Teledyski z lat 80-tych

Nie samym Cure...
s_z_e_r_n
Pornography
Posty: 577
Rejestracja: wtorek, 8 stycznia 2008, 19:06
Numer gadu-gadu: 0

Re: Teledyski z lat 80-tych

Post autor: s_z_e_r_n » piątek, 26 września 2008, 13:12

dariusz pisze:s_z_e_r_n - jak nie widziałaś "who put ..." to tu masz 2w1 the smiths w wykonaniu nowego bandu - świetna robota http://ru.youtube.com/watch?v=wyAQfxKg1m8
Pięknie dziękuję! :)

Awatar użytkownika
Fozzie
The Top
Posty: 812
Rejestracja: czwartek, 23 maja 2002, 09:39
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: edge of the deep green sea
Kontakt:

Re: Teledyski z lat 80-tych

Post autor: Fozzie » piątek, 26 września 2008, 13:13

dariusz pisze:i tak jesteś w muzycznej elicie polskiego społeczeństwa bo masz zdanie na temat the smiths.
co wynika pewnie z mego podeszłego wieku :-$
take Cure!

Fozzie

Awatar użytkownika
alberto balsalm
The Top
Posty: 884
Rejestracja: niedziela, 4 lutego 2007, 07:49
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: berlin-kingston-londyn

Re: Teledyski z lat 80-tych

Post autor: alberto balsalm » piątek, 26 września 2008, 18:03

the smiths to the smiths - albo się kocha, albo nienawidzi. rzadko spotyka się obojętność. niektóre kawałki mają dobre, ale nie potrafię wytrzymać śpiewu morrisseya. z drugiej strony smitha też nie raz ponosiło wokalnie - miałem nawet taką myśl, że gdyby się kontrolował i śpiewał jak np. ian curtis, całemu zespołowi wyszłoby to na zdrowie.
Fozzie pisze: 2. Mr. Smith dla odmiany jest muzycznym geniuszem, a jego wizerunek po prostu dojrzewa wraz nim i jest w dalszym ciągu OK (imho)
a ja myślałem, że jego wizerunek jest od lat taki sam, geniuszem też bym go nie nazwał. nie zrozum mnie źle, the cure to zasłużony i wyrazisty zespół, ale geniuszami to byli beatlesi, bowie, kraftwerk... smith to po prostu diabelnie bystry i zdolny gość, który zaplanował sobie, że zostanie zajebistym muzykiem i sprytnie to zrealizował. przykład do naśladowania (pomijając wokal) - tak, geniusz - nie. :)
jakiś fajny tekst po angielsku, który wyraża moją osobowość.

Awatar użytkownika
eljanusz
Japanese Whispers
Posty: 631
Rejestracja: czwartek, 15 września 2005, 22:47
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Wyspa Wynalazców
Kontakt:

Re: Teledyski z lat 80-tych

Post autor: eljanusz » piątek, 26 września 2008, 21:56

alberto balsalm pisze:niektóre kawałki mają dobre, ale nie potrafię wytrzymać śpiewu morrisseya
czyli stosunek obojetny? :wink:
swoja droga cos w tym jest, chlopak zdecydowanie przegina wokalnie. ja wlasnie jestem tak po srodku, nie interesuja mnie, ale i nie draznia, a 3 kawalki sa dla mnie wazne - There Is a Light That Never Goes Out , How Soon Is Now? i I Know It's Over

JMM
Easy Cure
Posty: 32
Rejestracja: poniedziałek, 15 października 2007, 21:39

Re: Teledyski z lat 80-tych

Post autor: JMM » sobota, 27 września 2008, 18:42

love_cat pisze:to ja jeszcze szepnę off-topa, apropo Marillion, od którego albumu jest Hogarth? Bo jak na razie tylko te mnie interesują ;)
i czy ta nowa płyta Marillion już wyszła?
"Season's End". I słusznie, bo poprzednich płyt już ciężko słuchać.

A premiera nowej płyty 20 października.

Awatar użytkownika
love_cat
Disintegration
Posty: 2050
Rejestracja: piątek, 22 lutego 2008, 15:15
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: The Same Deep Water As You /krk

Re: Teledyski z lat 80-tych

Post autor: love_cat » poniedziałek, 29 września 2008, 08:39

dzięki JMM
"And kissing crimson fell into her waiting arms.."

Awatar użytkownika
cyjanek
Concert - The Cure Live
Posty: 1259
Rejestracja: poniedziałek, 18 sierpnia 2003, 23:23
Numer gadu-gadu: 1882016
Lokalizacja: z kartonowego pudełka [krk]

Re: Teledyski z lat 80-tych

Post autor: cyjanek » piątek, 3 października 2008, 22:31

love_cat pisze:Morrissey wygląda na strasznie zmanierowanego
bo Morrissey jest zmanierowany, i do tego pretensjonalny i egzaltowany, non-stop użala się nad sobą lub dla odmiany zachwyca własną osobą. i ma do tego wszystkiego OGROMNY dystans. uwielbiam the smiths :)
(z tym że teledyski faktycznie mieli marne, a koncerty wprost nie do wytrzymania nudne - mowię to z perspektywy fanki która stawia the smiths na rowni z the cure. zresztą Morrissey dopiero niedawno nauczył się śpiewać)

ktoś wcześniej dawał linka do best song ever "There is a light..." - kiedyś na VH1 widziałam samą końcówkę teledysku w jakiejś innej wersji, bodajże z zespołem jadącym na rowerach (?), i nie mogę jej znaleźć na youtube, gdyby komus wpadła w oko to niech tu wklei.

http://pl.youtube.com/watch?v=tuWZEhbe8x8 to nie teledysk, ale jest tak samo porywający jak gdyby był.
uwielbiam tę piosenkę, ale słuchając jej potrafię też zrozumieć czemu dla wielu osób the smiths są kompletnie niesłuchalni.
.

s_z_e_r_n
Pornography
Posty: 577
Rejestracja: wtorek, 8 stycznia 2008, 19:06
Numer gadu-gadu: 0

Re: Teledyski z lat 80-tych

Post autor: s_z_e_r_n » piątek, 3 października 2008, 23:36

cyjanek pisze: zresztą Morrissey dopiero niedawno nauczył się śpiewać)
Ręce opadają

s_z_e_r_n
Pornography
Posty: 577
Rejestracja: wtorek, 8 stycznia 2008, 19:06
Numer gadu-gadu: 0

Re: Teledyski z lat 80-tych

Post autor: s_z_e_r_n » piątek, 3 października 2008, 23:49


Awatar użytkownika
alberto balsalm
The Top
Posty: 884
Rejestracja: niedziela, 4 lutego 2007, 07:49
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: berlin-kingston-londyn

Re: Teledyski z lat 80-tych

Post autor: alberto balsalm » sobota, 4 października 2008, 03:12

już się bałem, że pod tymi linkami znajdę tę piszczącą tandeciarę kate bush, a tu taka miła niespodzianka. :) szacunek dla laurie, jeszcze większy szacunek dla jej konkubenta.
jakiś fajny tekst po angielsku, który wyraża moją osobowość.

Awatar użytkownika
alberto balsalm
The Top
Posty: 884
Rejestracja: niedziela, 4 lutego 2007, 07:49
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: berlin-kingston-londyn

Re: Teledyski z lat 80-tych

Post autor: alberto balsalm » sobota, 4 października 2008, 03:16

nie jestem pewien, ale chyba david bowie i jego łysa murzyńska basistka wykonali na jakimś koncercie cover "o superman".
jakiś fajny tekst po angielsku, który wyraża moją osobowość.

Awatar użytkownika
cyjanek
Concert - The Cure Live
Posty: 1259
Rejestracja: poniedziałek, 18 sierpnia 2003, 23:23
Numer gadu-gadu: 1882016
Lokalizacja: z kartonowego pudełka [krk]

Re: Teledyski z lat 80-tych

Post autor: cyjanek » sobota, 4 października 2008, 10:44

s_z_e_r_n pisze:
cyjanek pisze: zresztą Morrissey dopiero niedawno nauczył się śpiewać)
Ręce opadają
następnym razem dorzucę piętnaście ":)" żeby było łatwiej zrozumieć.
.

s_z_e_r_n
Pornography
Posty: 577
Rejestracja: wtorek, 8 stycznia 2008, 19:06
Numer gadu-gadu: 0

Re: Teledyski z lat 80-tych

Post autor: s_z_e_r_n » sobota, 4 października 2008, 12:43

Lata 80te były piękne także dzięki tej pani:

http://www.youtube.com/watch?v=0wkkuaTvIso
http://www.youtube.com/watch?v=xEVMfG8z490
http://www.youtube.com/watch?v=RY9BpmgCpOQ

a pisz sobie balsalm co chcesz:)

Awatar użytkownika
eljanusz
Japanese Whispers
Posty: 631
Rejestracja: czwartek, 15 września 2005, 22:47
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Wyspa Wynalazców
Kontakt:

Re: Teledyski z lat 80-tych

Post autor: eljanusz » sobota, 4 października 2008, 13:01

alberto balsalm pisze:szacunek dla laurie, jeszcze większy szacunek dla jej konkubenta.
jeśli myślimy, o tym samym to wydaje mi się, że to jej zapisany w urzędzie cywilnym mąż, ale oczywiście szacunek
s_z_e_r_n pisze:Lata 80te były piękne także dzięki tej pani:

http://www.youtube.com/watch?v=0wkkuaTvIso
http://www.youtube.com/watch?v=xEVMfG8z490
http://www.youtube.com/watch?v=RY9BpmgCpOQ

a pisz sobie balsalm co chcesz:)
alberto!!!!!!!!! jedziesz!!!!!! :) :dance:

Awatar użytkownika
alberto balsalm
The Top
Posty: 884
Rejestracja: niedziela, 4 lutego 2007, 07:49
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: berlin-kingston-londyn

Re: Teledyski z lat 80-tych

Post autor: alberto balsalm » sobota, 4 października 2008, 17:07

eljanusz pisze: jeśli myślimy, o tym samym to wydaje mi się, że to jej zapisany w urzędzie cywilnym mąż, ale oczywiście szacunek
a możliwe, nigdy nie śledziłem zawirowań personalnych między artystami. ;) kim by dla laurie nie był, lou reed wielkim jest. albo był.
eljanusz pisze: alberto!!!!!!!!! jedziesz!!!!!! :) :dance:
eee, nie. już się wypowiedziałem. wydaje mi się, że krzak katarzyna jest jak the smiths - albo się kocha, albo nienawidzi. tertium non datur.
jakiś fajny tekst po angielsku, który wyraża moją osobowość.

ODPOWIEDZ