kumplem (jakoś nigdy nie trafiłem na dziewczynę, która dzieliłaby ze mną moją kjurową pasję), no więc słuchaliśmy The Head i zawsze jak dochodziliśmy do Sinking, to milkliśmy i koniecznie zapalaliśmy papierosa. Do dziś ta piosenka działa na mnie wyjątkowo, ta smutna gitara, ten tekst, wciąż nie może się także obejść bez papierosa. I jak tu rzucić palenie? :wink:
It's always the same
I'm running towards nothing
Again and again

Awatar użytkownika
bflower
Matka Moderatorka
Posty: 995
Rejestracja: środa, 22 maja 2002, 12:02
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: A-m

Sinking

Post autor: bflower » środa, 3 lipca 2002, 14:18

Do dziś ta piosenka działa na mnie wyjątkowo, ta smutna gitara, ten tekst, wciąż nie może się także obejść bez papierosa.
I to uderzenie w klawisze fortepianu na samym poczatku..
and take it easy chicken

Mr Pink Eyes
Three Imaginary Boys
Posty: 61
Rejestracja: czwartek, 23 maja 2002, 11:02
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Mr Pink Eyes » środa, 3 lipca 2002, 15:53

I ta gitara w kulminacyjnym momencie.... ach
Mr Pink Eyes

Awatar użytkownika
qiur
The Head On The Door
Posty: 1036
Rejestracja: środa, 22 maja 2002, 14:50
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Tatooine
Kontakt:

...

Post autor: qiur » środa, 3 lipca 2002, 22:51

po prostu... ktotko i zwiezle... niesamowity kawalek... i te wyryte w mojej pamieci I'm sinking... ach... jakos tesh nie moglem znalesc dziewczyny ktora podzielala by moja muzyczna pasje :cry:
System Eliminacji Studentów Jest Aktywny

gedzior
Easy Cure
Posty: 38
Rejestracja: środa, 22 maja 2002, 15:00
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: gedzior » piątek, 5 lipca 2002, 19:19

Smutno mi sie robi jak slucham "I want to be a tree". Drzom mi wary jak pan robi takie "paaauuummm..."

EaT pEarL jAm

Kiur
Easy Cure
Posty: 2
Rejestracja: środa, 10 lipca 2002, 18:03

Post autor: Kiur » środa, 10 lipca 2002, 18:11

Najsmutnieszy dla mnie jest 'Bare'. Wiem, że większość z Was nie lubi Wild Mood Swings, dla mnie natomiast jest to bardzo ważna płyta, a wspomniany utwór-najsmutniejszy.

ODPOWIEDZ