Muchy

Nie samym Cure...
Awatar użytkownika
Nevyn
Disintegration
Posty: 2046
Rejestracja: czwartek, 23 maja 2002, 07:20
Numer gadu-gadu: 2339800
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Muchy

Post autor: Nevyn » niedziela, 30 marca 2008, 18:44

Byłem na ich piątkowym koncercie w Poznaniu. I sądzę, że na następnym też będę. Co o nich sądzicie?
Have a Cure day :)

Awatar użytkownika
bozzz
Easy Cure
Posty: 25
Rejestracja: środa, 27 lutego 2008, 15:45
Numer gadu-gadu: 5270340
Lokalizacja: Bielitz
Kontakt:

Re: Muchy

Post autor: bozzz » niedziela, 30 marca 2008, 19:49

Płytkę słyszałam.Nie byłam jeszcze osobiście na koncercie, słuchałam tylko kiedyś ich występu w trójkowej offensywie. Zaciekawili mnie.
Myślę,że to najfajniejszy debiutujący polski zespół, na pewno wart sprawdzenia na żywo (jeśli nie w ramach trasy to może na openerze albo off-ie )
Będzie jednak "ale".... płyta jest dobra, ale spotkałam się w jakiejś recenzji ze stwierdzeniem, że to najważniejsza płyta rockowa ostatnich lat, równie znacząca co "miłość w czasach popkultury" :? Jest to moim zdaniem przesada 8)

Awatar użytkownika
Nell
Concert - The Cure Live
Posty: 1388
Rejestracja: sobota, 5 stycznia 2008, 18:19
Numer gadu-gadu: 8089586

Re: Muchy

Post autor: Nell » niedziela, 30 marca 2008, 21:10

I to nawet bardzo przesada. Kiedy ich słucham, to ciągle mam wrażenie, że już to gdzieś słyszałam. Ale widocznie to taka specyficzna oryginalność. Stelka z Gackową koniecznie chcieli się zabawić w wielkich odkrywców. I chyba nie do końca im wyszło.
Lost forever in a happy crowd

Awatar użytkownika
bozzz
Easy Cure
Posty: 25
Rejestracja: środa, 27 lutego 2008, 15:45
Numer gadu-gadu: 5270340
Lokalizacja: Bielitz
Kontakt:

Re: Muchy

Post autor: bozzz » niedziela, 30 marca 2008, 21:29

Nell pisze:I to nawet bardzo przesada. Kiedy ich słucham, to ciągle mam wrażenie, że już to gdzieś słyszałam. Ale widocznie to taka specyficzna oryginalność. Stelka z Gackową koniecznie chcieli się zabawić w wielkich odkrywców. I chyba nie do końca im wyszło.

Stelka z Gackową mają w tym interes, wszak polskie radio Muchy wydało :lol:

Awatar użytkownika
DrowningMan
The Top
Posty: 846
Rejestracja: sobota, 10 kwietnia 2004, 22:36
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bialystok/Warszawa
Kontakt:

Re: Muchy

Post autor: DrowningMan » niedziela, 30 marca 2008, 22:32

Jak dla mnie najbardziej przereklamowany zespół w Polsce. Słuchałem płyte jakieś 2 tyg non stop, próbując odkryć to co Stelmach, Gackowa i polskie (dretwe) serwisy internetowe w tym widza i skąd ten cały hype. No i refleksja jest taka, że nic to za specjalnego. Piosenki niczym ni zaskakują, niczym nie przykuwają uwagi. Próbowałem sie doszukać w muzie drugiego dna, ale... wcale go nie ma. Płyta może i dobra (jak dla mnie 6/10), ale do zachodu wciąż nam bardzo daleko, skoro lansuje sie takie zespoły...

Z polskich młodych o wiele większe wrażenie zrobili na mnie Hatifnats i L.Stadt
Turn On, Tune In, Drop Out

Awatar użytkownika
Nevyn
Disintegration
Posty: 2046
Rejestracja: czwartek, 23 maja 2002, 07:20
Numer gadu-gadu: 2339800
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Muchy

Post autor: Nevyn » poniedziałek, 31 marca 2008, 23:02

Ja poznałem Muchy nie wiem w jaki sposób. W każdym razie byłem na ich koncercie w sierpniu 2007. To był szczególny dla nich dzień, bo właśnie podpisali kontrakt płytowy. Zagrali świetny koncert...

Potem był Hey i Muchy jako support. Jeśli po koncercie kupuje się płytę supportu, to chyba znaczy że dobrze zagrali :)

No i piątkowy koncert:) Tak właśnie zespoły supportujące same są supportowane i stają się gwiazdą wieczoru...

Płyta mi się podoba. Wchodzi we mnie całkiem gładko - wczoraj bodajże słuchałem jej z 2 razy pod rząd.

Nie uważam, że jest to coś genialnego, owszem zdarzają się powtórki, ale w tej chwili tylko genialne zespoły (i nie są to Hatifnats zżynający z Placebo) umieją grać tak, żeby AŻ TAK BARDZO nie było słychać powtórek...

Może to mój patriotyzm lokalny, ale na następny koncert pewnie się też wybiorę....
Have a Cure day :)

Awatar użytkownika
DrowningMan
The Top
Posty: 846
Rejestracja: sobota, 10 kwietnia 2004, 22:36
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bialystok/Warszawa
Kontakt:

Re: Muchy

Post autor: DrowningMan » wtorek, 1 kwietnia 2008, 00:17

W dzisiejszych czasach to chyba naprawde bardzo trudno uniknąć zżynania.
Nevyn, proszę Cie, żebyś płytke Much posłuchał jeszcze na ostro z tydzień, a wtedy dokończymy polemike. Może to Ty mnie zachęcisz, żeby jeszcze po nich sięgnąć :wink:

A porównania Hatofnats do Placebo, wydają mi się mocno krzywdzące :D Może sie myle, ale mi to oni naprawdę po pierwsze kojarzą sie z The Cure. Do tego jeszcze lider przyznaje się do jawnych fascynacji Smithem... Zresztą posłuchajcie i oceńcie sami
http://www.myspace.com/hatifnats

Ps; Ja nie widziałem jeszcze much na żywo, ale jak bedą gdzieś grali niedaleko to także sie na pewno wybiore. Żeby sprawdzić ich w akcji :wink:
Turn On, Tune In, Drop Out

Awatar użytkownika
cyjanek
Concert - The Cure Live
Posty: 1259
Rejestracja: poniedziałek, 18 sierpnia 2003, 23:23
Numer gadu-gadu: 1882016
Lokalizacja: z kartonowego pudełka [krk]

Re: Muchy

Post autor: cyjanek » sobota, 5 kwietnia 2008, 11:37

bylam wczoraj na ich koncercie i bawiłam się doskonale, naprawde swietnie wypadaja na zywo, znacznie lepiej niz na plycie, dawno sie tak nie wyskakałam na zadnym koncercie.. nie wiem czy to obiektywnie najlepszy polski zespol, ale moim zdaniem tak. oczywiscie kazdy hype rodzi anty-hype (mnostwo ludzi ich nie znosi, "bo ich tak lansują"), ale przede wszystkim ciesze sie ze wreszcie konczy sie ta "punkowa" polska martyrologia, typu kult pizama porno happysad.. co do tekstow mozna dyskutowac, osobiscie uwazam ze sa bardzo dobre, no i nareszcie jest jakis mlody wokalista ktory spiewa bez zadnej maniery. i nosi fajne buty, a nie glany, haha. aczkolwiek udalo mi sie z nimi przez chwile pogadac i oprocz perkusisty nie sa specjalnie sympatyczni. tak czy inaczej na koncercie bawilam sie doskonale, na pewno przy nastepnej okazji jeszcze sie wybiore, przyjemne bezpretensjonalne granie, bardzo ich lubie.
.

Awatar użytkownika
Nevyn
Disintegration
Posty: 2046
Rejestracja: czwartek, 23 maja 2002, 07:20
Numer gadu-gadu: 2339800
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Muchy

Post autor: Nevyn » sobota, 5 kwietnia 2008, 13:41

nie, nie sponsorowałem tej wypowiedzi :P

:D
Have a Cure day :)

Awatar użytkownika
bozzz
Easy Cure
Posty: 25
Rejestracja: środa, 27 lutego 2008, 15:45
Numer gadu-gadu: 5270340
Lokalizacja: Bielitz
Kontakt:

Re: Muchy

Post autor: bozzz » wtorek, 8 kwietnia 2008, 14:44

szkoda,że nie pokazali w tv ich występu na wczorajszej gali fryderyków, występu dick4dick zresztą też :evil:

Awatar użytkownika
cyjanek
Concert - The Cure Live
Posty: 1259
Rejestracja: poniedziałek, 18 sierpnia 2003, 23:23
Numer gadu-gadu: 1882016
Lokalizacja: z kartonowego pudełka [krk]

Re: Muchy

Post autor: cyjanek » wtorek, 8 kwietnia 2008, 15:24

to rzeczywiscie dziwne, ze nie pokazali dick4dick w tvp:D
.

Awatar użytkownika
bozzz
Easy Cure
Posty: 25
Rejestracja: środa, 27 lutego 2008, 15:45
Numer gadu-gadu: 5270340
Lokalizacja: Bielitz
Kontakt:

Re: Muchy

Post autor: bozzz » wtorek, 8 kwietnia 2008, 18:31

cyjanek pisze:to rzeczywiscie dziwne, ze nie pokazali dick4dick w tvp:D
damska część publiki byłaby chyba bardzo usatysfakcjonowana :P
z tego co pamiętam tvp zdarzyło się emitować little britain.cuda się zdarzają, niestety nie tym razem.
Oglądałam tę galę, bo wierzyłam,że usłyszę muchy i dicków, a dostałam wijącą się na scenie Natalię K. :roll:

Awatar użytkownika
martynarnr91
Japanese Whispers
Posty: 762
Rejestracja: czwartek, 8 listopada 2007, 14:36
Lokalizacja: Stalowa Wola/ Kraków
Kontakt:

Re: Muchy

Post autor: martynarnr91 » wtorek, 11 stycznia 2011, 16:55

Terroromans przeleciał po mnie spokojnie, było fajnie jednak ja byłam wtedy wciąż na na fali "słucham the cure a wszystko inne jest złe" . Notoryczni wpadli mi szybko w ucho i nie wylecieli :) Przy okazji wróciłam do terroromansu, który brzmiał już lepiej po upływie czasu ;) Jakoś miesiąc temu podczas Offensywy zagrali coś nowego. Nie przeszkadzaj mi gdy tańczę powoduje u mnie wielką ochotę na nowy krążek :)
Trujące kwiaty, trujące liście drzew
Anioły bez twarzy, demony wokół mnie
///
marvja.blogspot.com

ODPOWIEDZ