Niemowlęctwo muzyczne, czyli od czego się wszystko zaczęło

Nie samym Cure...
mimoza
Three Imaginary Boys
Posty: 148
Rejestracja: niedziela, 9 maja 2004, 08:57

Post autor: mimoza » poniedziałek, 16 sierpnia 2004, 07:24

Mary_Poole pisze:... i poszła mu rodzić dzieci:D:D:D:D:D:D
chociaż...
z tymi dziećmi to się chyba jednak trochę rozpędziłam...

Awatar użytkownika
mort184
The Top
Posty: 939
Rejestracja: piątek, 11 października 2002, 09:49
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: mort184 » poniedziałek, 16 sierpnia 2004, 08:09

Ja wystartowałem w połowie lat 80' byłem wtedy fanem Jean'a Michaela Jarre'a :wink: Miałem wszystkie pirackie wydawnictwa, 2 koncerty na video przywiezione z ZACHODU i nosiłem buciory jak Jarre na koncercie w londyńskich dockach :D Jest na tym koncercie taka scena, gdzie jeden z muzyków, okutany w kurtkę, w strugach deszczu naparza młotami w wielkie kowadła... zdarłem kasetę oglądając ten fragment. Do dziś uważam, że w tym miejscu zaczęła się moja fascynacja industrialem :wink:
To trwało ze dwa lata, potem przyszła pora na Depechów, chwilkę później Kjur (LOVESONG z MIXED UP... wersja z DISITEGRATION, odkryta potem, mocno mnie roczarowała...)... Potem był jeszcze industrial, gotyk, cold wave i różne elektroniczne dziwactwa...

P.S.
Arq, w 99% popdpisuję się pod Twoją opinią odnośnie EJTIZ... ABC, FRANKIE GOES, DURAN DURAN, ERASURE, OMD... brrrr... obrzydlistwo...
"WSKOCZCIE DO KLOZETU I STAŃCIE NA GŁOWIE
JA ŻYJĘ - A WYŚCIE POMARLI, PANOWIE"

Awatar użytkownika
ont
Seventeen Seconds
Posty: 288
Rejestracja: piątek, 2 lipca 2004, 11:14
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: ont » poniedziałek, 16 sierpnia 2004, 08:22

arq pisze:Właśnie chyba dlatego mam niechęć do tej kiczowatej muzyki, że (może to moje paranoje) mam wrażenie że jest odwrotnie: najpierw wytwórnie tworzą zapotrzebowanie a potem powstaje muzyka...
Aktualnie rynek muzyczny nie różni sie wiele więcej od rynku motoryzacyjnego przecież. Wielkie korporacje szukaj nisz i gdy taką znajdą produkuja zespoły, tak było z boys/girls-bandami, potem przyszedł czas na zespołu nu metalowe, a aktualnie przejdzie na tzw muzykę "gotycką" przecież.. Tak, to jest kicz bo mało ma współnego z Muzyką jako sztuką :roll:

Awatar użytkownika
arq
Pornography
Posty: 559
Rejestracja: niedziela, 2 lutego 2003, 01:30
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: z dębowej jesionki

Post autor: arq » poniedziałek, 16 sierpnia 2004, 09:07

Coś wam pokażę: lista przebojów trójki prawie dokładnie sprzed 20 lat...
Zagranica: Limahl , Kajagoogoo , Ultravox ,Robin Gibb, Mike Oldfield & Maggie Reilly, Michael Jackson & Mick Jagger, Frankie Goes To Hollywood, Chris DeBurgh, Al Stewart, The Art Company (Suzanna!), Lionel Richie, Queen, Billy Idol, The Human League no i na pierwszym, a jakże, największy kicz - Scritti Politti. A z polskich: Dżem, Mech, Urszula, Kombi, Mr. Z'OOB (no ludzie!), Universe, Aya Rl (SKÓRA!), Azyl P.
NIe wierzę że ktoś może to wszystko dziś słuchać dla przyjemności...
Imagine there's no Heaven, it's easy if you try.

Awatar użytkownika
frankenstein
Concert - The Cure Live
Posty: 1394
Rejestracja: piątek, 24 maja 2002, 09:45
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Warszawa - miasto zmartwychwstałe

Post autor: frankenstein » poniedziałek, 16 sierpnia 2004, 10:11

Chyba jednak zapominamy o czymś, co możnaby nazwać nurtowością. W dzisiejszych czasach trudno zgadnąć, co ma na myśli ktoś, kto mówi o muzyce lat 80-tych. Z jednej strony były to czasy kiczowatego popu, powstałego w wyniku fascynacji nowymi możliwościami elektroniki, ale z drugiej strony to narodziny sceny, powiedzmy, alternatywnej, która w pewnym sensie była reakcją na tzw. mainstream.

Z jednej strony Kaja Goo Goo, Simple Minds, Depeche Mode, Dead Or Alive, Duran Duran, Pet Shop Boys, a w Polsce Kombi czy Papa Dance etc. etc. Ale z drugiej The Cure, Pixies, R.E.M., scena manchesterska, 4AD, a u nas Republika, Klaus Mitffoch, czy świetny środkowy Maanam. Mimo wszystko mnie lata 80-te kojarzą się z tym ambitniejszym nurtem.
Dla mnie wszyscy ludzie wyglądają tak samo.
Ray Charles

Awatar użytkownika
arq
Pornography
Posty: 559
Rejestracja: niedziela, 2 lutego 2003, 01:30
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: z dębowej jesionki

Post autor: arq » poniedziałek, 16 sierpnia 2004, 10:22

No jasne, oczywiście że to istniało, ale czy próbowałeś wówczas tego słuchać? W polsce? Ja nie miałem dotępu do zachodnich płyt, ale miałem świadomość istnienia atrakcyjnej ambitnej, muzyki dlatego ta sytuacja i te zespoły głównonurtowe tak mnie wkurwiały (przepraszam za słowo głównonurtowe...).
Imagine there's no Heaven, it's easy if you try.

Awatar użytkownika
cyjanek
Concert - The Cure Live
Posty: 1259
Rejestracja: poniedziałek, 18 sierpnia 2003, 23:23
Numer gadu-gadu: 1882016
Lokalizacja: z kartonowego pudełka [krk]

Post autor: cyjanek » poniedziałek, 16 sierpnia 2004, 11:21

frankenstein pisze:A Bowiego zawsze lubiłem, od czasów katowanego przez Szewczyka w latach 80-tych "Let's Dance" i "Tonight" w duecie z Tiną Turner :shock: Jako dzieciak lubiłem ten moment, jak w pewnym momencie pojawiał się na scenie w tym swoim białym, kiczowatym smokingu i publika sikała w gacie 8)

swego czasu w krakowskim Deichmanie w M1 ciagle katowano ten koncert. to znaczy, chyba ten.[ale Bowie + Turner chyba nie wystepuja razem czesto?] zjawialam sie w tym sklepie ze trzy razy, w odstepie kilku tygodni i zawsze na to trafialam. [ale zaznaczam ze zadnych detali niestety nie pamietam.]
.

Awatar użytkownika
Earthling
Entreat
Posty: 2635
Rejestracja: wtorek, 28 maja 2002, 19:10
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Solaris
Kontakt:

Post autor: Earthling » poniedziałek, 16 sierpnia 2004, 11:52

arq pisze:Coś wam pokażę: lista przebojów trójki prawie dokładnie sprzed 20 lat...
Zagranica: Limahl , Kajagoogoo , Ultravox ,Robin Gibb, Mike Oldfield & Maggie Reilly, Michael Jackson & Mick Jagger, Frankie Goes To Hollywood, Chris DeBurgh, Al Stewart, The Art Company (Suzanna!), Lionel Richie, Queen, Billy Idol, The Human League no i na pierwszym, a jakże, największy kicz - Scritti Politti. A z polskich: Dżem, Mech, Urszula, Kombi, Mr. Z'OOB (no ludzie!), Universe, Aya Rl (SKÓRA!), Azyl P.
NIe wierzę że ktoś może to wszystko dziś słuchać dla przyjemności...
Przykro mi burzyć Twój porządek rzeczy ( :D ), ale ja dziś z przyjemnością słucham Frankie Goes To Hollywood, Duran Duran i Classix Nouveaux. A Dżem, Republikę i Manaam też bardzo lubię.
"Znajdę nowe zainteresowania, nowe zajęcia, ale nie oddam im się cały. Niczemu ani nikomu, nigdy więcej. I być może będę patrzał w nocy tam, gdzie na niebie ciemność pyłowej chmury powstrzymuje blask dwóch słońc, pamiętając wszystko..."

Awatar użytkownika
ont
Seventeen Seconds
Posty: 288
Rejestracja: piątek, 2 lipca 2004, 11:14
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: ont » poniedziałek, 16 sierpnia 2004, 16:10

Zaraz zacznie sie dyskusja pod tytułem "ten słucha takiej muzyki to jest taki i nijaki" : /
Ja w folderze 80 mam min. Duran Duran, Foriegner, Genesis, INXS, Marilion, OMD, Police/Sting, Queen, Tears For Fears i to lubie i tak jak zawsze jest muzyka POPularna i ta "podziemna".

I czemu przy Mr. Z'OOB jest dopisek "no ludzie!" :lol:

Awatar użytkownika
arq
Pornography
Posty: 559
Rejestracja: niedziela, 2 lutego 2003, 01:30
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: z dębowej jesionki

Post autor: arq » poniedziałek, 16 sierpnia 2004, 16:40

Właśnie, świetnie że przytoczyłeś kolejne nazwy zespołów z gównianego nurtu muzycznego tworzonego w niezapomnianych (niestety) latach 80tych. Piosenki INXS, Marilion (nowy po Fishu wokalista to jest dar niebios), OMD, Police (do dziś mam dreszcze jak Sting zaczyna śpiewać - budzi się horror), Queen (ten obleśny facet z wąsikami powinien był siedzieć za molestowanie wyglądem), Tears For Fears (kolejny zespół ze szczytów plastikowego kiczu) niszczyły moje wrażliwe uszy przez kilka ciężkich lat. Nie będę mówił że "ten kto słucha takiej muzyki to jest taki i nijaki", powiem tylko że w dzisiejszych czasach w pewnych kręgach wstydem było słuchanie disco-polo, ja mam taki sam stosunek do popularnej muzyki lat 80tych.
A jeśli chodzi o Mr. Z'OOB, to już sama nazwa wywołuje u mnie odruch wymiotny, a samej twórczości tych ludzi (którym życzę jak najgorzej) chyba bym już dziś nie przeżył.
Imagine there's no Heaven, it's easy if you try.

Awatar użytkownika
ont
Seventeen Seconds
Posty: 288
Rejestracja: piątek, 2 lipca 2004, 11:14
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: ont » poniedziałek, 16 sierpnia 2004, 18:52

arq pisze:Właśnie, świetnie że przytoczyłeś kolejne nazwy zespołów z gównianego nurtu muzycznego tworzonego w niezapomnianych (niestety) latach 80tych. Piosenki INXS, Marilion (nowy po Fishu wokalista to jest dar niebios), OMD, Police (do dziś mam dreszcze jak Sting zaczyna śpiewać - budzi się horror), Queen (ten obleśny facet z wąsikami powinien był siedzieć za molestowanie wyglądem), Tears For Fears (kolejny zespół ze szczytów plastikowego kiczu) niszczyły moje wrażliwe uszy przez kilka ciężkich lat. Nie będę mówił że "ten kto słucha takiej muzyki to jest taki i nijaki", powiem tylko że w dzisiejszych czasach w pewnych kręgach wstydem było słuchanie disco-polo, ja mam taki sam stosunek do popularnej muzyki lat 80tych.
A jeśli chodzi o Mr. Z'OOB, to już sama nazwa wywołuje u mnie odruch wymiotny, a samej twórczości tych ludzi (którym życzę jak najgorzej) chyba bym już dziś nie przeżył.
Mam jeszcze pare nazw dorzucić? :lol: Ja chyba na żaden gatunek muzyki nie reaguje tak alergicznie, no ale siła ludzkości to różnorodność ponoć.
Pomyślałem dziś że kiedyś o tych naszych czasach bedą mówic że straszny kicz był, ze Britnej (BRZYDAL..) czy inny Uszer było obciach słuchać.. ja raczej aktualnej papki nie słucham. Różnica w tym, że ja sie urodziłem w 85 i muzyke z tych lat sobie odgrzewam właściwie, dla mnie to historia (nie powiem klasyka bo jeszcze ktoś zawału dostanie) więc nie jest wykluczone że urodzony wcześniej wymiotowałbym na tzw muzyke lat osiemdziesiątych.
Inna sprawa że byłbym przy wydaniu np Disintegration a nie traktował tego albumu jak historie już..

Awatar użytkownika
WITKACY
Pornography
Posty: 511
Rejestracja: poniedziałek, 15 marca 2004, 22:20
Numer gadu-gadu: 0
Kontakt:

Post autor: WITKACY » poniedziałek, 16 sierpnia 2004, 22:22

arq pisze:Właśnie, świetnie że przytoczyłeś kolejne nazwy zespołów z gównianego nurtu muzycznego tworzonego w niezapomnianych (niestety) latach 80tych. Piosenki INXS, Marilion (nowy po Fishu wokalista to jest dar niebios), OMD, Police (do dziś mam dreszcze jak Sting zaczyna śpiewać - budzi się horror), Queen (ten obleśny facet z wąsikami powinien był siedzieć za molestowanie wyglądem), Tears For Fears (kolejny zespół ze szczytów plastikowego kiczu) niszczyły moje wrażliwe uszy przez kilka ciężkich lat. Nie będę mówił że "ten kto słucha takiej muzyki to jest taki i nijaki", powiem tylko że w dzisiejszych czasach w pewnych kręgach wstydem było słuchanie disco-polo, ja mam taki sam stosunek do popularnej muzyki lat 80tych.
A jeśli chodzi o Mr. Z'OOB, to już sama nazwa wywołuje u mnie odruch wymiotny, a samej twórczości tych ludzi (którym życzę jak najgorzej) chyba bym już dziś nie przeżył.
no i jeszcze U2 jak ulał tu pasuje :twisted:
:lol: :lol: :lol:
„Jeśli cię nic nie swędzi i nie zanadto boli,
nie miej pretensji żadnej do najsroższej doli.”
http://www.witkacy.republika.pl

Awatar użytkownika
arq
Pornography
Posty: 559
Rejestracja: niedziela, 2 lutego 2003, 01:30
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: z dębowej jesionki

Post autor: arq » poniedziałek, 16 sierpnia 2004, 23:08

W życiu. Po moim trupie. Never ever. Sio z takimi postami!

:twisted:
Imagine there's no Heaven, it's easy if you try.

Awatar użytkownika
mort184
The Top
Posty: 939
Rejestracja: piątek, 11 października 2002, 09:49
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: mort184 » wtorek, 17 sierpnia 2004, 08:26

Arq, Witkacy:

:bravo!:
"WSKOCZCIE DO KLOZETU I STAŃCIE NA GŁOWIE
JA ŻYJĘ - A WYŚCIE POMARLI, PANOWIE"

Awatar użytkownika
WITKACY
Pornography
Posty: 511
Rejestracja: poniedziałek, 15 marca 2004, 22:20
Numer gadu-gadu: 0
Kontakt:

Post autor: WITKACY » środa, 18 sierpnia 2004, 08:47

arq pisze:W życiu. Po moim trupie. Never ever. Sio z takimi postami!

:twisted:
właśnie jem śniadanko i leci Achtung Baby!
pasuje idealnie do twrożku i ogóreczka.
„Jeśli cię nic nie swędzi i nie zanadto boli,
nie miej pretensji żadnej do najsroższej doli.”
http://www.witkacy.republika.pl

ODPOWIEDZ