Legendary Pink Dots w Polsce...

Informacje o koncertach, festiwalach oraz o imprezach organizowanych przez fanów.
Awatar użytkownika
beyond
Japanese Whispers
Posty: 764
Rejestracja: piątek, 7 lutego 2003, 18:19

Legendary Pink Dots w Polsce...

Post autor: beyond » niedziela, 12 września 2004, 21:05

...i w Berlinie. Może ktoś się wybiera :?: 30 pażdziernika w Gdańsku i 31 w Berlinie. No i jeszcze 29-go w Wilnie (to dla mieszkańców Suwałk i okolic)

Można sobie uprzyjemnić oczekiwanie na Kjurów muzyczną przygodą, jaką jest obcowanie ze muzyką LPD na żywo. Do tego sądząc po recenzjach właśnie zakończonej trasy po Stanach Prorok, podobnie jak Robcio, ciągle w świetnej formie :)

Raczej wybiorę się do Berlina ale przy odrobinie szczęścia może uda się zaliczyć oba koncerty :D i tym samym odbiję sobie ubiegłoroczne niepowodzenie :!: Ha :!: Ktoś się wybiera :?:
Sing while you may
though it's hard to sing underwater.

Awatar użytkownika
Aga
The Head On The Door
Posty: 1071
Rejestracja: środa, 22 maja 2002, 11:10
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Legendary Pink Dots w Polsce...

Post autor: Aga » niedziela, 12 września 2004, 21:17

beyond pisze: Ktoś się wybiera :?:
ja sie pewnie wybiore ale nie do Berlina..

Awatar użytkownika
Danelectro
Pornography
Posty: 562
Rejestracja: czwartek, 26 sierpnia 2004, 03:55

Post autor: Danelectro » niedziela, 12 września 2004, 21:20

Ja tak samo :D Ktoś był na Gdyńskim koncercie w Uchu, kiedy to było - z rok temu?
Zły gotyk boli przez całe życie

Awatar użytkownika
beyond
Japanese Whispers
Posty: 764
Rejestracja: piątek, 7 lutego 2003, 18:19

Post autor: beyond » niedziela, 12 września 2004, 21:29

Danelectro pisze:Ja tak samo :D Ktoś był na Gdyńskim koncercie w Uchu, kiedy to było - z rok temu?
Ktoś był, ale nie bardzo się kwapi do napisania czegokolwiek :cry: Już kiedyś prosiłem.. Ale obiecuję że po październikowych koncertach wysmażę taaaaaaakąąąą dłuuuugggąąą relację :!: dla tych, których zabraknie. A co, pewnie będę w gazie..
Sing while you may
though it's hard to sing underwater.

Awatar użytkownika
Aga
The Head On The Door
Posty: 1071
Rejestracja: środa, 22 maja 2002, 11:10
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Aga » niedziela, 12 września 2004, 21:46

Danelectro pisze:Ja tak samo :D Ktoś był na Gdyńskim koncercie w Uchu, kiedy to było - z rok temu?


viewtopic.php?t=293

Awatar użytkownika
beyond
Japanese Whispers
Posty: 764
Rejestracja: piątek, 7 lutego 2003, 18:19

Post autor: beyond » niedziela, 12 września 2004, 21:51

niestety ostatecznie nikt się nie wybrał/nie napisał relacji :cry: Ale dzięki, nie wiedziałem że wątek o LPD istnieje (mój pierwszy do odswieżenia :wink: ) To jeszcze nie za mojej kadencji tu było..

A tak na marginesie może napiszesz coś o klubie Żak - bo tam ma się odbyć koncert. Jak to wygląda od strony warunków :?: Da się słuchać :?:
Sing while you may
though it's hard to sing underwater.

Ewa
Seventeen Seconds
Posty: 302
Rejestracja: wtorek, 9 grudnia 2003, 19:31
Numer gadu-gadu: 0
Kontakt:

Post autor: Ewa » niedziela, 12 września 2004, 23:19

Pyszny termin w Gdańsku - sobota, muszę się koniecznie wybrać. :D

Awatar użytkownika
DrowningMan
The Top
Posty: 846
Rejestracja: sobota, 10 kwietnia 2004, 22:36
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bialystok/Warszawa
Kontakt:

Post autor: DrowningMan » sobota, 18 września 2004, 01:13

Jak podaje Onet....

"Już wkrótce, po raz kolejny w naszym kraju pojawi się zespół Legendary Pink Dots.
Zespół promować będzie swój najnowszy krążek zatytułowany "The Whispering Wall", a jak podaje serwis cgm.pl materiał z niego będzie można usłyszeć na żywo w Gdańsku, Krakowie, Warszawie i Wrocławiu.

Grafik polskiej części trasy zespołu:

30.10. Gdańsk, Żak
05.11. Kraków, Extreme
06.11. Warszawa, Fabryka Trzciny
07.11. Wrocław, WZ"


:D :D :D
Zapowiada sie piekna jesien
Kto sie wybiera na warszawski koncert?
Turn On, Tune In, Drop Out

Ewa
Seventeen Seconds
Posty: 302
Rejestracja: wtorek, 9 grudnia 2003, 19:31
Numer gadu-gadu: 0
Kontakt:

Post autor: Ewa » sobota, 18 września 2004, 07:38

Tyle miejsc w Polsce odwiedzą, to dobrze. Warszawę mam bliżej, niż Gdańsk i pewnie tu wysłucham koncertu. Termin też jest bardzo dobry, bo 6.11. 04 to sobota. :D

Awatar użytkownika
beyond
Japanese Whispers
Posty: 764
Rejestracja: piątek, 7 lutego 2003, 18:19

Post autor: beyond » sobota, 18 września 2004, 16:42

Troche daleko to wszystko :cry: . Jednyne pocieszenie to Berlin ale naprawdę zdecydowanie wolałbym odwiedzić polski koncert :!: :!: Bardzo brakuje Poznania na tej liście..
Sing while you may
though it's hard to sing underwater.

Awatar użytkownika
beyond
Japanese Whispers
Posty: 764
Rejestracja: piątek, 7 lutego 2003, 18:19

Post autor: beyond » czwartek, 11 listopada 2004, 17:39

Ktoś się w końcu wybrał?
Sing while you may
though it's hard to sing underwater.

Awatar użytkownika
DrowningMan
The Top
Posty: 846
Rejestracja: sobota, 10 kwietnia 2004, 22:36
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bialystok/Warszawa
Kontakt:

Post autor: DrowningMan » piątek, 12 listopada 2004, 12:59

Tak, ja bylem w Warszawie. Byl to........ bardzo dobry koncert, ktory nie wiem czemu jakos mnie az tak bardzo nie poruszyl. Ale uwielbiam ten zespol i moze oczekuje od nich nie wiadomo czego...... Moze pokusze sie pozniej o dluzsza recenzje....
Turn On, Tune In, Drop Out

Awatar użytkownika
beyond
Japanese Whispers
Posty: 764
Rejestracja: piątek, 7 lutego 2003, 18:19

Post autor: beyond » środa, 17 listopada 2004, 23:59

To może się jednak pokusisz :?: :wink:
Sing while you may
though it's hard to sing underwater.

Awatar użytkownika
dumdum
Boys Don't Cry
Posty: 221
Rejestracja: czwartek, 22 stycznia 2004, 23:56
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: gdansk
Kontakt:

Post autor: dumdum » piątek, 19 listopada 2004, 13:51

skoleji w gdansku odwoali, a szkoda :(

Awatar użytkownika
DrowningMan
The Top
Posty: 846
Rejestracja: sobota, 10 kwietnia 2004, 22:36
Numer gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Bialystok/Warszawa
Kontakt:

Post autor: DrowningMan » niedziela, 28 listopada 2004, 02:47

Co nieco o koncercie w Stolicy....Bedzie krotko :wink: bo to dawno temu juz bylo i pamiec moze mnie zawodzic.
Fabryka Trzciny to swietne miejsce na koncert! Po wejsciu do sali oniemialem widzac scene na tle murowanej sciany oswietlonej jasnoniebieskimi, neonowymi swiatlami. Wreszcie Kropki mialy scenografie na ich miare, ze wszystkimi swiatelkami, dymami i innymi bajerami. I tylko wkurzylem sie troche, bo znowu nie ujrzalem perkusji (na ktorej tryumfalny powrot wiernie czekam). Ludzi tez mogloby byc wiecej.
Wyszli: Kaspel oczywiscie boso, obwiazany czyms na kszatalt szalika bialo-czerwonego, Saksofonista usmiechajacy sie glupawo, Silverman jak zwykle powazny, gitarzysta rowniez.... Po krotkim intrze: Black Zone!! Swietny poczatek ze swietnego albumu sprzed 20 lat (The tower), w wersji oczywiscie unowoczesnionej. Piosenka codowna, ale.... czegos mi w niej brakowalo. Za to nastepny kawalek juz powalil na kolana: The More It Stays The Same z Synesthesii. Bardzo liczylem na te piosenke, w zasadzie nie wierzylem ze moga ja zagrac. Na sali stworzyla niesamowity transowo-psychodeliczny klimat. Bylem oczarowany. Potem song, ktorego nie znalem i kolejna wspaniala niespodzianka: The More It Changes - jedna z najsliczniejszych ballad jakie kiedykolwiek powstaly!! Nastepnie jakis swietny, bardzo pokrecony i improwizowany kawalek (moze jakas czesc Premonition?) i kilka kawalkow z nowej plyty - in sickness and in health i dominic (bez szegolnej rewelacji) a nastepnie The Divide - wymyslana na biezaco przez Kaspela historia Modern Mana, przy akompaniamencie improwizacji zespolu. Wtedy wlasnie, poczulem, ze unosze sie w powietrzu.... odciolem sie od wszystkiego co przyziemne - bylem tylko Ja i Muzyka, wspaniale przezycie. Ostatnia mysl jaka do mnie dotarla to to, ze Kropki powinny wiecej improwizowac... Nastepny byl kolejny cios miedzy oczy - rozbudowane, unowoczesnione True Love z plyty Any Day Now, ciary smigaly po calym ciele jak szalone. Potem najlepsza piosenka z najnowszej plyty (skadinad bardzo dobrej jak na ostatnie dokonania LPD), czyli Soft Toy a po nim kolejny HIT - Blacklist' 04 zakonczony wielka improwizacja. I to byl koniec glownego setu... fenomenalna koncowka. Ocknalem sie nagle. Otepialym wzrokiem rozejrzalem sie wokolo - wszscy zadowoleni, czekaja na bisy. Dobra nasza - pomyslalem - po takim secie napewno uracza nas jakimis orzginalnymi bisami. I tu sie troche rozczarowalem: pierwszy Isis Veild z repertuaru Tear Garden, zaraz po nim 3rd Secret z genialnej plyty The Maria Dimensions. Po krotkiej przerwie zas: Stitching Time z Shadow Weaver. Owszem, wszystkie swietne, ale..... rok temu usyszelismy je takze i prawdopodobnie sa to piosenki, ktore LPD gra jako przeboje na kazdym koncercie od ponad 2 lat.... spodziewalem sie bardziej wyszukanych bisow. Ponadto zauwazylem, ze zespolowi zaczelo sie spieszyc, ze chyba sa znudzeni albo zmeczeni i chca jak najszybciej zejsc juz ze sceny.....
Reasumujac: koncert byl wspanialy, ale pozostawil spory niedosyt. Miejmy nadzieje, ze za rok bedzie w pelni idealnie :D
Turn On, Tune In, Drop Out

ODPOWIEDZ