Depeche Mode

Nie samym Cure...
Awatar użytkownika
Fozzie
The Top
Posty: 812
Rejestracja: czwartek, 23 maja 2002, 09:39
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: edge of the deep green sea
Kontakt:

Re: Depeche Mode

Post autor: Fozzie » piątek, 5 września 2008, 11:13

love_cat pisze:no i DM nie grają tak długo jak Cure, mam na myśli trwanie koncertu
żeby publika nie zasnęła :mrgreen:
take Cure!

Fozzie

Vielebny

Re: Depeche Mode

Post autor: Vielebny » piątek, 5 września 2008, 11:19

LoveCat, DM nie grają tak długo jak The Cure - i jeśli chodzi o długości koncertów, i jeśli mowa o długości kariery :)
CureMar, masz dużo racji. Podniosłem swoje argumenty, jednak nie twierdzę, że nie mogliby się bardziej postarać. A trzeba przyznać, że w repertuarze DM jest z czego wybierać i zmiany cieszyłyby bardzo. Wielu ludzi na ostatniej trasie miało nadzieję, że zaangażowanie LHN wymusi na chłopakach urozmaicenie trasy żeby te materiały różniły się od siebie - niestety... wielu zapaliło się przedwcześnie :)
A już maksem perfidii był ten Photographic. Przed trasą podniosły się głosy, że ludzie chcieliby starych numerów, czadu, np. Photographic. I tak oto chłopaki przygotowali ów Photographic i tłukli go przez całą trasę.... choć trzeba przyznać, że aranżacja była extra.

Awatar użytkownika
Rav
The Head On The Door
Posty: 1080
Rejestracja: wtorek, 2 grudnia 2003, 21:36
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: WARSZAWA
Kontakt:

Re: Depeche Mode

Post autor: Rav » sobota, 6 września 2008, 10:11

Biorąc pod uwagę wszystko co wyżej naisaliście tym razem postaram ograniczyć się do min. 10 koncertów na trasie :)

Widząc The Cure na 4tour pięć koncertów pod rząd, chciałbym tylko zauważyć, że zachowanie chłopakaów na scenie jest takie same (zależy od stanu upojenia), a Smith dysponuje tym samym zestawem koncertowych zachowań (wywalanie języka, chodzenie dokładnie w te same miejsca sceny, gdy nie gra, naśladowanie ruchów pająka, przy Lullaby), które również eksploatuje na każdym koncercie.
Co do setlisty zgadzam się The Cure są mistrzami świata.
Co do zachowania są równie schematyczni, jak reszta.
Wizualizacji i świateł nie zmieniali, nie mówiąc o tym, że na niektórych koncertach ekrany po prostu nie działały.
DM TOUR 2013: Monachium, Budapeszt, Zagrzeb, Bratysława, Berlin, Paryż, Warszawa

Awatar użytkownika
CureMar
Concert - The Cure Live
Posty: 1260
Rejestracja: niedziela, 26 maja 2002, 21:49
Numer gadu-gadu: 5308708
Lokalizacja: Gdańsk / Underneath the Stars
Kontakt:

Re: Depeche Mode

Post autor: CureMar » niedziela, 7 września 2008, 19:09

Skoro TC są schematyczni jak reszta, to już nie wiem, jak można by określić zachowanie DM, a zwłaszcza Gahana, na scenie. W przypadku Dave'a można z dokładnością do sekundy określić kiedy i co powie. Potrafiłbyś to samo zrobić np. ze Smithem?
No i będąc na dwóch koncertach Cure z rzędu na pewno nie obejrzysz dokładnie tego samego zestawu gestów czy okrzyków. Zmienia się zestaw utworów to i zmienia się zestaw gestów. Gdyby DM chcieli tylko nieco zmodyfikować swoje setlisty w kolejnych występach, już dwa koncerty z rzędu nie byłby swoją wierną kopią, prawda? A tak trzeba liczyć tylko na wypadki losowe (zmian Gore'a nie liczę, bo nie interesuje mnie taka wersja DM).
"Ten pijak, który mruczy coś przez sen,
Że póki my żyjemy, Ona żyje też..."

Awatar użytkownika
Rav
The Head On The Door
Posty: 1080
Rejestracja: wtorek, 2 grudnia 2003, 21:36
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: WARSZAWA
Kontakt:

Re: Depeche Mode

Post autor: Rav » niedziela, 7 września 2008, 22:42

Oczywiście - wystarczy pooglądać sobie Koszmarną kołysankę z kilku koncertów.
Schematyczność dotyczy większości wykonawców, grających długie trasy.
The Cure dla mnie nie są pod tym względem wyjątkowi, choć wielu będzie ich bronić - rozumiem to.

Pod względem gwiazdorstwa Roberto również daleko od Gahana nie odskoczył, ale już np. taki Porl jest przesympatyczny i nie robi za gwiazdę.
Skoro DM są tacy schematyczni, to tylko na jeden koncert należy się wybrać w czerwcu.
A Ci wszyscy ludzie co za nimi jeżdżą, to jacyć dziwni są?
Wciąż te samo przedstawienie chcą oglądać?
Strangelove...
DM TOUR 2013: Monachium, Budapeszt, Zagrzeb, Bratysława, Berlin, Paryż, Warszawa

Awatar użytkownika
krzychal
Three Imaginary Boys
Posty: 62
Rejestracja: piątek, 24 listopada 2006, 10:14
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: wolomin
Kontakt:

Re: Depeche Mode

Post autor: krzychal » poniedziałek, 8 września 2008, 10:22

O, to ja tez sie wlacze do dyskusji. O schematach gahana na scenie kraza juz legendy. A prawda jest taka, ze z ostatniej TTA nagralem 8 koncertow i potem przez kilka tygodni montowalem TAR'a, Gahanem juz zygalem, ale wcale nie jest az taki schematyczny. Ujalbym mu 25%, a w niektorych utworach naprawde ciezko bylo go zmontowac, zawsze znajdowal sie gdzie powinien byc, a go tam nie bylo :) Z drugiej strony, na 4tour ogladalem Roberta tyle samo razy co Rav, takze potem na tasmie, bo sie pobawilismy w maly montaz, no i rzeczywiscie, Robertowi do Gahana baaardzo blisko. O pozostalych chlopakach sie nie wypowiadam. Porl i Simon to zupelnie inna liga, Simon chyba nigdy nie wykonal tych samych ruchow w tym samym czasie :D

Awatar użytkownika
love_cat
Disintegration
Posty: 2050
Rejestracja: piątek, 22 lutego 2008, 15:15
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: The Same Deep Water As You /krk

Re: Depeche Mode

Post autor: love_cat » poniedziałek, 8 września 2008, 11:05

ostatnio słuchałam po kilka bootlegów DM z jednej trasy i wkurza mnie że tam w sumie leci jedno i to samo
i irytują mnie te 'krzyki' Gahana
"And kissing crimson fell into her waiting arms.."

Awatar użytkownika
krzychal
Three Imaginary Boys
Posty: 62
Rejestracja: piątek, 24 listopada 2006, 10:14
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: wolomin
Kontakt:

Re: Depeche Mode

Post autor: krzychal » poniedziałek, 8 września 2008, 13:10

jak sie nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie ma :wink: to ze the cure gra co koncert inny set to nalezy zaliczyc tylko na plus. przy dm takie cos nie przejdzie z paru wzgledow:
1. nie ma goscia ktory zrobilby im nowe "tasmy na trase" (kiedys byl alan, i on potrafil przygotowac naprawde mega tasmy)
2. mnostwo utworow nie da sie przelozyc na live
3. postawa martina ktory jak mantre powtarza "boimy sie zmian"
4. przy "sredniej the cure" ilosci utworow, Gahana zwoziliby na intensywna terapie co wieczor.

wiec to nie jest tak, ze ten zespol fajny bo zmienia setlisty, a ten niefajny bo ich NIE MOZE zbytnio zmienic... no i oczywisie nie mowie tu o zmianach w aranzacjach samych utworow, bo te dm potrafi zmieniac i robi to bardzo czesto :) o the cure sie nie wypowiem w tej kwestii bo za malo przelsuchalem koncertow.

Awatar użytkownika
love_cat
Disintegration
Posty: 2050
Rejestracja: piątek, 22 lutego 2008, 15:15
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: The Same Deep Water As You /krk

Re: Depeche Mode

Post autor: love_cat » poniedziałek, 8 września 2008, 13:16

krzychal pisze: 4. przy "sredniej the cure" ilosci utworow, Gahana zwoziliby na intensywna terapie co wieczor.
oj, zgadzam się
gdyby Rob się tyle ruszał to pewnie byśmy go już nie oglądali :lol:
"And kissing crimson fell into her waiting arms.."

Awatar użytkownika
CureMar
Concert - The Cure Live
Posty: 1260
Rejestracja: niedziela, 26 maja 2002, 21:49
Numer gadu-gadu: 5308708
Lokalizacja: Gdańsk / Underneath the Stars
Kontakt:

Re: Depeche Mode

Post autor: CureMar » poniedziałek, 8 września 2008, 18:30

krzychal pisze:a ten niefajny bo ich NIE MOZE zbytnio zmienic...
A zobacz na pkt.3 swojej wyliczanki :mrgreen: Po prostu im się nie chce a nie że są jakieś ograniczenia technologiczne. I póki publika wali drzwiami i oknami to tak pozostanie. A tak mi się marzy powrót do "If You Want", "Told You So" czy "Blasphemous Rumours"
"Ten pijak, który mruczy coś przez sen,
Że póki my żyjemy, Ona żyje też..."

Vielebny

Re: Depeche Mode

Post autor: Vielebny » poniedziałek, 8 września 2008, 20:55

... czy "See You", "Satellite", albo "Leave In Silence" (w pełnej wersji - nie w wykonaniu z TTA)

Awatar użytkownika
krzychal
Three Imaginary Boys
Posty: 62
Rejestracja: piątek, 24 listopada 2006, 10:14
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: wolomin
Kontakt:

Re: Depeche Mode

Post autor: krzychal » wtorek, 9 września 2008, 08:37

CureMar, jesli nie moga, to tym bardziej im sie nie chce :wink: Pewnie ze marza nam sie mega starocie, ale pamietajcie, Eigner musialby niezle sie napracowac zeby przelozyc utwory na swoje gary. Na PFDM ostatnio ktos zacytowal, iz DM sa malo komercyjni, i caly czas robia to co chca robic, nikt im nie narzuca z gory planow na przyszlosc. Zgodze sie z tym tylko kwestii nagrywania albumow, bo koncerty, to juz mega komercha i granie "pod publiczke", a nie fanow, tudziez fanatykow.

Awatar użytkownika
eljanusz
Japanese Whispers
Posty: 631
Rejestracja: czwartek, 15 września 2005, 22:47
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Wyspa Wynalazców
Kontakt:

Re: Depeche Mode

Post autor: eljanusz » wtorek, 9 września 2008, 08:47

krzychal pisze: koncerty, to juz mega komercha i granie "pod publiczke", a nie fanow.
dokladnie. zastanawiam sie czy nie zagaja kiedys ETS, byloby milo :mrgreen:
jak the cure nie gra lovesong czy friday czy lullaby nic sie nie dzieje (nawet jest lepiej :wink: ), a jakby zabraklo na dm in your room to juz by byla wielka tragedia :mrgreen: , moze doczekam, chociaz koncert depeche mi sie nie marzy , ale jakby wyskoczyli z haslem ze gramy numery z lat 80tych to jade :mrgreen:

Awatar użytkownika
krzychal
Three Imaginary Boys
Posty: 62
Rejestracja: piątek, 24 listopada 2006, 10:14
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: wolomin
Kontakt:

Re: Depeche Mode

Post autor: krzychal » wtorek, 9 września 2008, 09:00

na mniejsze hale (do 10 tysi) mogliby robic hardcorowe setlisty. na stadiony bardziej komerycjne setlisty. to byloby idealne rozwiazanie.

Awatar użytkownika
eljanusz
Japanese Whispers
Posty: 631
Rejestracja: czwartek, 15 września 2005, 22:47
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Wyspa Wynalazców
Kontakt:

Re: Depeche Mode

Post autor: eljanusz » wtorek, 9 września 2008, 09:25

idealnym rozwiazaniem jest granie tego co sie chce i co czuje, a nie katowanie co trase hitow. przeciez to sie moze znudzic, nie tylko fanom, ale im samym. jakbym mial spiewac co wieczor ETS od 20 lat, to juz bym nim zygal i potrzebowal odmiany, nawet jesli mi sie bardzo ten song podoba. pomysl z urozmaicaniem koncertow dobry, zobaczyc koncert DM bez hitow i bez zbednego komercyjnego show, to by bylo cos.

ODPOWIEDZ