Depeche Mode - Tour of the Universe

Informacje o koncertach, festiwalach oraz o imprezach organizowanych przez fanów.
teodor
Easy Cure
Posty: 4
Rejestracja: piątek, 16 stycznia 2009, 07:11
Numer gadu-gadu: 0

Re: Depeche Mode - Tour of the Universe

Post autor: teodor » piątek, 16 stycznia 2009, 07:14

Nie zgadzam się z Tobą Vielebny PTA to zwykły ukłon w stronę publiki techno. Razi przede wszystkim prostota i sposób odgrywania partii syntezatorowych. Od techno można z nudów zdechnąć.

Vielebny

Re: Depeche Mode - Tour of the Universe

Post autor: Vielebny » piątek, 16 stycznia 2009, 10:32

Nie maogę się Tobą zgodzić, Teodor :) No ale każdy może płytę odbierać w swój sposób.

Awatar użytkownika
alberto balsalm
The Top
Posty: 884
Rejestracja: niedziela, 4 lutego 2007, 07:49
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: berlin-kingston-londyn

Re: Depeche Mode - Tour of the Universe

Post autor: alberto balsalm » piątek, 16 stycznia 2009, 13:18

teodor pisze:Nie zgadzam się z Tobą Vielebny PTA to zwykły ukłon w stronę publiki techno.
you made my day. :lol:
jakiś fajny tekst po angielsku, który wyraża moją osobowość.

teodor
Easy Cure
Posty: 4
Rejestracja: piątek, 16 stycznia 2009, 07:11
Numer gadu-gadu: 0

Re: Depeche Mode - Tour of the Universe

Post autor: teodor » piątek, 16 stycznia 2009, 15:53

wiesz co ... wydaje mi się że właśnie od jakiegoś czasu muzyka dm zaczeła być częścią pseudo techno. tania elektronika w stylu vnv nation czy covenant. to dobre może dla Niemców - i tam robią konferencje prasowe i grają najwięcej koncertów.

Awatar użytkownika
mort184
The Top
Posty: 939
Rejestracja: piątek, 11 października 2002, 09:49
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Depeche Mode - Tour of the Universe

Post autor: mort184 » piątek, 16 stycznia 2009, 15:55

"WSKOCZCIE DO KLOZETU I STAŃCIE NA GŁOWIE
JA ŻYJĘ - A WYŚCIE POMARLI, PANOWIE"

Awatar użytkownika
looper
Three Imaginary Boys
Posty: 139
Rejestracja: niedziela, 24 lutego 2008, 16:48
Numer gadu-gadu: 0

Re: Depeche Mode - Tour of the Universe

Post autor: looper » piątek, 16 stycznia 2009, 16:30

Temat troszkę nie ten? :wink:

Awatar użytkownika
looper
Three Imaginary Boys
Posty: 139
Rejestracja: niedziela, 24 lutego 2008, 16:48
Numer gadu-gadu: 0

Re: Depeche Mode - Tour of the Universe

Post autor: looper » piątek, 16 stycznia 2009, 16:31

oczywiście wiadomość rewelacyjna* :wink:

Vielebny

Re: Depeche Mode - Tour of the Universe

Post autor: Vielebny » piątek, 16 stycznia 2009, 19:22

W temacie. Alan. Dobrze, że jest w studiu, zawsze jest na co czekać choć przyznać trzeba, że jego muzyka jest specyficzna, ciężka, dla wąskiego grona słuchaczy. Przyznajmy się, ilu z nas zainteresowało by się (w ogóle poznało) muzykę Recoil gdyby Wilder nie grał w DM?
Zresztą podobne przykłady można mnożyć. Kto, zwłaszcza z młodszych fanów, słuchałby Siouxie And The Benshees gdyby się Smith o tą kapelę nie otarł? Kto by wydawał pieniądze ne wydawanie reedycji Blue Sunshine gdyby w skład The Glove wyglądał inaczej?

Awatar użytkownika
Robert Smith Jr.
Japanese Whispers
Posty: 770
Rejestracja: wtorek, 2 grudnia 2008, 16:46
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: Depeche Mode - Tour of the Universe

Post autor: Robert Smith Jr. » piątek, 16 stycznia 2009, 23:35

"Kto, zwłaszcza z młodszych fanów, słuchałby Siouxie And The Benshees gdyby się Smith o tą kapelę nie otarł? Kto by wydawał pieniądze ne wydawanie reedycji Blue Sunshine gdyby w skład The Glove wyglądał inaczej?"

Jak Smith by nie brał udziału w The Glove to bym nawet tego do ręki nie zabrał a Siouxie And The Benshees i tak znałem ale gdyby nie Robert to pewnie bym o tym dawno zapomniał... :D
A co do DM to lubię tylko kilka utworów tak więc się nie wypowiadam... :oops:
Kocham Boba !!!

Awatar użytkownika
alberto balsalm
The Top
Posty: 884
Rejestracja: niedziela, 4 lutego 2007, 07:49
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: berlin-kingston-londyn

Re: Depeche Mode - Tour of the Universe

Post autor: alberto balsalm » sobota, 17 stycznia 2009, 20:27

Vielebny pisze:W temacie. Alan. Dobrze, że jest w studiu, zawsze jest na co czekać choć przyznać trzeba, że jego muzyka jest specyficzna, ciężka, dla wąskiego grona słuchaczy. Przyznajmy się, ilu z nas zainteresowało by się (w ogóle poznało) muzykę Recoil gdyby Wilder nie grał w DM?
ja, bo z małymi wyjątkami wolę muzykę recoil niż depeszów.
Vielebny pisze: Zresztą podobne przykłady można mnożyć. Kto, zwłaszcza z młodszych fanów, słuchałby Siouxie And The Benshees gdyby się Smith o tą kapelę nie otarł?
ja, bo zaczynając słuchać siuksów, a było to dawno temu, nie miałem żadnej wiedzy na temat powiązań grupy ze smithem.
Vielebny pisze: Kto by wydawał pieniądze ne wydawanie reedycji Blue Sunshine gdyby w skład The Glove wyglądał inaczej?
ja, bo akurat na "blue sunshine" smitha - czy raczej the cure - jest bardzo mało. uważam zresztą, że obok "17 sec", "faith" i "disintegration" jest to najlepsza rzecz, jaką gruby popełnił w latach 80.
jakiś fajny tekst po angielsku, który wyraża moją osobowość.

sławekg
Seventeen Seconds
Posty: 323
Rejestracja: poniedziałek, 15 października 2007, 22:36

Re: Depeche Mode - Tour of the Universe

Post autor: sławekg » sobota, 17 stycznia 2009, 21:05

Wyluzujcie!

Awatar użytkownika
jezusmaria
Three Imaginary Boys
Posty: 50
Rejestracja: poniedziałek, 10 stycznia 2005, 01:09
Numer gadu-gadu: 6336722
Lokalizacja: Gotenhafen

Re: Depeche Mode - Tour of the Universe

Post autor: jezusmaria » niedziela, 18 stycznia 2009, 01:55

Pytanie do roodzia.

Czemu akurat Berlin, Rzym, Paryż? Berlin da się łatwo wytłumaczyć, a reszta?
if man is 5
then the devil is 6
then god is 7
this monkey's gone to heaven

Awatar użytkownika
Robert Smith Jr.
Japanese Whispers
Posty: 770
Rejestracja: wtorek, 2 grudnia 2008, 16:46
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: Depeche Mode - Tour of the Universe

Post autor: Robert Smith Jr. » niedziela, 18 stycznia 2009, 02:30

Sounds of the Universe ma okładkę okropną mam nadzieje że zawartość Was zadowoli... :lol:
Kocham Boba !!!

Vielebny

Re: Depeche Mode - Tour of the Universe

Post autor: Vielebny » niedziela, 18 stycznia 2009, 13:09

Robert Smih Jr., a gdzie widziałeś okładkę do Sounds Of The Universe?
alberto balsalm pisze:
Vielebny pisze:W temacie. Alan. Dobrze, że jest w studiu, zawsze jest na co czekać choć przyznać trzeba, że jego muzyka jest specyficzna, ciężka, dla wąskiego grona słuchaczy. Przyznajmy się, ilu z nas zainteresowało by się (w ogóle poznało) muzykę Recoil gdyby Wilder nie grał w DM?
ja, bo z małymi wyjątkami wolę muzykę recoil niż depeszów.
Vielebny pisze: Zresztą podobne przykłady można mnożyć. Kto, zwłaszcza z młodszych fanów, słuchałby Siouxie And The Benshees gdyby się Smith o tą kapelę nie otarł?
ja, bo zaczynając słuchać siuksów, a było to dawno temu, nie miałem żadnej wiedzy na temat powiązań grupy ze smithem.
Vielebny pisze: Kto by wydawał pieniądze ne wydawanie reedycji Blue Sunshine gdyby w skład The Glove wyglądał inaczej?
ja, bo akurat na "blue sunshine" smitha - czy raczej the cure - jest bardzo mało. uważam zresztą, że obok "17 sec", "faith" i "disintegration" jest to najlepsza rzecz, jaką gruby popełnił w latach 80.
Alberto, w dwie pierwsze odpowiedzi jestem skłonny uwierzyć ale trzecia to lekka bzdura (moim zdaniem). Wydaje mi się, że gdyby Robert Smith nie był dziś legendarnym frontmanem The Cure, to taki epizod jak The Glove nie zostałby nigdzie odnotowany, skończyłby na śmietniku historii. Nidy byś się o tym nie dowiedział.

Awatar użytkownika
alberto balsalm
The Top
Posty: 884
Rejestracja: niedziela, 4 lutego 2007, 07:49
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: berlin-kingston-londyn

Re: Depeche Mode - Tour of the Universe

Post autor: alberto balsalm » niedziela, 18 stycznia 2009, 15:59

Vielebny pisze: Alberto, w dwie pierwsze odpowiedzi jestem skłonny uwierzyć ale trzecia to lekka bzdura (moim zdaniem). Wydaje mi się, że gdyby Robert Smith nie był dziś legendarnym frontmanem The Cure, to taki epizod jak The Glove nie zostałby nigdzie odnotowany, skończyłby na śmietniku historii. Nidy byś się o tym nie dowiedział.
nie o takich rzeczach się człowiek dowiadywał. poza tym, to co o napisałem o the glove to nie "lekka bzdura", tylko "moje zdanie", więc je uszanuj, a nie gdybaj.
jakiś fajny tekst po angielsku, który wyraża moją osobowość.

ODPOWIEDZ